Glapiński ostrzega Polaków przed podwyżką stóp procentowych. W styczniu może być nerwowo

Dobra wiadomość dla kredytobiorców, ale powodów do spokoju wcale nie ma tak dużo. Rada Polityki Pieniężnej pozostawiła stopy procentowe bez zmian, a główna stopa NBP nadal wynosi 3,75 proc. Prezes banku centralnego Adam Glapiński ostrzega jednak, że przyszłość nie jest przesądzona. Szczególnie niepewny może być styczeń. Jeśli inflacja ponownie zacznie przyspieszać, RPP nie wyklucza zdecydowanych działań.

Prezes NBP Adam Glapiński przemawia przy mównicy na tle polskich flag. O stopach procentowych czytaj na SE Superbiz.
Autor: Wojciech Olkusnik/ East News Prezes NBP Adam Glapiński podczas konferencji prasowej w Warszawie, prezentujący dane dotyczące inflacji, która znów przyspieszyła, o czym przeczytasz na Super Biznes.

Stopy procentowe mogą pójść w górę!

Rada Polityki Pieniężnej na listopadowym posiedzeniu nie zmieniła stóp procentowych. Dla milionów Polaków spłacających kredyty hipoteczne to dobra wiadomość. Główna stopa referencyjna NBP pozostaje na poziomie 3,75 proc. Nie oznacza to jednak, że można odetchnąć z ulgą. Podczas czwartkowej  konferencji prezes NBP Adam Glapiński przyznał, że nad styczniowymi decyzjami Rady pojawia się duży znak zapytania. Wszystko przez ryzyko ponownego wzrostu inflacji.

Listopad bez zmian, ale co wydarzy się w styczniu?

Listopadowa decyzja RPP nie była zaskoczeniem dla ekonomistów. Rada zdecydowała się pozostawić stopy procentowe na dotychczasowym poziomie. Główna stopa referencyjna nadal wynosi 3,75 proc. Oznacza to, że na razie nie zmienią się podstawowe warunki, od których zależy oprocentowanie wielu kredytów w Polsce.

Podczas konferencji prasowej Adam Glapiński tłumaczył, że obecna sytuacja gospodarcza nie daje jeszcze powodów do zaostrzania polityki pieniężnej. Nie ukrywał jednak, że kolejne miesiące mogą przynieść zmianę sytuacji.

– RPP dostrzega ryzyko, że w kolejnych miesiącach dynamika cen znowu może wzrosnąć – ostrzegał szef banku centralnego.

Prezes NBP zwrócił uwagę, że w tej chwili nie ma podstaw do przesądzania o styczniowej decyzji. Rada będzie analizować napływające dane i oceniać, czy zagrożenie inflacyjne rzeczywiście się zwiększa. Jeśli ryzyka będą narastać, RPP jest gotowa do działania.

Dla kredytobiorców oznacza to, że choć listopad przyniósł stabilizację, nie ma gwarancji, że podobnie będzie na początku 2027 roku.

Inflacja spadła, ale problem nie zniknął

Według szybkiego szacunku GUS inflacja w październiku wyniosła 3,5 proc. rok do roku. To mniej niż we wrześniu, kiedy ceny rosły w tempie 4,0 proc. Wskaźnik wrócił tym samym do górnej granicy dopuszczalnego przedziału odchyleń od celu inflacyjnego NBP.

Przypomnijmy, że cel inflacyjny banku centralnego wynosi 2,5 proc., z dopuszczalnym odchyleniem o 1 pkt proc. Nie oznacza to jednak, że Polacy mogą liczyć na szybki koniec drożyzny.

Glapiński podkreślał, że obecny wzrost cen jest przede wszystkim skutkiem zewnętrznych szoków podażowych. Chodzi głównie o drożejące surowce energetyczne, na które polski bank centralny nie ma wpływu. Szczególne znaczenie ma tutaj konflikt na Bliskim Wschodzie i jego konsekwencje dla światowego rynku ropy oraz gazu.

– Podwyższona inflacja jest głównie efektem zewnętrznych szoków podażowych związanych z cenami surowców energetycznych – tłumaczył prezes NBP.

