Gigantyczna redukcja zatrudnienia w PGG. Ilu górników odejdzie?
- PGG planuje zmniejszyć zatrudnienie o około 5 tys. osób wykorzystując programy osłonowe, takie jak urlopy górnicze.
- W tym roku rozpoczną się procesy likwidacji ruchu Wujek kopalni Wujek-Staszic oraz zakończenie wydobycia w ruchu Bielszowice kopalni Ruda.
- Mimo że 170 tys. zł netto odprawy jest atrakcyjne, początkowe zainteresowanie jest niższe niż oczekiwano.
- Nowelizacja ustawy górniczej ma przyspieszyć zagospodarowanie terenów pokopalnianych, umożliwiając przekazywanie mienia samorządom na cele inwestycyjne i rewitalizacyjne.
Polska Grupa Górnicza, największy producent węgla w Unii Europejskiej, stoi przed ogromnymi zmianami. Najważniejszą z nich jest planowana redukcja zatrudnienia w PGG, która ma objąć około 5 tysięcy osób jeszcze w tym roku. To potężna operacja, biorąc pod uwagę, że spółka zatrudnia obecnie około 35 tysięcy pracowników.
Prezes PGG Łukasz Deja podkreśla jednak, że nie chodzi o masowe zwolnienia. Jak sam powiedział, spółka „nie chce zwolnić 5 tys. pracowników”. Celem jest przeprowadzenie tego procesu w sposób odpowiedzialny społecznie, w oparciu o nowe przepisy.
– Chcemy spowodować, aby ta redukcja zatrudnienia, która musi nastąpić w związku z mniejszym zapotrzebowaniem na węgiel, była przeprowadzona w sposób bardzo dobry, to jest odpowiedzialny społecznie i zgodnie z ustawą – zapewnił prezes Deja.
Zdecydowana większość, bo około 3,6 tys. osób, ma skorzystać z narzędzi osłonowych, które weszły w życie wraz ze znowelizowaną ustawą górniczą. Mowa tu o płatnych urlopach górniczych i przeróbkarskich oraz jednorazowych odprawach pieniężnych.
Które kopalnie PGG zostaną zlikwidowane? Znamy daty
Restrukturyzacja to nie tylko zmniejszenie liczby pracowników, ale też konkretne decyzje dotyczące zakładów. Zarząd PGG potwierdził, które ruchy górnicze zakończą działalność. Kluczowym elementem planu jest likwidacja kopalń PGG, a konkretnie dwóch znanych ruchów górniczych.
Już 1 kwietnia rozpocznie się proces likwidacji ruchu Wujek, który jest częścią kopalni Wujek-Staszic. Warto zaznaczyć, że wydobycie węgla w Wujku zakończyło się już w 2021 roku, a obecnie pracuje tam niespełna 800 osób.
Druga ważna data to 30 czerwca. Wtedy planowane jest zakończenie wydobycia w ruchu Bielszowice, należącym do kopalni Ruda. Pracuje tam obecnie około 2,2 tys. osób. Pracownicy z likwidowanych zakładów nie zostaną na lodzie. Część z nich przejdzie do innych kopalń PGG, zastępując osoby odchodzące na osłony. Około 400 osób w Bielszowicach i 320 w Wujku pozostanie na miejscu, by zająć się procesem likwidacji zakładów.
Polecany artykuł:
Jakie odprawy dla górników z PGG? Program dobrowolnych odejść
Głównym narzędziem, które ma umożliwić tak dużą redukcję zatrudnienia bez przymusowych zwolnień, jest system osłon finansowany z budżetu państwa. Górnicy, którzy zdecydują się odejść, mogą liczyć na konkretne wsparcie.
Najważniejszym elementem są jednorazowe odprawy pieniężne, które wynoszą 170 tys. zł netto. Co ciekawe, zainteresowanie tym rozwiązaniem jest na razie mniejsze, niż początkowo zakładano. W grudniowej ankiecie chęć skorzystania z odprawy zadeklarowało 1,2 tys. pracowników. Obecnie, gdy zbierane są już wiążące deklaracje, liczba ta spadła o połowę.
Wiceprezes Marek Skuza tłumaczy, że mechanizm dopiero rusza. – Trzeba zrobić pierwszy krok i dlatego staramy się tę pierwszą transzę przeprowadzić. Myślę, że to spowoduje, że do końca roku w kolejnych transzach będzie tych osób więcej – ocenił.
Pierwsze odprawy mają zostać wypłacone jeszcze pod koniec lutego. Oprócz jednorazowych świadczeń, pracownicy mogą skorzystać także z płatnych urlopów górniczych i przeróbkarskich.
Co dalej z terenami po kopalniach? Jest plan na rewitalizację
Zamknięcie kopalni to jedno, ale pozostaje pytanie, co stanie się z ogromnymi terenami i budynkami. Do tej pory proces ich ponownego zagospodarowania trwał średnio 10-15 lat. Teraz ma się to zmienić. Znowelizowana ustawa górnicza wprowadza ułatwienia, które mają znacznie przyspieszyć rewitalizację.
Przedsiębiorstwa górnicze, takie jak PGG, mogą teraz przekazywać pokopalniane tereny i obiekty w formie darowizny, na przykład samorządom. To otwiera drogę do szybszego tworzenia nowych inwestycji, budowy infrastruktury czy projektów, które ożywią gospodarczo regiony pogórnicze.
Plany są już konkretne. W przypadku ruchu Wujek, na mocy porozumienia z Katowicami i Górnośląsko-Zagłębiowską Metropolią, miastu ma zostać przekazanych 29 obiektów, w tym wieże szybowe, łaźnie i warsztaty. Z kolei na terenach po ruchu Bielszowice miasto Ruda Śląska widziałoby najchętniej nowe inwestycje produkcyjne. Zmiany te, choć trudne, mają być początkiem transformacji gospodarczej Śląska.