Spis treści
Czereśniowy alarm w całej Polsce
Związek Sadowników Rzeczpospolitej Polskiej wystąpił o pilne kontrole jakości czereśni trafiających do sprzedaży. Organizacja zwraca uwagę przede wszystkim na ogromny napływ owoców z zagranicy oraz konieczność dokładnego sprawdzania ich jakości.
Sadownicy chcą, aby szczególną uwagę poświęcono badaniom na obecność pozostałości środków ochrony roślin, zwłaszcza w przypadku czereśni sprowadzanych spoza Unii Europejskiej.
Importowane owoce w polskich opakowaniach?
Najpoważniejsze oskarżenia dotyczą jednak oznaczania pochodzenia owoców.
Zdaniem sadowników część importowanych czereśni może trafiać do polskich opakowań, co ma sprawiać wrażenie, że owoce pochodzą z krajowych sadów.
– Odbywa się proceder przesypywania importowanych czereśni w polskie opakowania i udowadniania w ten sposób, że czereśnie pochodzą z krajowej produkcji – alarmuje Związek Sadowników RP.
Jeśli takie praktyki rzeczywiście mają miejsce, są niezgodne z przepisami i mogą wprowadzać klientów w błąd.
Ministerstwo ma zająć się sprawą
Sadownicy zapowiadają walkę z nieuczciwymi praktykami. Jak informują, sprawa została zgłoszona do instytucji odpowiedzialnych za kontrolę jakości żywności.
Prezes związku, Mirosław Maliszewski, ma pozostawać w stałym kontakcie z ministrem rolnictwa Stefanem Krajewskim. Celem jest ograniczenie nielegalnego procederu i ochrona zarówno producentów, jak i konsumentów.
Zagraniczne czereśnie zalewają rynek
Problem pojawia się w czasie, gdy do Polski trafiają ogromne ilości owoców z innych krajów. Najwięcej czereśni sprowadzanych jest obecnie z Serbii, Grecji i Hiszpanii.
Różnice cenowe są ogromne. Najtańsze owoce z Serbii kosztują około 15 zł za kilogram. Z kolei duże, wysokiej jakości czereśnie z Hiszpanii mogą kosztować nawet 50 zł za kilogram.
Klienci powinni zachować czujność
Eksperci przypominają, że konsumenci mają prawo wiedzieć, skąd pochodzą kupowane owoce. Dlatego tak ważne są rzetelne oznaczenia i skuteczne kontrole.
Sadownicy liczą, że szybka reakcja urzędów pozwoli wyeliminować nieuczciwe praktyki i ochronić polskich producentów przed nieuczciwą konkurencją. Tymczasem klienci powinni uważnie sprawdzać etykiety i pytać sprzedawców o pochodzenie kupowanych czereśni.
Polecany artykuł:
