- Kacper Płażyński i branża pogrzebowa zaskarżyli do WSA uchwałę Rady Miasta Gdańska i zarządzenia prezydenta dotyczące opłat cmentarnych, twierdząc, że są nielegalne i zbyt wysokie.
- Opłaty za pochówek w Gdańsku (3183 zł za pochówek tradycyjny, 1900 zł za urnę) są, zdaniem Płażyńskiego, jednymi z najwyższych w Polsce i uderzają w rodziny.
- Branża pogrzebowa podkreśla brak podstaw prawnych dla "opłaty eksploatacyjnej", wskazując, że w innych miastach opłaty są niższe lub nie występują.
- Miasto Gdańsk odpiera zarzuty, tłumacząc, że opłaty są zgodne z prawem, a zebrane środki (ponad 14,5 mln zł w 2024 r.) przeznaczane są na utrzymanie cmentarzy.
Opłaty cmentarne w Gdańsku trafiają do WSA
Spór o koszty pochówku w Gdańsku przenosi się do sądu. Kacper Płażyński razem z przedstawicielami branży pogrzebowej złożył dwie skargi do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Gdańsku. Dotyczą uchwały Rady Miasta z 5 grudnia 2002 r. oraz zarządzeń prezydenta regulujących pobór opłat na cmentarzach komunalnych.
– "Składamy dziś dwie skargi do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Gdańsku. Chodzi o uchwałę Rady Miasta z 5 grudnia 2002 r. oraz związane z nią zarządzenia prezydenta, które regulują pobieranie opłat na gdańskich cmentarzach komunalnych. (...) W naszej ocenie obowiązujące opłaty związane z pochówkiem są nie tylko wysokie, ale i nielegalne "– oświadczył w piątek poseł Prawa i Sprawiedliwości Kacper Płażyński na wspólnej konferencji prasowej z przedstawicielami branży pogrzebowej.
3183 zł za pogrzeb. „To uderza w rodziny”
Płażyński przekonuje, że miasto stosuje jedne z najwyższych stawek w Polsce. Rodzina ma płacić opłatę eksploatacyjną: 3183 zł za pochówek tradycyjny i 1900 zł za urnę. Polityk twierdzi, że mimo wcześniejszych interwencji zasady nie zostały zmienione.
– "Prezydent Aleksandra Dulkiewicz nadal pobiera ponad 20 niezgodnych z prawem opłat za pochówek. Skoro władze miasta udają, że nie wiedzą, iż taki proceder łupienia ludzi znajdujących się w bardzo trudnej sytuacji jest niezgodny z prawem, niech sąd rozstrzygnie, kto ma rację" – przekazał. Powołał się przy tym na orzeczenia polskich sądów, w tym Naczelnego Sądu Administracyjnego.
Branża pogrzebowa: brak podstaw prawnych
Przedstawiciele zakładów pogrzebowych wskazują, że ustawa pozwala pobierać opłatę za miejsce grzebalne i przedłużenie jego użytkowania. Ich zdaniem opłata eksploatacyjna nie ma jasnej podstawy, a w miastach takich jak Warszawa czy Gdynia bywa niższa lub nie występuje. Pada też argument, że ewentualny wyrok może otworzyć drogę do roszczeń o zwrot pieniędzy.
Miasto odpowiada: to na utrzymanie cmentarzy
Gdańsk odpiera zarzuty. Piotr Kryszewski z Zielonego Gdańska zapewnia, że opłaty są zgodne z prawem, a przepisy niejednoznaczne, co skutkuje różnymi orzeczeniami. Miasto tłumaczy, że pieniądze idą na utrzymanie nekropolii – w 2024 roku kosztowało to ponad 14,5 mln zł.
