Spis treści
Katastrofa w sadach
Sadownicy załamują ręce. Wiosenne przymrozki zdewastowały uprawy w wielu regionach Polski. Straty są gigantyczne, a w niektórych gospodarstwach sięgają nawet 100 procent.
Minister rolnictwa Stefan Krajewski już interweniuje i wystąpił do Komisji Europejskiej o wsparcie dla poszkodowanych rolników.
Takiej klęski nie było od kilkudziesięciu lat
Najbardziej ucierpiały sady w województwach mazowieckim, łódzkim, lubelskim i świętokrzyskim. Mróz nie oszczędził praktycznie niczego. Zniszczone zostały kwiaty i zawiązki owoców jabłoni, wiśni, czereśni, malin, truskawek oraz porzeczek.
Sadownicy mówią wprost, że sytuacja jest dramatyczna. Mirosław Maliszewski, prezes Związku Sadowników RP ocenił, że to „wielka klęska”, jakiej nie widziano od czterech dekad.
Ministerstwo Rolnictwa poinformowało, że szef resortu spotkał się z przedstawicielami sadowników i zapowiedział pilne działania pomocowe.
"Przygotowujemy odpowiednie mechanizmy pomocy i jesteśmy w kontakcie z Komisją Europejską w tej sprawie" – zapewnił minister rolnictwa Stefan Krajewski.
Potrzebne będzie wsparcie finansowe dla sadowników
Teraz kluczowe będzie szybkie oszacowanie strat. To właśnie od protokołów przygotowanych przez komisje zależy, czy rolnicy dostaną dodatkowe wsparcie finansowe z budżetu państwa i środków unijnych.
Rolnicy obawiają się jednak, że skutki przymrozków odczują wszyscy Polacy. Mniejsze zbiory mogą oznaczać wyższe ceny owoców latem i jesienią. A to może mocno uderzyć po kieszeniach klientów w sklepach i na targowiskach.