Ile wyniesie inflacja, a ile bezrobocie? Rząd ujawnił projekt budżetu

Rząd Donalda Tuska rozpoczął prace nad projektem budżetu na 2027 rok. W planach są też istotne zmiany w podatkach, które odczują miliony Polaków. Wydatki państwa mają sięgnąć blisko biliona złotych, a deficyt wyniesie 282,6 mld zł.

Premier Donald Tusk w ciemnym garniturze i krawacie. O szczegółach budżetu na 2027 rok przeczytasz na SE Superbiz.
Autor: Paweł Skraba/Super Express
  • Przyjęcie przez rząd Donalda Tuska projektu budżetu na 2027 rok.
  • Planowany deficyt na poziomie 282,6 mld zł przy wydatkach 977,6 mld zł.
  • Propozycja podniesienia progu podatkowego do 130 tys. zł.
  • Prognozowany wzrost PKB o 3 proc. i inflacja na poziomie 2,8 proc.

Budżet na 2027 rok. Rekordowe wydatki i deficyt

We wtorek, 29 września 2026 roku, rząd Donalda Tuska zajął się jednym z najważniejszych dokumentów w państwie – projektem ustawy budżetowej. To plan finansowy, który określa, ile pieniędzy Polska wyda i zarobi w nadchodzącym 2027 roku.

Zgodnie z projektem budżetu na przyszły rok, wydatki państwa mają sięgnąć 977,6 mld zł, dochody 695 mld zł, a deficyt budżetowy nie przekroczy 282,6 mld zł. To oznacza, że różnica między tym, co państwo zbierze, a tym, co planuje wydać, będzie jedną z najwyższych w historii. Główne źródło dochodów to oczywiście podatki, które mają przynieść do kasy państwa 622,4 mld zł. To o ponad 57 mld zł więcej, niż rząd spodziewa się zebrać w obecnym roku.

Prace nad budżetem muszą zakończyć się szybko. Zgodnie z konstytucją, rząd ma czas do końca września, aby przekazać ostateczny projekt do Sejmu. Równolegle ministrowie omówili także strategię zarządzania długiem publicznym na lata 2027-2030, co jest kluczowe przy tak wysokim planowanym deficycie.

Jakie zmiany w podatkach planuje rząd Tuska?

Budżet to nie wszystko. Na tym samym posiedzeniu ministrowie pochylili się nad projektem, który może bezpośrednio wpłynąć na zawartość portfeli milionów Polaków. Mowa o propozycji przygotowanej przez Ministerstwo Finansów i Gospodarki, która zakłada istotne zmiany w podatkach dochodowych (PIT).

Główny pomysł to podniesienie pierwszego progu podatkowego ze 120 tys. zł do 130 tys. zł. Co to oznacza w praktyce? Mówiąc prościej, większa część rocznych dochodów Polaków byłaby opodatkowana niższą, 12-procentową stawką PIT, a nie wyższą, 32-procentową. To realna oszczędność dla osób, których zarobki mieszczą się w tych widełkach.

To jednak nie koniec, bo rząd Tuska proponuje również wprowadzenie zupełnie nowej stawki PIT dla osób zarabiających od 130 tys. zł do 150 tys. zł rocznie. Na razie szczegóły dotyczące wysokości tej nowej stawki nie zostały podane, ale jest to wyraźny sygnał, że system podatkowy czekają przetasowania. Na ten moment to projekt, który będzie dalej procedowany, ale pokazuje kierunek, w jakim zmierzają finanse publiczne.

Jaki będzie wzrost PKB i inflacja w 2027 roku?

Każdy budżet opiera się na prognozach. Rząd musi założyć, jak będzie wyglądać sytuacja gospodarcza, żeby jego plan finansowy był realistyczny. Dokumenty przedstawione przez koalicyjny gabinet Donalda Tuska zawierają konkretne liczby, które pokazują, czego możemy spodziewać się w 2027 roku.

Według analityków rządowych polska gospodarka ma się rozwijać w stabilnym tempie. Prognozowany wzrost PKB w 2027 roku ma wynieść 3 proc., a inflacja średniorocznie ustabilizuje się na poziomie 2,8 proc. Dla Polaków to dobra wiadomość. Wzrost PKB oznacza, że gospodarka idzie do przodu, a inflacja na tym poziomie jest bliska celu inflacyjnego Narodowego Banku Polskiego, co przekłada się na większą przewidywalność cen w sklepach.

Co z rynkiem pracy i naszymi pensjami? Tutaj prognozy również są optymistyczne. Rząd zakłada, że:

Najważniejsza jest jednak informacja, ile z tej podwyżki zostanie w naszych kieszeniach po uwzględnieniu wzrostu cen.

Realny wzrost płac, czyli ten faktycznie odczuwalny, ma wynieść 3,3 proc. To oznacza, że siła nabywcza naszych pensji powinna zauważalnie wzrosnąć.

Express Biedrzyckiej | "Weszliśmy na ŚCIEŻKĘ GRECJI!". Marek Zuber OSTRZEGA: Budżet jest w bardzo trudnej sytuacji!
QUIZ PRL. Nie tylko Gierek. Czy pamiętasz grube ryby PRLu?
Pytanie 1 z 10
1. W najlepszych dla niej czasach PZPR liczyła:
Edward Gierek

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki