Historyczny cel osiągnięty: 700 ton złota w skarbcu NBP
Cel, który zarząd Narodowego Banku Polskiego postawił sobie na początku 2026 roku, został zrealizowany. Prezes Adam Glapiński poinformował, że Polska zgromadziła już 700 ton złota, realizując tym samym ambitny plan banku centralnego. To informacja, która ma nie tylko wymiar symboliczny, ale przede wszystkim realnie wzmacnia stabilność finansową kraju.
To jest historyczne osiągnięcie polskiego banku centralnego. Ambitny cel, przyjęty z mojej inicjatywy, został osiągnięty. (...) Tym samym Polska ugruntowała swoją pozycję w gronie 10 państw o największych zasobach złota na świecie – powiedział na konferencji prasowej prezes Adam Glapiński.
Warto podkreślić, jak dynamiczny był wzrost rezerw w ostatnich latach. Jeszcze na początku kadencji obecnego prezesa NBP, Polska dysponowała nieco ponad 100 tonami kruszcu. Dziś, po zakupie kolejnych 598 ton, nasze zasoby wzrosły niemal siedmiokrotnie. To świadoma i konsekwentnie realizowana strategia, która właśnie osiągnęła swój kluczowy punkt.
Ile dokładnie warte są polskie rezerwy złota?
Liczby robią wrażenie. Zgromadzone 700 ton złota to nie tylko fizyczny metal bezpiecznie przechowywany w skarbcu. To przede wszystkim potężny aktyw finansowy, którego wartość zmienia się wraz z notowaniami na światowych rynkach.
Obecnie rezerwy złota w Polsce warte są dokładnie 355,7 mld zł. Ale to nie wszystko. Prezes Glapiński wskazał też na tzw. niezrealizowany zysk, który wynosi aż 140,5 mld zł. Co to oznacza w praktyce? Mówiąc prościej, to zysk "na papierze", wynikający z różnicy między ceną, po jakiej NBP kupował złoto, a jego obecną wartością rynkową. Oczywiście, jak zaznaczył szef banku centralnego, wartość ta podlega wahaniom, bo ceny złota na giełdach nieustannie się zmieniają. Mimo to, skala zysku pokazuje, jak trafne były decyzje o systematycznym powiększaniu rezerw.
Po co Polsce tyle złota? Strategia banku centralnego
A dlaczego właściwie Narodowy Bank Polski tak intensywnie kupuje złoto? Odpowiedź jest prosta: dla bezpieczeństwa. W niepewnych czasach, gdy na świecie nie brakuje zawirowań gospodarczych i geopolitycznych, złoto jest traktowane jak bezpieczna przystań. To aktywo, które nie jest powiązane z żadnym konkretnym rządem ani systemem finansowym, co czyni je fundamentem stabilności.
Jak podkreśla prezes NBP, to fundament, który wzmacnia wiarygodność Polski i zwiększa odporność kraju na zawirowania na światowych rynkach. Posiadanie tak dużych rezerw kruszcu wysyła jasny sygnał do międzynarodowych inwestorów i agencji ratingowych: Polska jest stabilnym i wiarygodnym partnerem, z solidnym zapleczem finansowym.