- Państwowa Inspekcja Pracy nakazała JSW wypłatę zaległej Barbórki za 2025 rok, na co spółka złożyła odwołanie, powołując się na wcześniejsze porozumienie ze związkowcami
- JSW wypłaciło jedynie 30% Barbórki w grudniu 2025 roku, tłumacząc się "bardzo trudną sytuacją płynnościową" i obiecując resztę po uzyskaniu środków
- W tle sporu jest fatalna sytuacja finansowa JSW, która po trzech kwartałach 2025 roku zanotowała 2,9 mld zł straty netto i ujemny wynik EBITDA. Ostateczny raport finansowy JSW za 2025 rok, zaplanowany na 26 marca, może zadecydować o dalszych losach sporu i przyszłości firmy.
Nakaz inspekcji i natychmiastowa reakcja JSW
Państwowa Inspekcja Pracy nie zamierza czekać. Do Jastrzębskiej Spółki Węglowej wpłynął nakaz, w którym inspektorzy domagają się wypłaty pozostałej części nagrody z okazji Dnia Górnika oraz ekwiwalentu barbórkowego za 2025 rok. To pieniądze, na które wciąż czekają pracownicy węglowego giganta. Spółka niemal natychmiast poinformowała, że nie zgadza się z taką interpretacją i złożyła odwołanie do Okręgowego Inspektora Pracy w Katowicach.
Zarząd JSW broni się, przypominając o porozumieniu zawartym wcześniej z Reprezentatywnymi Organizacjami Związkowymi. Zgodnie z nim, kwestia wypłaty Barbórki w JSW została już ustalona – pieniądze mają trafić do załogi w dwóch równych ratach: do 31 sierpnia 2026 roku oraz 3 grudnia 2026 roku. Decyzja inspekcji stawia więc pod znakiem zapytania wcześniejsze ustalenia między spółką a stroną społeczną.
Skąd wziął się problem z wypłatą Barbórki za 2025 rok?
Całe zamieszanie jest konsekwencją decyzji podjętej jeszcze 27 listopada 2025 roku. To właśnie wtedy zarząd JSW, tłumacząc się „bardzo trudną sytuacją płynnościową”, ogłosił, że realizacja wypłaty nagrody barbórkowej odbędzie się tylko częściowo. W efekcie 3 grudnia 2025 roku na konta pracowników trafiło zaledwie 30 proc. należnych im świadczeń.
Jak podała wtedy spółka, ta częściowa wypłata kosztowała ją około 100,8 mln zł brutto, co wraz z narzutami po stronie pracodawcy dało łączny koszt na poziomie 127,3 mln zł. Jednocześnie zarząd zapowiedział, że pozostała kwota „zostanie zrealizowana niezwłocznie po uzyskaniu przez spółkę wystarczających środków finansowych, zapewniających jej stabilizację bieżącej płynności”. Ta obietnica nie uspokoiła jednak nastrojów, a sprawą ostatecznie zajęła się Państwowa Inspekcja Pracy.
Trudna sytuacja finansowa JSW to nie przelewki
Argumenty zarządu o problemach z płynnością nie są bezpodstawne. Wyniki finansowe Jastrzębskiej Spółki Węglowej za 2025 rok pokazują skalę kryzysu. Po trzech kwartałach spółka zanotowała gigantyczną stratę netto w wysokości 2,9 mld zł. Jej przychody ze sprzedaży wyniosły 7 mld zł, ale wynik EBITDA (zysk operacyjny przed potrąceniem odsetek od zaciągniętych kredytów, podatków i amortyzacji) był ujemny i wyniósł -1,4 mld zł.
Sam trzeci kwartał 2025 roku zamknął się dla JSW stratą netto na poziomie 794 mln zł. Grupa Kapitałowa JSW, choć jest największym producentem węgla koksowego w Unii Europejskiej, zmaga się z potężnymi wyzwaniami rynkowymi. Pełny obraz kondycji finansowej spółki poznamy już niebawem – publikacja raportu rocznego za 2025 rok zaplanowana jest na 26 marca. Od tych wyników mogą zależeć nie tylko dalsze losy sporu o Barbórkę, ale i przyszłość całej firmy.
