- Od 1 kwietnia 2026 r. wzrosną opłaty za śmieci w wielu miastach, np. w Warszawie do 85 zł (bloki) i 107 zł (domy).
- Głównymi przyczynami podwyżek są wzrost kosztów odbioru odpadów o ok. 40% i wpływ systemu kaucyjnego.
- System kaucyjny zmniejsza dochody gmin z surowców wtórnych, co podnosi koszty zagospodarowania pozostałych odpadów.
- Podwyżki dotyczą wielu samorządów, a ich wysokość zależy od rosnących kosztów energii, pracy i bilansowania systemu.
Opłaty za wywóz śmieci idą w górę
Od 1 kwietnia 2026 r. mieszkańcy wielu miast gmin zapłacą więcej za odbiór odpadów. Najgłośniej o zmianach mówi się w Warszawie, gdzie opłaty wracają do poziomu sprzed czasowej obniżki.
Nowe stawki wyniosą:
* 85 zł dla mieszkańców zabudowy wielolokalowej (wcześniej 60 zł),
* 107 zł dla domów jednorodzinnych (wcześniej 91 zł).
Jak podkreśla ratusz, wcześniejsze niższe opłaty były możliwe dzięki nadwyżce budżetowej i niższym kosztom usług. Obecnie sytuacja się zmieniła, a ceny odbioru odpadów wzrosły średnio o 40 proc.
System kaucyjny a droższe śmieci
Warszawski ratusz zwraca uwagę na wpływ systemu kaucyjnego. W uproszczeniu – część najbardziej wartościowych surowców, jak opakowania po napojach, nie trafia już do firm zajmujących się odpadami.
Urzędnicy podkreślają, że oznacza to niższe przychody ze sprzedaży surowców wtórnych i wyższe koszty zagospodarowania pozostałych odpadów. W efekcie system staje się droższy dla mieszkańców.
Eksperci branży wskazują podobny mechanizm – firmy zarabiały na części odpadów możliwych do recyklingu, a po wprowadzeniu systemu kaucyjnego tracą ten element dochodu, co odbija się na cenach usług.
Podwyżki w innych miastach
Problem nie dotyczy wyłącznie stolicy - pisze serwis finanse.wp.pl. Podwyżki wprowadzają także inne miasta, m.in.:
* Gdańsk – wzrost stawek za mkw.,
* Gniezno – do 39 zł z 33 zł,
* Braniewo – do 48 zł z 36 zł,
* Piła – do 39 zł z 33 zł,
*Ryki – do 29 zł z 26 zł.
Samorządy podkreślają, że wpływy z opłat często nie pokrywają kosztów funkcjonowania systemu. Dlatego – jak wskazują – konieczne jest dostosowanie stawek do realnych wydatków.
Dodatkowo rosną koszty energii, pracy i transportu, a także ilość odpadów, w tym niesegregowanych i wielkogabarytowych. W 2026 r. rozszerzono też zakres odbieranych frakcji, m.in. o tekstylia.
Koszty przerzucane na mieszkańców
Zgodnie z przepisami system gospodarowania odpadami musi się bilansować. Oznacza to, że ostatecznie rosnące koszty są przenoszone na mieszkańców.
Na razie Warszawa nie zapowiada kolejnych podwyżek, jednak samorządy zaznaczają, że przyszłe stawki będą zależeć od dalszego wzrostu kosztów i sytuacji na rynku odpadów.
Polecany artykuł:
