- Przejęcie polskiej firmy Radpol Pipes przez francuską grupę Elydan.
- Konieczność pilnej modernizacji ponad połowy sieci ciepłowniczych w Polsce.
- Ogromny potencjał rynku – inwestycje szacowane na setki miliardów złotych.
- Połączenie technologii obu firm jako szansa na ekspansję i kompleksowe usługi.
To jedna z tych informacji, które mogą wydawać się niszowe, ale w rzeczywistości dotyczą ogromnych pieniędzy i zmian, które wpłyną na całą gospodarkę. Francuzi wchodzą na polski rynek ciepłowniczy z dużym impetem. Grupa Elydan, specjalizująca się w nowoczesnych systemach sieciowych, ogłosiła właśnie przejęcie Radpol Pipes, jednego z najważniejszych graczy na polskim rynku ciepłowniczym - informuje RMF. To strategiczne posunięcie w branży, w którą w najbliższych latach wpompowane zostaną setki miliardów złotych.
Elydan to francuski potentat znany z produkcji elastycznych, preizolowanych rur i rozwiązań polimerowych. To eksperci od systemów do przesyłania wody, gazu czy energii, szczególnie na mniejszą, lokalną skalę. Z drugiej strony mamy Radpol Pipes – polską firmę, która od lat jest kluczowym dostawcą dla największych inwestycji infrastrukturalnych w kraju. To oni produkują sztywne rury o dużych średnicach, które tworzą kręgosłup miejskich magistrali ciepłowniczych. Ich produkty już dziś leżą pod ulicami takich miast jak Zurych, Tallin czy Barcelona, co pokazuje, że mówimy o firmie o ugruntowanej, międzynarodowej renomie.
Dlaczego stare rury to kopalnia złota? Modernizacja sieci to konieczność
Większość rur, którymi płynie ciepło do naszych domów, jest przestarzała. Generują gigantyczne straty energii, za które wszyscy płacimy w rachunkach. W dobie drogiej energii i kosztów emisji CO2 nikt już nie może sobie na to pozwolić. Tymczasem według Urzędu Regulacji Energetyki, pilna modernizacja sieci ciepłowniczych jest konieczna w przypadku ponad połowy istniejącej w Polsce infrastruktury.
To tworzy ogromny rynek. Rząd, w ramach Polskiej Strategii Transformacji Ciepłownictwa, szacuje, że do 2040 roku na ten cel trzeba będzie wydać około 200 miliardów złotych. W skali całej Europy mówimy o kwotach przekraczających bilion euro do 2050 roku. Co więcej, zielona transformacja nie tylko nie zmniejsza tego zapotrzebowania, ale wręcz je napędza. Energia z geotermii czy ciepło odpadowe z fabryk wymagają nowych, superizolowanych rur, by efektywnie trafiać do odbiorców. To właśnie dlatego rynek, na którym działa Radpol Pipes, jest dziś prawdziwą żyłą złota.
Połączenie sił kluczem do sukcesu. Co zyska polska firma?
Na pierwszy rzut oka może się wydawać, że to po prostu wrogie przejęcie, ale w tym przypadku jest inaczej. Francuzi specjalizują się w produkcji systemów, które sprawdzają się w lokalnych sieciach. Z kolei Radpol Pipes to ekspert od rur o wielkich średnicach, bez których nie da się zbudować magistrali ciepłowniczych. Razem stworzą organizm, który może zaoferować kompleksowe rozwiązania dla największych i najbardziej skomplikowanych projektów w Europie.
Przejęcie Radpol Pipes przez francuską grupę Elydan otwiera więc przed polską firmą zupełnie nowe możliwości ekspansji na rynki Europy Zachodniej. Już teraz ponad połowa przychodów Radpolu pochodzi z eksportu, ale dzięki dostępowi do międzynarodowej siatki sprzedażowej Francuzów ten udział może gwałtownie wzrosnąć.
Zapowiedziano już także inwestycje w polski zakład, co oznacza dalszy rozwój i umocnienie jego pozycji. W efekcie polskie rury, które już teraz ogrzewają mieszkańców europejskich metropolii, mają szansę stać się jeszcze bardziej rozpoznawalną marką na mapie wielkich, infrastrukturalnych inwestycji, które napędza transformacja energetyczna.