- Styczniowe posiedzenie RPP budzi emocje, ponieważ nowe dane o inflacji (spadek do 2,4% w grudniu 2025 r., poniżej celu NBP) mogą skłonić Radę do kolejnej obniżki stóp procentowych, mimo wcześniejszych sygnałów o pauzie.
- Ekonomiści są podzieleni co do styczniowej decyzji RPP – większość spodziewa się utrzymania stóp na poziomie 4%, choć niektórzy (np. Goldman Sachs) widzą szanse na obniżkę o 0,25 pkt proc.
- W 2026 roku spodziewane są dalsze obniżki stóp procentowych, co przełoży się na niższe raty kredytów, a prognozy ekonomistów mówią o spadku stopy referencyjnej do 3,25%-3,75%.
- W RPP pojawił się nowy członek, Marcin Zarzecki, a jego stanowisko w sprawie polityki pieniężnej nie jest jeszcze znane, co dodatkowo zwiększa niepewność przed środową decyzją
Kluczowa decyzja RPP: czy stopy procentowe spadną już w styczniu?
We wtorek rozpoczęło się dwudniowe posiedzenie Rady Polityki Pieniężnej, a w środę poznamy kluczową dla gospodarki i kredytobiorców decyzję w sprawie poziomu stóp procentowych w Polsce. Emocje są tym większe, że jeszcze do niedawna scenariusz pauzy w cyklu obniżek wydawał się niemal pewny. Teraz jednak na stole ponownie pojawiła się opcja niespodziewanego cięcia.
Przypomnijmy, że w 2023 roku RPP, po serii sześciu ruchów, obniżyła koszt pieniądza łącznie o 1,75 pkt proc. W efekcie główna stopa referencyjna NBP spadła do poziomu 4,00 proc., najniższego od wiosny 2022 roku. Po grudniowym posiedzeniu prezes NBP Adam Glapiński sugerował postawę wyczekującą, a ekonomiści jako najbardziej prawdopodobny termin kolejnego cięcia wskazywali marzec. Sytuację diametralnie zmieniły jednak najnowsze dane o inflacji.
Co przemawia za obniżką stóp? Niska inflacja rozbudza apetyty
Argumentem, który może skłonić członków Rady do zmiany zdania, jest ostatni odczyt inflacji. Jak informuje Business Insider, apetyty na cięcia stóp procentowych już w styczniu rozbudził zaskakujący odczyt inflacji za grudzień, która spadła do 2,4 proc. To wynik nie tylko poniżej prognoz, ale także poniżej celu inflacyjnego NBP (2,5 proc. z dopuszczalnym odchyleniem +/- 1 pkt proc.). W ostatnich miesiącach RPP pokazała, że przykłada dużą wagę do bieżących danych.
Dodatkowo nastroje podgrzały komentarze niektórych członków Rady. Nawet Joanna Tyrowicz, uznawana za "jastrzębia", wypowiadała się ostatnio bardziej optymistycznie o trendach inflacyjnych. Styczniowe posiedzenie jest tym ciekawsze, że po raz pierwszy bierze w nim udział nowy członek gremium, Marcin Zarzecki, powołany przez prezydenta Andrzeja Dudę.
Dlaczego RPP może wstrzymać się z cięciem? Analitycy podzieleni
Mimo niskiej inflacji, za wstrzymaniem się od działania przemawia kilka czynników. Ekonomiści wskazują na niepewność związaną z początkiem roku: rewizję wag w koszyku inflacyjnym, wprowadzanie nowych cenników przez firmy czy niepewność co do dynamiki płac. Większość analityków zakłada jednak, że Rada Polityki Pieniężnej zdecyduje się na pauzę i pozostawi stopę referencyjną na poziomie 4,00 proc. Analitycy Goldman Sachs jako jedni z nielicznych spodziewają się cięcia o 0,25 pkt proc. "Oczekujemy, że słabe dane o inflacji w grudniu przeważą nad ostrożnością RPP i skłonią do podjęcia decyzji o kolejnej obniżce stóp" – cytuje ich prognozę Business Insider. Z kolei eksperci ING Banku Śląskiego oceniają szanse na obniżkę w styczniu na 35 proc., podkreślając, że "dane są ważniejsze niż komentarze RPP".
Jakie będą raty kredytów w 2026 roku? Prognozy ekspertów
Niezależnie od środowej decyzji, kredytobiorcy mają powody do optymizmu. Trwa dyskusja nie o tym, czy, ale o ile jeszcze spadną stopy. Prognozy są zróżnicowane. Ekonomiści Banku Millennium zakładają dwie obniżki w pierwszej połowie roku, które sprowadzą stopę do 3,50 proc. Bardziej optymistyczni są analitycy ING, którzy widzą szansę na trzy cięcia i stopę na poziomie 3,25 proc. na koniec roku. Najbardziej ostrożny jest Citi Handlowy, prognozujący tylko jedną obniżkę w marcu do 3,75 proc. Ostatecznie więcej na temat planów RPP dowiemy się podczas czwartkowej konferencji prezesa NBP. Bez względu na styczniową decyzję, ekonomiści są zgodni, że w 2024 roku stopy procentowe będą dalej spadać, co przełoży się na niższe raty kredytów.
Polecany artykuł:
