Spis treści
Państwowe spółki są za małe
Daniel Obajtek coraz mocniej angażuje się w tworzenie gospodarczego programu Prawa i Sprawiedliwości. 3 października podczas kongresu „Gospodarka – plan naprawy finansów publicznych” przedstawił swoją wizję zmian.
Były prezes Orlenu uważa, że państwowe przedsiębiorstwa są zbyt rozdrobnione, aby skutecznie konkurować i finansować wielkie inwestycje. Dlatego chce dalszego łączenia spółek Skarbu Państwa.
– Trzeba dalej prowadzić proces łączenia spółek Skarbu Państwa. To nie są spółki, które mają odpowiednią wyporność i odpowiednią dźwignię finansową – przekonywał Obajtek.
Jego plan zakłada konsolidację przedsiębiorstw działających m.in. w energetyce, logistyce, kolei i przemyśle. W sektorze energetycznym miałoby pozostać zaledwie dwóch dużych państwowych graczy.
Orlen połączy się z producentami nawozów?
Jednym z najważniejszych pomysłów jest połączenie branży nawozowej z Orlenem. Obajtek przekonuje, że koncern, mając dostęp do własnego gazu, mógłby stabilizować koszty produkcji nawozów.
To z kolei miałoby przełożyć się na większe bezpieczeństwo żywnościowe Polski. Mechanizm jest prosty: gdy gaz drożeje, można więcej zarabiać na jego wydobyciu, ale jednocześnie rosną koszty produkcji nawozów. Połączenie obu działalności miałoby ograniczać takie wahania.
Były szef Orlenu chce również konsolidacji sektora bankowego i ubezpieczeniowego. Jego zdaniem silniejsze polskie instytucje finansowe byłyby potrzebne do obsługi wielkich inwestycji strategicznych.
Prywatne firmy mają dołożyć setki miliardów
Obajtek nie chce jednak, aby za wszystkie wielkie projekty płaciło państwo. Przeciwnie – proponuje szerzej otworzyć je na prywatny polski kapitał.
Według jego szacunków w rękach prywatnych przedsiębiorców znajduje się ponad 500 mld zł, które można wykorzystać przy dużych inwestycjach infrastrukturalnych i energetycznych.
Jego pomysł? Projekty realizowane przez państwowe spółki miałyby być prowadzone wspólnie z największymi polskimi przedsiębiorcami, nawet w formule 50 na 50.
Były prezes Orlenu wskazuje również na około 300 niewielkich spółek należących do państwa. Część z nich mogłaby – jego zdaniem – trafić w prywatne ręce poprzez tworzenie spółek celowych.
Urzędy będą miały tylko 30 dni
Obajtek chce także przyspieszyć inwestycje. Jego zdaniem jedną z największych bolączek polskiej gospodarki są przewlekłe procedury administracyjne.
Dlatego zaproponował, aby urzędy miały maksymalnie 30 dni na wydanie decyzji dotyczących kluczowych inwestycji. Miałoby to skrócić czas potrzebny na rozpoczęcie strategicznych projektów.
Prąd tańszy nawet o 35 proc.
Najbardziej odczuwalną dla zwykłych Polaków zapowiedzią jest jednak obniżka cen energii. Obajtek uważa, że odpowiednia przebudowa rynku mogłaby zmniejszyć rachunki za energię o około 35 proc.
W tym celu chce m.in. zmian w systemie handlu energią, przebudowy zasad finansowania rynku mocy oraz ograniczenia wpływu instytucji finansowych na unijny system ETS.
Były prezes Orlenu postuluje też rozdzielenie rynku energii z odnawialnych źródeł od energii produkowanej z gazu i węgla. Jego zdaniem nie powinno być tak, że tańsza energia z OZE jest wyceniana według kosztów najdroższych źródeł.
Nowa państwowa agencja zajmie się kopalniami
Na tym nie koniec. Obajtek chce stworzenia nowej państwowej agencji, do której trafiłyby polskie kopalnie i elektrownie węglowe.
Instytucja nie musiałaby działać jak typowa spółka nastawiona na maksymalizowanie zysku. Jej głównym zadaniem byłoby zapewnienie Polsce bezpieczeństwa energetycznego.
Pieniądze na jej funkcjonowanie miałyby pochodzić z 20 proc. dywidend wypłacanych przez spółki Skarbu Państwa. Środki byłyby przeznaczane m.in. na remonty bloków węglowych oraz modernizację kopalń.
Plan Obajtka jest więc bardzo szeroki. Zakłada jednocześnie wielkie fuzje państwowych spółek, większy udział prywatnego kapitału, szybsze decyzje urzędów i gruntowną przebudowę rynku energii. Jeśli PiS zdecyduje się oprzeć swój program gospodarczy na tych propozycjach, polską gospodarkę może czekać naprawdę duża przebudowa.