Nawet 3600 zł zostanie w kieszeni! 3,5 mln Polaków może zyskać na zmianach w PIT

Nawet 3600 zł rocznie może zostać w kieszeni po zmianach w PIT. Rząd przyjął projekt nowych progów podatkowych, na których ma skorzystać około 3,5 mln osób. Pierwszy próg ma wzrosnąć do 130 tys. zł, a stawka 32 proc. zaczynać się dopiero powyżej 150 tys. zł. Sprawdzamy, kto i ile może zyskać.

Donald Tusk i Andrzej Domański. Obok na wstawce plik banknotów. O zmianach w PIT przeczytasz na SE Superbiz.
Autor: Shutterstock, Filip Naumienko/ Reporter Donald Tusk i Andrzej Domański w garniturach, z Domańskim w tle, obok zbliżenie na banknoty polskie o nominałach 20, 100 i 200 złotych. Minister Domański o złotym i stopach procentowych przeczytasz na Super Biznes.
  • Rząd przyjął projekt zmian w PIT, które mają obowiązywać od 2027 roku.
  • Pierwszy próg podatkowy ma wzrosnąć ze 120 tys. do 130 tys. zł.
  • Między stawkami 12 i 32 proc. pojawić ma się nowa stawka 24 proc.
  • Na zmianach ma skorzystać około 3,5 mln podatników, a oszczędność może sięgnąć 3600 zł rocznie.

Rząd przyjął projekt dużej przebudowy skali PIT, która ma zacząć obowiązywać od 2027 roku. Informację o decyzji Rady Ministrów przekazał minister finansów Andrzej Domański. Jak podkreślił, przyjęty został cały pakiet projektów podatkowych, a na zmianach w samej skali PIT ma skorzystać co najmniej 3,5 mln podatników.

Podwyższamy pierwszy próg do 130 tys. zł, wprowadzamy stawkę pośrednią w wysokości 24 proc. do kwoty 150 tys. zł, co oznacza, że najwyższa stawka podatkowa 32 proc. będzie obowiązywała po przekroczeniu 150 tys. zł – powiedział Domański na wtorkowej konferencji.

Jeszcze przed posiedzeniem rządu premier Donald Tusk wskazywał, że maksymalna korzyść dla podatnika ma sięgnąć 3600 zł rocznie. Szef rządu mówił również o kolejnym etapie prac nad przepisami i wyraził nadzieję, że ostatecznie uzyskają one podpis prezydenta.

Na końcu potrzebny jest podpis prezydenta – powiedział Tusk.

Nowe progi podatkowe. PIT 32 proc. dopiero powyżej 150 tys. zł

Obecnie podatnicy rozliczający się według skali płacą 12 proc. PIT do 120 tys. zł podstawy opodatkowania. Od nadwyżki ponad tę kwotę obowiązuje stawka 32 proc.

Zgodnie z przyjętym przez rząd projektem pierwszy próg ma wzrosnąć ze 120 tys. do 130 tys. zł, przy zachowaniu stawki 12 proc. Dla nadwyżki ponad 130 tys. zł do 150 tys. zł pojawić ma się nowa stawka 24 proc. Dopiero część dochodu przekraczająca 150 tys. zł będzie objęta stawką 32 proc. Bez zmian ma pozostać kwota wolna od podatku wynosząca 30 tys. zł.

To oznacza, że ci, którzy zarabiali powyżej 120 tys. zł, nie będą od razu wpadać w najwyższy próg podatkowy – tłumaczył premier.

Według rządowych szacunków po wprowadzeniu nowych zasad odsetek osób rozliczających się według najwyższej stawki ma spaść niemal o połowę – z prognozowanych 14 proc. do około 7 proc. Ministerstwo Finansów podaje dokładniej poziom 7,2 proc. podatników rozliczających się według skali.

Nawet 3600 zł mniej PIT. Tyle można zyskać

Najważniejsze pytanie brzmi: ile rzeczywiście może zostać w portfelu? Z wyliczeń przygotowanych na podstawie parametrów projektu wynika, że korzyść rośnie wraz z podstawą opodatkowania aż do osiągnięcia maksymalnego efektu wynikającego ze zmiany samej skali.

Przy rocznej podstawie opodatkowania wynoszącej 125 tys. zł podatek byłby niższy o 1000 zł. Przy 130 tys. zł oszczędność wyniosłaby 2000 zł, a przy 140 tys. zł – 2800 zł.

Przy podstawie opodatkowania wynoszącej 150 tys. zł korzyść z samej zmiany skali sięga 3600 zł rocznie. Zamiast 20 400 zł PIT podatnik zapłaciłby w przedstawionej symulacji 16 800 zł. Taki sam zysk z przebudowy progów pokazuje wyliczenie dla podstawy wynoszącej 180 tys. zł.

To właśnie kwotę do 3600 zł rocznie jako maksymalną korzyść wskazuje także rząd.

Ważne zastrzeżenie: mówimy o podstawie opodatkowania, a nie o wynagrodzeniu brutto. Ostateczna wysokość podatku zależy m.in. od kosztów uzyskania przychodu, ulg oraz indywidualnej sytuacji podatnika.

Kiedy więcej pieniędzy pojawi się w wypłacie?

