Dostają mandaty i nie płacą. Polska ma problem z kierowcami spoza UE

Polska zaostrza przepisy i podnosi mandaty, ale nie wszyscy kierowcy muszą się nimi przejmować. W ubiegłym roku auta spoza Unii Europejskiej popełniły ponad 120 tys. wykroczeń zarejestrowanych przez fotoradary. Ukarano zaledwie niewielki odsetek sprawców.

Radiowóz policyjny z włączonymi światłami błyskowymi oraz dłoń wskazująca na dokumenty, symbolizujące kwestie unikania mandatów przez kierowców spoza UE. Więcej o problemie przeczytasz na Super Biznes.

i

Autor: freepik/ Pixabay.com Radiowóz policyjny z włączonymi światłami błyskowymi oraz dłoń wskazująca na dokumenty, symbolizujące kwestie unikania mandatów przez kierowców spoza UE. Więcej o problemie przeczytasz na Super Biznes.
  • Polska ma poważny problem z kierowcami spoza UE, którzy masowo unikają odpowiedzialności za wykroczenia drogowe, podważając skuteczność systemu kar.
  • Ponad 120 tysięcy wykroczeń zarejestrowanych przez fotoradary w ubiegłym roku pozostało bezkarnych z powodu luk prawnych i braku międzynarodowych umów.
  • Sprawdź, dlaczego surowe przepisy nie dotyczą wszystkich i jak to wpływa na bezpieczeństwo na polskich drogach!

Skala zjawiska jest na tyle duża, że eksperci i służby od lat zwracają uwagę na lukę, która sprawia, że część kierowców może praktycznie uniknąć odpowiedzialności za wykroczenia popełnione na polskich drogach.

Ponad 120 tys. wykroczeń, a mandatów tylko kilka tysięcy

Dane Głównego Inspektoratu Transportu Drogowego pokazują skalę problemu. W 2025 roku fotoradary zarejestrowały ponad 1,3 mln naruszeń przepisów drogowych. Prawie co dziesiąte zdjęcie dotyczyło pojazdu zarejestrowanego poza Unią Europejską.

Łącznie kierowcy takich aut dopuścili się ponad 120 tys. wykroczeń. Mimo to wystawiono jedynie 3443 mandaty. Oznacza to, że zdecydowana większość spraw zakończyła się bez ukarania sprawcy.

Największą grupę stanowili kierowcy pojazdów z Ukrainy. W ubiegłym roku odnotowano ponad 77 tys. wykroczeń popełnionych przez auta na ukraińskich tablicach rejestracyjnych. To wyraźny wzrost w porównaniu z wcześniejszymi latami.

Dlaczego kierowcy unikają kar?

Problem nie wynika z pobłażliwości służb, ale z ograniczeń prawnych. W przypadku samochodów zarejestrowanych w krajach należących do Unii Europejskiej istnieją mechanizmy umożliwiające wymianę danych między państwami i ustalenie właściciela pojazdu.

Sytuacja wygląda inaczej, gdy wykroczenie popełnia kierowca auta z kraju spoza UE. W wielu przypadkach polskie służby nie mają możliwości skutecznego ustalenia właściciela pojazdu ani doręczenia mandatu. Bez odpowiednich umów międzynarodowych egzekwowanie kar staje się niezwykle trudne. To właśnie dlatego część wykroczeń zarejestrowanych przez fotoradary kończy się jedynie w policyjnych statystykach.

Mandaty coraz wyższe, ale nie dla wszystkich

W ostatnich latach Polska konsekwentnie zaostrzała przepisy drogowe. Kierowcy muszą liczyć się z mandatami sięgającymi nawet kilku tysięcy złotych. W przypadku recydywy za najpoważniejsze wykroczenia kara może wynieść nawet 5000 zł.

Dla wielu polskich kierowców oznacza to realne ryzyko utraty dużej części domowego budżetu. Problem polega jednak na tym, że system nie działa równie skutecznie wobec wszystkich uczestników ruchu drogowego. W efekcie część kierowców spoza Unii Europejskiej może pozostać praktycznie poza zasięgiem polskiego systemu mandatowego.

Najwięcej wykroczeń popełniają kierowcy z Ukrainy

Statystyki pokazują, że liczba wykroczeń popełnianych przez pojazdy z Ukrainy systematycznie rośnie. W 2023 roku było ich około 52 tys., rok później ponad 62 tys., a w 2025 roku już przeszło 77 tys. Jednocześnie liczba wystawionych mandatów pozostaje niewielka w stosunku do skali naruszeń. W ubiegłym roku ukarano około 2,5 tys. obywateli Ukrainy.

Odwrotny trend widać w przypadku aut z Białorusi i Rosji. Tam liczba wykroczeń z roku na rok spada. Nie zmienia to jednak faktu, że problem skutecznego egzekwowania mandatów od kierowców spoza Unii Europejskiej pozostaje nierozwiązany.

Polska ma problem, który będzie narastał

Eksperci od bezpieczeństwa ruchu drogowego od lat podkreślają, że skuteczność systemu kar zależy przede wszystkim od nieuchronności konsekwencji. Sam wysoki mandat nie odstrasza kierowcy, jeśli istnieje duże prawdopodobieństwo, że kara nigdy nie zostanie wyegzekwowana.

Tymczasem liczba pojazdów spoza Unii Europejskiej poruszających się po polskich drogach pozostaje wysoka. Jeśli nie pojawią się nowe rozwiązania prawne lub umowy umożliwiające skuteczniejszą wymianę danych, problem może z roku na rok stawać się coraz większy. Dla kierowców oznacza to jedno: choć przepisy są coraz surowsze, nie wszyscy uczestnicy ruchu drogowego ponoszą dziś takie same konsekwencje za łamanie prawa.

Tomasz Wojtkiewicz, prezes Nextbike [IMPACT 2026]
QUIZ PRL. Czy się stoi, czy się leży, trzy tysiące się należy? Tak pracowano w PRL-u
Pytanie 1 z 15
Jak brzmiało słynne powiedzenie o pracy w PRL z końca lat 60. XX wieku?
QUIZ PRL. Czy się stoi, czy się leży, trzy tysiące się należy. Tak pracowano w PRL-u
Garaż
Ten Hyundai może namieszać! GARAŻ

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki