- Konsorcjum Torpol-Mirbud złożyło wniosek, aby uniemożliwić podpisanie umowy na przebudowę Rail Baltica.
- Wniosek jest konsekwencją wykluczenia Torpol-Mirbud z przetargu przez KIO, co nastąpiło po odwołaniu konsorcjum Budimex-PORR.
- Wykluczenie wynikało z pominięcia w dokumentach przetargowych informacji o karze środowiskowej w wysokości 15 tys. zł nałożonej na Mirbud w 2022 roku.
- Mirbud i Torpol argumentowały, że tak niska kara nie powinna przesądzać o stracie kontraktu wartego niemal 5 mld zł i dodatkowych kosztach dla budżetu państwa.
W poniedziałek KIO wydał wyrok odsuwający Budimex-PORR od przetargu. Poprosiliśmy o komentarz PKP PLK. – W dniu 16 marca 2026 r. Krajowa Izba Odwoławcza wydała wyrok, w którym nakazała Polskim Liniom Kolejowym S.A., jako zamawiającemu, unieważnienie czynności wyboru oferty najkorzystniejszej oraz powtórzenie czynności badania i oceny ofert, a w ramach tej czynności odrzucenie oferty wykonawców wspólnie ubiegających się o udzielenie zamówienia: BUDIMEX S.A./ BUDIMEX KOLEJNICTWO S.A./ PORR S.A. PLK SA są zobligowane do wykonania wyroku i odrzucenia oferty konsorcjum. Po unieważnieniu wyboru zostanie powtórzona czynność badania i oceny ofert, a w konsekwencji nastąpi ponowny wybór oferty najkorzystniejszej – odpisał na nasze pytania Tomasz Łotowski z zespołu prasowego PKP Polskie Linie Kolejowe S.A.
Zwróciliśmy się także z prośbą o komentarz do Budimexu. Rzeczniczka spółki Martyna Wróbel poprosiła naszą redakcję o zamieszczenie pełnego oświadczenia w tej sprawie. Całość udostępniamy poniżej.
W naszej ocenie istnieją daleko idące wątpliwości co do terminowości złożenia odwołania a tym samym czy z przyczyn formalnych powinno podlegać ono rozpatrzeniu przez KIO, w szczególności biorąc pod uwagę wcześniejszą ocenę dokumentów dokonaną przez Zamawiającego.
Po otrzymaniu pisemnego uzasadnienia wyroku przeanalizujemy jego treść i podejmiemy decyzję co do dalszych kroków prawnych.
Dodatkowo szczególne wątpliwości może budzić dopuszczenie do ponownego inicjowania sporu w oparciu o argumenty o tożsamym lub bardzo zbliżonym charakterze, zwłaszcza że w ramach tego samego przetargu Krajowa Izba Odwoławcza już wcześniej dwukrotnie wypowiadała się w ich temacie.
Każdy wykonawca, który zobowiązany jest do przeprowadzenia procedur self-cleaningu, robi to w najlepszej wierze zgodnie z obowiązującymi przepisami oraz w oparciu o dostępne instrukcje i praktykę rynkową, przedstawiając szeroki materiał wyjaśniający i dowodowy. Problem polega jednak na tym, że na rynku nadal brakuje jasnych, obligatoryjnych i jednolitych wytycznych określających, jak w praktyce powinien wyglądać self-cleaning i według jakich standardów powinien być oceniany.
Dlatego od dłuższego czasu apelujemy o doprecyzowanie zasad stosowania self-cleaningu oraz wprowadzenie jasnych, obligatoryjnych i przewidywalnych standardów jego oceny. Państwo i rynek potrzebują systemu zamówień publicznych, który oparty jest na czytelnych regułach i spójnych decyzjach.
