- Prognozy ING Banku Śląskiego wskazują na wzrost inflacji we wrześniu do 4,2% z 3,4% w sierpniu.
- Za niemal połowę (2 pkt proc.) wzrostu inflacji odpowiadają drożejące paliwa.
- Mniej korzystne trendy w cenach żywności, w tym wcześniejsze zakończenie spadków, są drugim powodem przyspieszenia inflacji.
- Ekonomista ING ostrzega, że inflacja może jeszcze rosnąć w kolejnych miesiącach i nie osiągnęła jeszcze swojego szczytu.
Koszmar drożejących paliw. Inflacja nie odpuszcza!
Informacje, do których dotarła Polska Agencja Prasowa (PAP), jasno wskazują na to, że za znaczący skok inflacji we wrześniu odpowiadają przede wszystkim drożejące paliwa. Jak podkreśla Adam Antoniak, ich wpływ na roczny wskaźnik wzrostu cen jest kolosalny. „Spodziewamy się, że inflacja we wrześniu wzrosła do 4,2 proc.” – powiedział PAP ekonomista ING Banku Śląskiego Adam Antoniak. – „Jedną z przyczyn wzrostu inflacji są droższe paliwa. W ujęciu rocznym wzrost cen paliw odpowiada już za 2 pkt proc. w rocznym wskaźniku inflacji”.
To oznacza, że niemal połowa odnotowanego wzrostu cen w ciągu ostatniego roku jest bezpośrednio związana z kosztami tankowania. Wzrost cen paliw przekłada się na wyższe koszty transportu towarów, co w konsekwencji winduje ceny niemal wszystkich produktów i usług dostępnych na rynku, od żywności po artykuły przemysłowe. Spirala drożyzny napędzana jest więc w dużej mierze przez drożejące paliwa.
Co dalej z cenami żywności? Ekspert ING Banku Śląskiego prognozuje przyszłość
Nie tylko paliwa są przyczyną narastającej drożyzny. Drugim, równie istotnym czynnikiem, który wpływa na wzrost inflacji, są ceny żywności. Po krótkim okresie oddechu, gdy wydawało się, że ceny produktów spożywczych zaczęły spadać, eksperci ostrzegają przed odwróceniem trendu. „Spodziewamy się mniej korzystnych trendów w cenach żywności – w tym roku wcześniej zaczęły się spadki cen żywności i sądzimy, że wcześniej niż zwykle te spadki się zakończą” – dodał Antoniak w rozmowie z PAP.
W środę Główny Urząd Statystyczny ma opublikować szybki szacunek inflacji we wrześniu, który potwierdzi lub skoryguje prognozy ekonomistów. Niestety, perspektywy nie są optymistyczne. Inflacja bazowa również ma odnotować niewielki wzrost, co świadczy o szerokim rozprzestrzenianiu się presji cenowej w gospodarce i dotyka niemal każdy aspekt życia codziennego.