Na razie droższe paliwa nie podbijają wszystkich cen

Szef banku centralnego zwracał uwagę, że mimo wzrostu cen energii i paliw nie widać jeszcze silnego przenoszenia tych podwyżek na pozostałe towary i usługi. Ważnym argumentem za utrzymaniem stóp procentowych jest stosunkowo spokojna sytuacja w zakresie inflacji bazowej, czyli wskaźnika nieuwzględniającego cen żywności i energii.

Według Glapińskiego przedsiębiorcy mają obecnie ograniczone możliwości podnoszenia cen. Powodem jest słabszy popyt konsumpcyjny i silna konkurencja na rynku. Firmy nie mogą po prostu przerzucić wszystkich rosnących kosztów na klientów, ponieważ konsumenci coraz ostrożniej wydają pieniądze.

Prezes NBP wskazał również na wyhamowanie wzrostu wynagrodzeń. W drugim kwartale płace w całej gospodarce zwiększyły się o 5,5 proc. rok do roku. To znacznie mniej niż w okresie, kiedy notowano dwucyfrowe podwyżki.

Dodatkowym czynnikiem ograniczającym presję inflacyjną jest słabsza koniunktura gospodarcza. Gospodarstwa domowe ostrożniej podchodzą do zakupów, a spowolnienie wzrostu gospodarczego może ograniczać możliwości podnoszenia cen przez firmy.

W 2027 roku inflacja może znowu przyspieszyć

Niepokojące sygnały płyną jednak z najnowszej projekcji inflacyjnej NBP. Bank centralny przedstawił prognozy, według których w 2027 roku inflacja może być wyraźnie wyższa, niż wcześniej zakładano.

W centralnym scenariuszu projekcji inflacja w przyszłym roku ma wynieść 4,2 proc. To znacznie więcej niż w poprzedniej prognozie. NBP przewiduje również, że w 2028 roku wskaźnik CPI wyniesie 2,8 proc.

Niepewność potęgują ceny surowców energetycznych. Glapiński przypomniał, że europejskie ceny gazu pozostają około 2,5 raza wyższe niż na początku roku. Znaczenie będą miały również decyzje dotyczące regulacji rynku paliw.

Prezes NBP wskazał także na ryzyko osłabienia wzrostu gospodarczego w 2027 roku. Jednym z powodów ma być zmniejszenie impulsu inwestycyjnego związanego z wykorzystaniem funduszy unijnych, w tym pieniędzy z Krajowego Planu Odbudowy i programu SAFE.

NBP ma już 700 ton złota. Glapiński ogłosił sukces

Podczas czwartkowej konferencji Adam Glapiński przekazał również informację o rezerwach złota. Narodowy Bank Polski zgromadził już 700 ton tego kruszcu. Tym samym zrealizowany został cel wyznaczony przez zarząd banku centralnego.

– To jest historyczne osiągnięcie polskiego banku centralnego – ogłosił Glapiński.

Jak poinformował, od początku jego kadencji zasoby złota NBP zwiększyły się niemal siedmiokrotnie, czyli o 598 ton. Obecna wartość zgromadzonego kruszcu wynosi 355,7 mld zł.

Prezes NBP ujawnił również, że tzw. niezrealizowany zysk na złocie wynosi 140,5 mld zł. Jest to różnica między ceną zakupu kruszcu a jego aktualną wartością rynkową. Glapiński zastrzegł jednak, że wycena złota zmienia się wraz z notowaniami na światowych rynkach.

Według szefa banku centralnego tak duże rezerwy złota wzmacniają wiarygodność Polski i zwiększają odporność kraju na zawirowania gospodarcze. Polska znalazła się tym samym w gronie dziesięciu państw świata posiadających największe zasoby tego kruszcu.

Złoty Laur 2026 - Osobowość roku - Andrzej Poczobut
Polskie przysłowia i powiedzenia. Uważaj, bo łatwo nadziać się na minę!
Pytanie 1 z 10
Wskaż poprawną wersję powiedzenia:

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki

ROLKI