- Firmy omijają akcyzę na e-papierosy, sprzedając je w częściach.
- Ministerstwo Finansów forsuje wąską regulację, zamiast objąć cały rynek.
- Na opieszałości fiskusa zyskują firmy powiązane z rosyjskimi oligarchami.
Część firm unika płacenia akcyzy!
Obecnie część firm sprzedających tzw. nowoczesne wyroby tytoniowe masowo wykorzystuje lukę prawną, która pozwala na omijanie 40-złotowej opłaty od wkładu do e-papierosa. Proceder polega na sprzedaży produktów w częściach: osobno oferowana jest grzałka, a osobno zbiornik, tzw. pod, z płynem lub bez. Złożenie tych elementów przez klienta sprawiłoby, że produkt podlegałby wysokiej akcyzie, jednak sprzedaż rozdzielna pozwala tej opłaty uniknąć. W efekcie skarb państwa traci gigantyczne kwoty, a rynek pozostaje nieuregulowany.
Ministerstwo Finansów przygotowało dwie „łatki” legislacyjne, które znacząco różnią się zakresem:
- Druk UD308: To wąska regulacja, która nakłada 40 zł akcyzy wyłącznie na wkłady do e-papierosów indukcyjnych. Produkty te stanowią zaledwie 1 proc. rynku i są wytwarzane przez tylko jedną firmę. Projekt ten zyskał miano „Lex 1 procent” i jest procedowany „szybką ścieżką”.
- Druk UD363: To szerokie rozwiązanie, które wprowadza 40-złotową opłatę na wszystkie rodzaje zbiorników, wkłady indukcyjne oraz puste zbiorniki bez grzałek. Regulacja ta pokryłaby 100 proc. rynku i realnie uszczelniła pobór podatku.
Mimo, że projekt UD363 zawiera w sobie zapisy z UD308 i jest znacznie skuteczniejszy, resort finansów odłożył go na później, zapowiadając zajęcie się nim dopiero w II kwartale bieżącego roku.
Z przepisów skorzystają firmy powiązane z rosyjskimi oligarchami?
Działania ministerstwa budzą poważne wątpliwości dotyczące zasady równego traktowania podmiotów gospodarczych. W przypadku projektu UD308, uderzającego tylko w jednego producenta, przewidziano jedynie 14 dni na wyprzedaż towaru. Z kolei szersza regulacja UD363 zakłada aż półroczny okres przejściowy dla pozostałych graczy rynkowych. Producent e-papierosów indukcyjnych po wejściu w życie UD308 zapłaci de facto podwójny podatek – 40 zł od urządzenia i kolejne 40 zł od wkładu. Sytuacja, w której opodatkowuje się produkt jednej firmy z tak krótkim terminem dostosowania, jest określana jako bezprecedensowa.
Na opieszałości fiskusa i legislacyjnym chaosie korzystają liderzy sprzedaży e-papierosów w Polsce – firmy Evapify oraz Aroma King. Media wcześniej informowały o powiązaniach pracowników tych podmiotów z rosyjskimi oligarchami, Olegiem B. oraz Dmitrijem Sz. Wykorzystując zwłokę ministerstwa, obie firmy wprowadzają na rynek nowe produkty z grzałką ceramiczną wbudowaną w bazę urządzenia. Dzięki takiej konstrukcji ich wkłady nie będą podlegały akcyzie nawet po wejściu w życie projektu UD308, ponieważ nie są to urządzenia indukcyjne. Dopiero wdrożenie szerokiego druku UD363 mogłoby ukrócić ten proceder.
Ministerstwo Finansów, reprezentowane w tych pracach przez wiceministra Jarosława Nenemana, odkłada na półkę skuteczne narzędzia do walki z dziurą akcyzową. Rynek po raz kolejny wyprzedził urzędników, którzy mimo zapowiedzi monitorowania sytuacji, „przespali” kluczowe zmiany technologiczne. Jeśli szeroka regulacja nie zostanie szybko wdrożona, luka akcyzowa może utrzymać się nawet do 2027 roku.
