- Wydobycie węgla w Polsce spada trzeci rok z rzędu – od poziomu ponad 52 mln ton w 2022 roku
- Zatrudnienie w górnictwie skurczyło się – w kopalniach pracuje już tylko 71 tys. osób wobec 76 tys. przed dwoma laty
- Kopalniany zwał węgla utrzymuje się na wysokim poziomie – na koniec grudnia 2025 roku wynosił 4,6 mln ton
- Największe spadki produkcji nastąpiły wiosną – w maju wydobyto zaledwie 2,9 mln ton węgla
Wydobycie węgla w Polsce spada rok do roku
Agencja Rozwoju Przemysłu opublikowała dane za cały 2025 rok. Polskie kopalnie węgla kamiennego wydobyły łącznie 42,8 mln ton surowca. To kontynuacja negatywnego trendu obserwowanego od kilku lat.
Dla porównania w 2024 roku wydobycie wyniosło 44 mln ton, w 2023 roku 48,3 mln ton, a w 2022 roku ponad 52,8 mln ton. W ciągu trzech lat produkcja węgla w Polsce spadła zatem o prawie 10 mln ton.
Sprzedaż węgla kamiennego również w dół
Sprzedaż węgla z polskich kopalń w 2025 roku wyniosła 40,2 mln ton. To o 2,3 mln ton mniej niż rok wcześniej. Warto zauważyć, że sprzedaż spada szybciej niż wydobycie.
W 2024 roku sprzedano 42,5 mln ton węgla, w 2023 roku było to 46,2 mln ton, a w 2022 roku 52,4 mln ton. Różnica między wydobyciem a sprzedażą przekłada się na rosnące zwały surowca przy kopalniach.
Produkcja węgla zmienna w ciągu roku
Wydobycie węgla w poszczególnych miesiącach 2025 roku było bardzo zmienne. Najwyższą produkcję odnotowano w październiku – 4,5 mln ton. Najniższa była w maju – zaledwie 2,9 mln ton.
W grudniu wydobycie znacząco spadło do 3,3 mln ton z 4,1 mln ton w listopadzie. Sprzedaż natomiast wzrosła z 3,9 mln ton do 4,1 mln ton, co pozwoliło nieco zmniejszyć kopalniany zwał.
Kopalniany zwał węgla wciąż wysoki
Na koniec grudnia 2025 roku zwały węgla przy kopalniach wynosiły 4,6 mln ton. To mniej niż miesiąc wcześniej (5,3 mln ton), ale więcej niż przed dwoma laty (4,1 mln ton).
Wysoki poziom zapasów węgla świadczy o trudnościach ze sprzedażą surowca. Kopalnie produkują więcej, niż są w stanie sprzedać.
Zatrudnienie w górnictwie spada
Liczba pracowników w sektorze węglowym systematycznie maleje. Na koniec grudnia 2025 roku w polskich kopalniach pracowało 71,4 tys. osób. To o prawie 3 tys. mniej niż rok wcześniej.
W ciągu dwóch lat zatrudnienie spadło o prawie 5 tys. osób. W grudniu 2023 roku w górnictwie węglowym pracowało jeszcze 76,1 tys. ludzi.
Co dalej z polskim węglem?
Dane ARP pokazują jednoznaczny trend spadkowy w polskim górnictwie węglowym. Wydobycie, sprzedaż i zatrudnienie maleją rok do roku. To efekt transformacji energetycznej i zmniejszającego się zapotrzebowania na węgiel kamienny.
Branża stoi przed wyzwaniem dostosowania się do nowej rzeczywistości rynkowej. Pytanie brzmi, jak szybko będzie postępować ten proces i jakie będą jego konsekwencje dla regionów górniczych.
