Spis treści
Prawie 9 mld zł zaległości
Z danych BIG InfoMonitor i BIK wynika, że na koniec lipca zaległości miało 26,8 tys. przedsiębiorstw przemysłowych. To niemal tyle samo co rok wcześniej. Liczba firm z przeterminowanymi zobowiązaniami zwiększyła się zaledwie o 0,04 proc.
Jednocześnie całkowita kwota ich zadłużenia mocno poszła w górę. W ciągu roku zwiększyła się o 17,7 proc., do 8,86 mld zł.
Jeszcze bardziej wymowna jest średnia kwota zaległości przypadająca na jedną firmę. Rok wcześniej było to około 284 tys. zł. Teraz jest już 331 tys. zł.
– Nie obserwujemy gwałtownego wzrostu liczby przedsiębiorstw niespłacających zobowiązań, natomiast szybko rośnie wartość zadłużenia firm już wcześniej zmagających się z problemami płatniczymi – wskazał Paweł Szarkowski, prezes BIG InfoMonitor.
Producenci żywności mają największe długi
Największą część zadłużenia przemysłu mają na swoim koncie producenci artykułów spożywczych. Ich zaległości sięgają blisko 1,5 mld zł. To około 17 proc. całego zadłużenia sektora przemysłowego.
Problem z terminowym regulowaniem zobowiązań ma 2671 firm produkujących żywność.
Niepokojąco wygląda również sytuacja w innych branżach. Najszybciej rosły zaległości producentów chemikaliów i wyrobów chemicznych. W ciągu roku zwiększyły się aż o 38,9 proc., do 123,3 mln zł.
Mocno wzrosło również zadłużenie producentów wyrobów tekstylnych – o 25,1 proc., do 130,6 mln zł. W przypadku firm produkujących wyroby z gumy i tworzyw sztucznych wzrost wyniósł 24,5 proc., do 479,1 mln zł. Z kolei zadłużenie producentów mebli zwiększyło się o 21,1 proc., do 413,3 mln zł.
Jeden nie płaci, problemy ma następny
Eksperci ostrzegają, że problemy jednej firmy mogą szybko uderzyć w kolejne przedsiębiorstwa. Wszystko przez łańcuch dostaw. Jeśli producent nie dostaje pieniędzy od swoich klientów, sam może mieć problem z zapłaceniem dostawcom, pracownikom czy bankom.
– W przemyśle opóźnienia płatnicze mogą szybko przenosić się na kolejne ogniwa łańcucha dostaw – zwrócił uwagę Waldemar Rogowski, główny analityk BIG InfoMonitor i BIK.
Na sytuację firm wpływają m.in. słabsza gospodarka Niemiec, wysokie koszty finansowania, drożejąca energia i surowce oraz niepewność geopolityczna. Dla przedsiębiorstw przemysłowych oznacza to coraz większą presję na ich finanse.
Klienci nie płacą na czas
Problem widać także w badaniach samych przedsiębiorców. Z badania „Skaner MŚP” wynika, że aż 83 proc. firm produkcyjnych ma klientów, którzy płacą po terminie.
Ponad połowa przedsiębiorstw w ciągu ostatnich trzech miesięcy odnotowała należności przeterminowane o więcej niż 30 dni. Co gorsza, 58 proc. firm przyznaje, że opóźnione płatności negatywnie wpływają na ich kondycję finansową.
To pokazuje, że problem nie dotyczy już tylko pojedynczych przedsiębiorstw. Niezapłacona na czas faktura może uruchomić całą lawinę – jedna firma nie dostaje pieniędzy, więc sama przestaje płacić kolejnym kontrahentom. W efekcie zadłużenie może rozlewać się na cały łańcuch dostaw.