Koniec polowania na mieszkania dla studentów. Wynajmujący zaczynają schodzić z cen

Jeszcze niedawno studenci walczyli o każdy pokój i kawalerkę. Liczył się refleks, szybki telefon i przelew kaucji. Dziś sytuacja wygląda zupełnie inaczej. Mieszkań na wynajem jest więcej, a właściciele zaczynają walczyć o najemców. Pojawiają się negocjacje cen, promocje, a nawet oferty, w których pierwszy czynsz jest o połowę niższy.

Grupa uśmiechniętych studentów siedzi na zewnątrz i wspólnie przegląda notatki. O cenach wynajmu mieszkań dla młodych przeczytasz na SE Superbiz.
Autor: sirtravelalot/ Shutterstock Grupa studentów

Koniec castingów na lokatorów

Wrzesień i początek października od lat kojarzyły się z najazdem studentów na rynek najmu. Właściciele mieszkań mieli wtedy mocne karty w ręku. Mogli wybierać spośród wielu chętnych, podnosić ceny, a czasem organizować prawdziwe „castingi” na lokatorów.

Teraz rynek wygląda inaczej.

– Niegdyś właściciele mieszkań mogli pozwolić sobie na podnoszenie cen, a nawet „castingi na lokatorów”, a dzisiaj taka sytuacja nie ma miejsca – mówi Mirosław Król, ekspert rynku nieruchomości.

Studenci wracają wprawdzie do miast, ale nie rzucają się już na pierwszą ofertę. Najlepiej położone i najtańsze lokale szybko znajdują najemców. Sporo osób przedłuża też umowy na kolejne miesiące.

Problem mają przede wszystkim właściciele mieszkań, które zostały na rynku dłużej.

Właściciele zaczynają kusić promocjami

Wzrosła podaż mieszkań na wynajem. Na rynek trafiły lokale z zakończonych inwestycji, a część właścicieli musi teraz bardziej postarać się o znalezienie najemcy.

To szczególnie widoczne wśród pierwszorocznych studentów oraz osób, które zakończyły poprzednią umowę i dopiero teraz szukają nowego lokum.

– Studenci nie czują już pośpiechu związanego z faktem, że mieszkań może zabraknąć. Kiedyś we wrześniu zostawały już mieszkania albo bardzo drogie, dalekie od kampusów czy niezbyt interesujące pod względem wyposażenia. Teraz naprawdę dobrych propozycji na rynku jest sporo – zauważa Król.

A to zmienia zachowanie obu stron. Student może poczekać, porównać kilka ofert i spróbować wynegocjować lepszą cenę.

Na forach mieszkaniowych pojawiają się już bardzo konkretne zachęty.

„Podpisz dzisiaj umowę, a pierwszy czynsz będzie 50 proc. niższy” – takie oferty widział ekspert.

Im bliżej października, tym łatwiej o rabat?

Największym zainteresowaniem nadal cieszą się kawalerki i małe mieszkania. Kluczowa pozostaje też lokalizacja. Lokal blisko uczelni czy dobrze skomunikowany z kampusem może zniknąć z rynku bardzo szybko.

Ale w przypadku słabszych ofert sytuacja jest zupełnie inna.

– Myślę, że w wielu przypadkach możliwe jest nawet negocjowanie cen wynajmu. Im bliżej października, tym bardziej najemcy będą do tego skłonni – mówi Mirosław Król.

Student, który jeszcze nie podpisał umowy, może więc spróbować powalczyć o niższy czynsz, szczególnie jeśli właścicielowi zależy na szybkim znalezieniu lokatora.

2 tys. złotych za kawalerkę. To granica dla studentów

Cena nadal jest najważniejszym argumentem. Według eksperta na rynku najmu pojawiły się już wyraźne „psychologiczne granice”, których studenci nie chcą przekraczać.

Za pokój jest to około 1200 zł miesięcznie, za kawalerkę około 2 tys. zł, a za małe mieszkanie około 2,5 tys. zł.

Dla młodych ludzi są to poważne kwoty. Tym bardziej, że do samego czynszu trzeba doliczyć opłaty za media, ogrzewanie czy inne koszty związane z utrzymaniem lokalu.

Coraz większą konkurencją dla prywatnego najmu stają się również akademiki i internaty. Jeśli student może znaleźć tam miejsce za niższą cenę, właściciel prywatnego mieszkania musi liczyć się z tym, że część klientów wybierze tańszą opcję.

Ceny mogą nawet spaść

Co dalej z czynszami tej jesieni? Zdaniem eksperta nie ma obecnie przestrzeni na duże podwyżki.

Szczególnie trudną sytuację mogą mieć osoby, które przedłużyły umowy już wiosną, gdy ceny były jeszcze podnoszone.

Jesienią właścicielom będzie znacznie trudniej żądać kolejnych dużych podwyżek. Niewykluczone są za to symboliczne zmiany, zależne od konkretnego mieszkania i lokalizacji.

Ekspert spodziewa się nawet, że do końca roku ceny najmu mogą w niektórych przypadkach spaść.

Dla studentów oznaczałoby to sporą zmianę. Zamiast nerwowego polowania na mieszkanie i brania pierwszej lepszej oferty mogą mieć coś, czego jeszcze niedawno bardzo nie było – czas na wybór i możliwość negocjowania ceny.

Tak żyło się w stolicy w PRL-u. Wielka płyta, małe mieszkania i marzenia o wolności
QUIZ. Czy rozpoznasz te auta PRL na zdjęciach? Same klasyki!
Pytanie 1 z 10
Co to za samochód?
QUIZ - Rozpoznaj po zdjęciu auto PRL

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki