Co stanie się z pieniędzmi w bankach podczas wojny? Eksperci ostrzegają Polaków

Co stanie się z naszymi oszczędnościami, gdyby w Polsce wybuchła wojna? Czy pieniądze na koncie i lokatach nadal będą bezpieczne? Eksperci zwracają uwagę, że największym problemem wcale nie musi być utrata pieniędzy. W sytuacji kryzysowej kłopotem może okazać się przede wszystkim dostęp do nich. Dlatego warto wcześniej pomyśleć o rozłożeniu oszczędności na kilka różnych form.

Dłoń osoby wyjmującej banknoty o nominale 100 złotych z bankomatu. O dostępie do gotówki pisze SE Superbiz.
Autor: Archiwum serwisu Chcesz wypłacić pieniądze z bankomatu? Sprawdź, jaki jest limit w twoim banku

Pieniądze w banku czy gotówka w domu?

Dla wielu Polaków bank jest pierwszym miejscem, w którym przechowują oszczędności. Lokaty i rachunki bankowe uchodzą za bezpieczne, a system finansowy jest przygotowywany również na sytuacje kryzysowe.

Eksperci przypominają, że banki podlegają rygorystycznym wymaganiom dotyczącym bezpieczeństwa i odporności systemów informatycznych. Mają temu służyć m.in. unijne regulacje DORA i NIS2, których zadaniem jest ograniczenie ryzyka poważnych zakłóceń oraz poprawa ochrony przed cyberatakami.

Dr Robert Pakla, wiceprezes Krakowskiego Banku Spółdzielczego na łamach serwisu WP Finanse, zwraca jednak uwagę, że w wyjątkowych sytuacjach dostęp do pieniędzy może być czasowo utrudniony. Jednocześnie jego zdaniem przechowywanie oszczędności na rachunku bankowym może być bezpieczniejsze niż trzymanie dużej ilości gotówki w domu.

Przywołał doświadczenia z okresu po rozpoczęciu wojny w Ukrainie. Część klientów, którzy wcześniej wypłacili pieniądze z banków, po pewnym czasie zaczęła ponownie wpłacać swoje oszczędności na rachunki.

Mogą zmienić przepisy

Wojna lub poważny kryzys oznaczałyby także wyjątkową sytuację dla państwa. W takich warunkach mogą pojawić się szybkie zmiany przepisów i nadzwyczajne decyzje dotyczące funkcjonowania gospodarki oraz sektora finansowego.

Dlatego specjaliści radzą, by nie zakładać, że w każdych okolicznościach wszystko będzie działało dokładnie tak samo jak w spokojnych czasach.

Znaczenie ma również Bankowy Fundusz Gwarancyjny. Depozyty w bankach objęte są gwarancją do równowartości 100 tys. euro. Dla osób posiadających większe oszczędności jest to jeden z powodów, by zastanowić się nad ich rozłożeniem.

Co z euro i innymi walutami?

W czasie wojny dużym problemem mogą być również gwałtowne zmiany kursów walut. Szczególnie narażony może być złoty, ponieważ w okresach dużej niepewności inwestorzy często uciekają od bardziej ryzykownych aktywów.

Dlatego część ekspertów wskazuje na potrzebę posiadania oszczędności w kilku walutach. Nie oznacza to jednak, że samo przeniesienie pieniędzy za granicę daje całkowitą ochronę.

Najlepszym przykładem jest Cypr. W 2013 roku, w związku z poważnym kryzysem finansowym, zastosowano tam nadzwyczajne rozwiązania dotyczące dużych depozytów. Pokazuje to, że w ekstremalnych warunkach nawet pieniądze znajdujące się poza krajem nie muszą być całkowicie poza ryzykiem.

Bank może działać, ale przelew już niekoniecznie

Kolejne zagrożenie wiąże się z międzynarodowymi rozliczeniami. W przypadku sankcji lub poważnego kryzysu mogą pojawić się problemy z wykonywaniem transakcji zagranicznych.

Eksperci zwracają uwagę na system SWIFT oraz bankową bankowość korespondencyjną. Ich działanie może zostać ograniczone lub zawieszone, co utrudniałoby przesyłanie pieniędzy między państwami.

Dlatego zalecana jest dywersyfikacja. Część oszczędności można przechowywać w różnych walutach, część w innych aktywach, a niewielką kwotę warto mieć również w gotówce.

Złoto na trudne czasy

Wśród sposobów zabezpieczenia majątku często wymieniane jest fizyczne złoto. Monety bulionowe czy niewielkie sztabki nie wymagają dostępu do banku, żeby zachowały swoją wartość użytkową.

Adam Drozdowski, zarządzający funduszami InValue Multi-Asset, na łamach WP Finanse zwraca uwagę, że podczas napięć geopolitycznych rośnie zainteresowanie złotem oraz amerykańskimi obligacjami. W przypadku kruszcu wskazuje na mniejsze nominały, np. monety bulionowe.

Złoto ma jeszcze jedną cechę. Jest łatwe do rozpoznania na wielu rynkach i można je przechowywać niezależnie od działania systemu bankowego. Alternatywą może być srebro, które ma niższą wartość jednostkową i pozwala budować mniejsze pozycje.

Marek Zuber wskazuje z kolei, że pewną formą przechowywania wartości może być także złota biżuteria. W czasie konfliktów takie przedmioty również mogą mieć znaczenie jako majątek, który można stosunkowo łatwo przenieść.

Nie trzymaj wszystkiego w jednym miejscu

Eksperci nie twierdzą, że Polacy powinni masowo wypłacać pieniądze z banków. Wręcz przeciwnie – duża ilość gotówki przechowywana w domu również wiąże się z ryzykiem.

Najważniejsza jest dywersyfikacja. Konto bankowe, niewielka rezerwa gotówki, różne waluty czy część majątku ulokowana w fizycznym złocie to rozwiązania, które mogą ograniczyć ryzyko uzależnienia się od jednego systemu.

W czasie kryzysu największym problemem może bowiem nie być to, czy pieniądze formalnie nadal istnieją. Znacznie ważniejsze może okazać się pytanie, czy i kiedy będziemy mogli z nich skorzystać. 

Banki wyższy podatek przerzucą na nas
QUIZ. To piłkarz czy siatkarz? Kurek, Świderski, Bołądź, Kiwior i inni. Szybka akcja, tylko jedna odpowiedź
Pytanie 1 z 20
Jakub Kiwior to:

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki