- Minister Krajewski zapowiada walkę o interesy polskich rolników po podpisaniu umowy UE-Mercosur.
- W przyszłym tygodniu PE zagłosuje nad skargą do TSUE.
- Minister apeluje o jedność wśród europosłów i zaprzestanie przeszkadzania przez opozycję.
- Umowa UE-Mercosur ma ułatwić przepływ produktów przemysłowych i rolnych, tworząc największą strefę wolnego handlu na świecie.
Minister rolnictwa reaguje na podpisany umowy UE-Mercosur
W sobotę, gdy oficjalnie zatwierdzono umowę handlową między UE a Mercosurem, minister rolnictwa Stefan Krajewski napisał na platformie X (dawniej Twitter): „Mimo błędów poprzedników, którzy zgodzili się na umowę UE-Mercosur, my się nie poddajemy. To nie koniec walki”.
Krajewski podkreślił, że to nie koniec starań o ochronę interesów polskich rolników, a rząd jest gotów podjąć dalsze kroki prawne. Kluczowym momentem w najbliższym czasie będzie głosowanie w Parlamencie Europejskim nad skargą, którą złożyła grupa europosłów z Polski. Skarga ta ma trafić do Trybunału
Sprawiedliwości UE. Minister Krajewski wyraził nadzieję na jedność wśród polskich europosłów w tej sprawie. „Liczę na jedność wszystkich polskich europosłów. Mamy gotowe scenariusze prawne (TSUE) i służby w pełnej gotowości do kontroli” – zaznaczył.
Podkreślił również determinację rządu w dążeniu do ochrony polskich rolników, zapowiadając, że Polska zrobi „wszystko, by ochronić polskich rolników”.
Minister Stefan Krajewski uspokaja polskich rolników
Minister rolnictwa zapytany, czy rolnicy mają prawo do niepokoju stwierdził, że polskie rolnictwo jest chronione odpowiednimi przepisami.
- Jeszcze nigdy żadna grupa zawodowa nie była tak chroniona w umowie międzynarodowej jak europejscy, w tym polscy rolnicy. Myślę, że za rok, kiedy będziemy podsumowywać dotychczasowe obowiązywanie umowy, okaże się, że polskie rolnictwo nie tylko nie straciło, ale wręcz zyskało – powiedział w rozmowie z Super Expressem.
Rozmówca SE przypomina o mechanizmach chroniących nasze rolnictwo zapisanych w umowie. Przede wszystkim południowo-amerykańska produkcja rolna nie będzie płynąć do nas szerokim strumieniem. Kontyngenty z Mercosur są naprawdę niewielkie. Dla wołowiny to 1,5 proc. europejskiej produkcji, wieprzowiny 0,1 proc. a drobiu 1,3 proc.
Co więcej, importowana żywność ma podlegać takim samym normom jak ta produkowana w UE, więc jej produkcja w krajach Mercosur nie będzie znacząco niższa niż europejska. Niemniej, Unia szykuje wsparcie finansowe dla rolników, jeśliby na umowie stracili. Jednak według naszych informacji KE przewiduje, że nie trzeba będzie tych pieniędzy wypłacać, bo strat nie będzie. Komisja ma też obowiązek reagować, kiedy dojdzie do nawet niewielkich zaburzeń na rynku rolnym związanych z importem z krajów Mercosur.
Krajewski apeluje do opozycji i związkowców
W swoim wpisie na platformie X, minister Krajewski zaapelował również do opozycji oraz niektórych związków, prosząc o zaprzestanie przeszkadzania w działaniach na rzecz polskiego rolnictwa. „Przestańcie przeszkadzać. Odłóżcie na bok zasadę »im gorzej, tym lepiej«. Dziś ważniejsza jest polska wieś niż Wasze słupki sondażowe i prywatne interesy. Nie ma sprawy ważniejszej niż Polska” – napisał Krajewski.
Na wpis Krajewskiego zareagowała europosłanka Konfederacji Anna Bryłka:
- Panie Ministrze, macie oczywiście nasz głos, ale do cholery - my nie potrzebujemy Waszych ,,gotowych scenariuszy" tylko projektu rządowej skargi do TSUE. Kiedy zamierzacie uruchomić rządowe procedury w tej sprawie, za rok? - czytamy we wpisie.
UE podpisała umowę z Mercosur. Część państw członkowskich zachwala, część jest przeciwko
Umowa handlowa między Unią Europejską a Mercosurem, podpisana w Asuncion, ma na celu ułatwienie przepływu produktów przemysłowych i rolnych między tymi dwoma blokami państw. Szefowa Komisji Europejskiej, Ursula von der Leyen, podkreśliła, że porozumienie to tworzy największą strefę wolnego handlu na świecie, generując rynek wart blisko 20 proc. światowego PKB. Umowa ma przynieść liczne korzyści, takie jak zwiększenie możliwości biznesowych, zniesienie ceł o wartości miliardów euro oraz otwarcie rynków zamówień publicznych.
Ursula von der Leyen zapewniła również, że umowa zawiera „solidne zabezpieczenia mające na celu ochronę waszych źródeł utrzymania i naszych wrażliwych sektorów rolniczych”.
Mimo entuzjazmu ze strony niektórych przedstawicieli UE, nie wszystkie państwa członkowskie były przekonane co do słuszności podpisania umowy. Na początku stycznia, gdy większość państw wyraziła zgodę, Polska, Francja, Austria, Irlandia i Węgry zgłosiły swój sprzeciw.
Kraje te obawiają się negatywnych skutków umowy dla swojego rolnictwa, w tym zwiększonej konkurencji ze strony producentów z Ameryki Południowej.
Minister Krajewski zapowiedział, że jeśli Parlament Europejski nie przegłosuje skargi złożonej przez europosłów, Polska jako kraj członkowski przygotuje własną skargę do Trybunału Sprawiedliwości. To pokazuje determinację polskiego rządu w dążeniu do ochrony interesów krajowych rolników.
Umowa UE-Mercosur budzi obawy wśród polskich rolników, którzy obawiają się zwiększonej konkurencji ze strony producentów z Ameryki Południowej. Import produktów rolnych z krajów Mercosuru może wpłynąć na obniżenie cen krajowych produktów, co z kolei może prowadzić do trudności finansowych dla polskich gospodarstw.
Polski rząd stoi przed trudnym zadaniem znalezienia równowagi między korzyściami płynącymi z otwarcia rynków a ochroną interesów krajowych producentów rolnych.
