- GUS wskazuje na realny wzrost dochodu Polaków o 6,7 proc. w 2025 roku przy inflacji 3,6 proc.
- Mediana dochodu rozporządzalnego na osobę to 3064 zł miesięcznie.
- Poprawa sytuacji materialnej niemal wszystkich grup z wyjątkiem rencistów.
- Największy wzrost wydatków na zdrowie, rekreację i kulturę oraz mieszkanie.
- Jedyny spadek wydatków w kategorii transport.
Ile pieniędzy naprawdę zostaje Polakom w portfelu?
W 2025 roku w portfelu przeciętnego Polaka, po zapłaceniu podatków i składek, zostawało co miesiąc 3064 zł. Tak wynika z najnowszych danych, które opublikował Główny Urząd Statystyczny. To o 240 zł więcej niż rok wcześniej, gdy mediana wynosiła 2824 zł.
Co jednak ważniejsze, ten wzrost był znacznie szybszy niż inflacja. Według GUS, realny przeciętny miesięczny dochód rozporządzalny 2025 wzrósł ogółem na osobę o 6,7 proc., podczas gdy inflacja w tym samym czasie wyniosła 3,6 proc. Portal XYZ tłumaczy, że pieniądze Polaków nie tylko nie traciły na wartości, ale realnie pozwalały kupić więcej towarów i usług niż w 2024 roku.
Główny Urząd Statystyczny zwraca też uwagę na różnicę między medianą a średnią. Przeciętny dochód (średnia) był o 436 zł wyższy od mediany, co pokazuje, że zarobki niewielkiej grupy osób z najwyższymi dochodami zawyżają ogólną statystykę. Mediana jest tu bardziej miarodajna, bo pokazuje wartość środkową, czyli połowa Polaków miała do dyspozycji więcej, a połowa mniej niż 3064 zł.
Kto zyskał, a kto stracił w 2025 roku?
Dobra wiadomość jest taka, że ogólna poprawa sytuacji materialnej dotyczyła niemal wszystkich. Wzrost dochodów, który był wyższy od inflacji, odczuli zarówno pracownicy, rolnicy, jak i osoby prowadzące własną działalność gospodarczą. Jest jednak jeden, bardzo wyraźny wyjątek od tej reguły.
Z danych Głównego Urzędu Statystycznego wynika, że realny wzrost dochodów i wydatków ominął w 2025 roku tylko jedną grupę – rencistów. W przeciwieństwie do reszty społeczeństwa, w tej grupie ani dochody, ani wydatki nie wzrosły w ujęciu realnym. Oznacza to, że siła nabywcza ich pieniędzy w najlepszym razie pozostała na tym samym poziomie, co w 2024 roku, podczas gdy inni mogli sobie pozwolić na więcej.
To kluczowa informacja, która pokazuje, że choć ogólny obraz gospodarki wygląda optymistycznie, nie wszyscy Polacy odczuwają go w jednakowym stopniu. Dla rencistów rosnące ceny mogły być znacznie bardziej dotkliwe niż dla pozostałych grup społecznych.
Na co Polacy wydają najwięcej pieniędzy?
Więcej pieniędzy w portfelu przełożyło się bezpośrednio na większe zakupy. Zgodnie z danymi Głównego Urzędu Statystycznego, przeciętne miesięczne wydatki na jedną osobę w gospodarstwach domowych wzrosły realnie o 3,6 proc. w porównaniu z 2024 rokiem. Podobnie jak w przypadku dochodów, ten wzrost dotyczył prawie wszystkich grup społecznych, z pominięciem rencistów.
Najnowsze dane pokazują, na co konkretnie poszły te dodatkowe pieniądze. Analizując wydatki Polaków, widać wyraźnie, że najchętniej inwestowaliśmy w poprawę jakości życia, zdrowie i mieszkanie. Największy nominalny wzrost odnotowano w następujących kategoriach:
- zdrowie – wzrost o 13,8 proc.,
- rekreacja i kultura – wzrost o 12,5 proc.,
- użytkowanie mieszkania i nośniki energii – wzrost o 10,9 proc.,
- restauracje i hotele – wzrost o 8,8 proc.
Co ciekawe, jest jedna kategoria, w której Polacy wyraźnie zacisnęli pasa. Jako jedyne spadły wydatki na transport – i to o 2,0 proc. w ujęciu nominalnym.
Raport Głównego Urzędu Statystycznego na 2025 rok maluje obraz społeczeństwa, które realnie się bogaci. Wyższe dochody pozwalają na większe wydatki, głównie na cele związane ze zdrowiem, komfortem i czasem wolnym. Niestety, ta pozytywna zmiana wciąż omija rencistów, których sytuacja materialna jako jedyna nie uległa poprawie.