Choć przepisy mają obowiązywać od początku 2027 roku, nie oznacza to, że każdy podatnik zobaczy dodatkowe pieniądze już w styczniowej pensji. Przy miesięcznych zaliczkach część pracowników odczuje finansową różnicę dopiero w tej części roku, w której według obecnych zasad zaczęliby przekraczać próg podatkowy.

Dobrze pokazuje to symulacja dla umowy o pracę, PIT-2 oraz kosztów uzyskania przychodu wynoszących 250 zł miesięcznie. Przy wynagrodzeniu 15 tys. zł miesięcznie niższa zaliczka pojawiłaby się w październiku. Korzyść wyniosłaby 1387 zł w październiku, 1383 zł w listopadzie oraz 830 zł w grudniu – razem 3600 zł w roku.

Przy 20 tys. zł miesięcznie różnica pojawiłaby się wcześniej. W przedstawionej symulacji niższa zaliczka w sierpniu oznacza 2485 zł korzyści, a we wrześniu kolejne 1115 zł. Łącznie ponownie daje to 3600 zł.

Znacznie mniej zyska osoba zarabiająca w tej symulacji 12 tys. zł miesięcznie – 252 zł w ciągu roku. Przy pensjach 5 tys. i 10 tys. zł tabela nie pokazuje natomiast korzyści wynikającej ze zmiany progów.

3,5 mln podatników ze zmianą. Mniej osób zapłaci 32 proc.

Według rządu reforma ma objąć około 3,5 mln podatników rozliczających się według skali. Chodzi przede wszystkim o osoby, których dochody przekraczają obecny próg 120 tys. zł. Osoby, których podstawa opodatkowania nie przekracza tej kwoty, nie zyskają na samej zmianie progów. Ich dochody już obecnie mieszczą się bowiem w przedziale objętym stawką 12 proc.

Tusk przekonuje, że reforma ma ograniczyć liczbę podatników wpadających w najwyższą stawkę PIT. Rząd chce jednocześnie zrekompensować koszty zmian dodatkowymi wpływami z innych podatków.

Niższy PIT dla części podatników, ale wyższe podatki gdzie indziej

Zmiana progów nie jest jedynym elementem pakietu. Projekt przewiduje również podwyższenie obciążeń dla części najlepiej zarabiających oraz największych firm.

Podstawowa stawka CIT dla podatników, których przychody z poprzedniego roku przekroczyły 50 mln euro, ma wzrosnąć z 19 do 22 proc. Zmiana nie ma objąć banków, ponieważ ich CIT został podwyższony w odrębnych przepisach. Stawka daniny solidarnościowej ma natomiast wzrosnąć z 4 do 5 proc.

Tusk przekonuje, że takie rozwiązanie ma pozwolić sfinansować korzyści dla części podatników PIT bez zwiększania kosztu całego pakietu dla budżetu. Rząd wcześniej wskazywał, że znaczną część kosztów reformy mają ponieść największe firmy.

Zmiany obejmują również ryczałt od przychodów ewidencjonowanych. Limit przychodów pozwalający wybrać tę formę opodatkowania ma spaść z 2 mln euro do 250 tys. euro, a dla nadwyżki przychodów ponad 300 tys. euro projekt przewiduje stawkę 17 proc.

Pakiet ma mieć przy tym różne skutki dla poszczególnych części sektora finansów publicznych. Ministerstwo Finansów prognozuje, że w ciągu 10 lat budżet państwa straci na proponowanych zmianach niemal 57,7 mld zł. Jednocześnie łączne dochody sektora finansów publicznych mają wzrosnąć o prawie 26,5 mld zł. Według resortu ma to wynikać przede wszystkim z większych wpływów do NFZ – o 31,3 mld zł, jednostek samorządu terytorialnego – o 29,6 mld zł oraz Funduszu Solidarnościowego – o 23,2 mld zł.

Rząd przyjął zmiany w PIT. Co teraz?

Przyjęcie projektu przez Radę Ministrów nie oznacza jeszcze, że nowe progi podatkowe są obowiązującym prawem. Projekt zakłada, że zmiany zaczną obowiązywać 1 stycznia 2027 roku, ale wcześniej przepisy muszą przejść dalszą ścieżkę legislacyjną.

Premier Donald Tusk przed posiedzeniem rządu zaznaczał, że parlament powinien możliwie szybko rozpocząć prace nad budżetem i ustawami towarzyszącymi. Jednocześnie wyraził nadzieję, że proponowane zmiany podatkowe ostatecznie uzyskają podpis prezydenta.

Jeżeli reforma wejdzie w życie w przyjętym przez rząd kształcie, część podatników nie będzie musiała czekać na roczne rozliczenie PIT, aby odczuć jej skutki. Projekt przewiduje bowiem dostosowanie zasad pobierania zaliczek, dzięki czemu korzyść z nowych progów będzie mogła być widoczna już bezpośrednio w miesięcznej wypłacie.

KARPACZ 2026 Grzegorz Kołodko
QUIZ od PRL do kapitalizmu. Balcerowicz, bezrobocie, kuroniówka. Jak dobrze znasz polską transformację?
Pytanie 1 z 10
Kiedy wprowadzono Plan Balcerowicza?
Tak zmienił się Leszek Balcerowicz od czasu planu Balcerowicza

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki