Hakerzy zaatakowali sklepowe lodówki. Ekspert: to mogły być obce służby

Cyberatak na supermarkety we Francji i Holandii wywołał chaos. Puste półki i psująca się żywność to efekt działań hakerów. Eksperci mówią: to może być sabotaż obcych służb, a zagrożone jest nasze bezpieczeństwo żywnościowe.

Rzędy sklepowych lodówek wypełnionych nabiałem. O atakach hakerów na systemy chłodnicze przeczytasz na SE Superbiz.
Autor: Ty Lim/ Shutterstock

Cyberataki we Francji i Holandii. Co dokładnie się stało?

Znamy coraz więcej szczegółów jednego z najbardziej nietypowych ataków hakerskich w historii. Zanim dotknął on Francję, ucierpiała największa holenderska sieć supermarketów Albert Heijn. Z dnia na dzień przestały działać dostawy zakupów robionych przez internet, a część centrów dystrybucyjnych wstrzymała pracę. Efekt? Klienci w sklepach zobaczyli puste półki.

Chwilę później cios spadł na Francję. Tam celem stały się setki sklepów, w tym tak znane sieci jak Carrefour i Intermarche. Hakerzy poszli o krok dalej – przejęli kontrolę nad systemami chłodniczymi. Zmienili ustawienia temperatury w lodówkach i zamrażarkach, co doprowadziło do masowego psucia się świeżej żywności. Minister gospodarki Francji Roland Lescure ocenił, że ten atak „dotyka sedna bezpieczeństwa żywnościowego” kraju.

W obu państwach trwają śledztwa, które mają wskazać sprawców.

Jak podaje agencja Reutera, supermarkety korzystały z oprogramowania, które było przestarzałe. Producent, firma Danfoss, przyznał, że wiele urządzeń „osiągnęło kres okresu eksploatacji i nie otrzymuje już aktualizacji oprogramowania ani zabezpieczeń”. Mówiąc prościej: dziura w systemie była znana, ale nikt jej nie załatał. To pokazuje, że cyberbezpieczeństwo to nie jednorazowy wydatek, a ciągły proces, który trzeba monitorować i testować. Bez tego puste półki mogą pojawić się także w naszych sklepach.

Eksperci alarmują: to sabotaż i element wojny hybrydowej

Chociaż władze na razie nie łączą obu incydentów, eksperci nie mają wątpliwości, że sytuacja jest bardzo poważna. Prof. Piotr Małka, specjalista od cyberbezpieczeństwa z Politechniki Krakowskiej, uważa, że za atakami mogły stać obce służby.

Jest moim zdaniem kwestią czasu, że takie potwierdzenie się pojawi

– ocenił w rozmowie z PAP. Jego zdaniem po atakach na europejską energetykę, wodociągi czy ciepłownictwo, przyszedł czas na kolejny cel: żywność. To nowy front wojny, którą prowadzą z Zachodem „służby czy to ze Wschodu czy Dalekiego Wschodu”.

Podobnego zdania jest Maciej Jan Broniarz, ekspert ds. reagowania na incydenty z firmy DC9 Cyber. Według niego scenariusz, w którym za wszystkim stoi zwykła nieuczciwa konkurencja, jest najmniej prawdopodobny. Jak mówi Maciej Jan Broniarz, takie akcje mogą być motywowane albo czysto ekonomicznie, albo być częścią większej operacji destabilizacyjnej na zlecenie obcego państwa.

Czy polskie sklepy są bezpieczne? Obowiązki firm i dyrektywa NIS2

Jak ustaliła PAP, na razie do zespołu CSIRT NASK, który monitoruje polską cyberprzestrzeń, nie wpłynęło żadne zgłoszenie powiązane z tymi atakami. To jednak nie oznacza, że możemy spać spokojnie. Eksperci podkreślają, że polskie firmy muszą wreszcie na poważnie potraktować swoje obowiązki.

Broniarz wskazuje na gotowe standardy bezpieczeństwa opracowane przez amerykańskie instytucje NIST i CIS. Polska, jak i cała Unia Europejska, jest objęta dyrektywą NIS2, która nakłada na firmy obowiązek wdrożenia odpowiednich środków i zgłaszania incydentów w ciągu 24 godzin do CSIRT NASK.

Małka dodaje, że firmy z branży spożywczej do tej pory skupiały się na ochronie systemów IT (do zarządzania), zaniedbując systemy OT, które sterują produkcją i logistyką.

ROSYJSCY HAKERZY ZAATAKOWALI TRZASKOWSKIEGO! Kowalski: To scenariusz pisany CYRYLICĄ!
QUIZ PRL. Pewex w PRL - okno na Zachód. Jak dobrze znasz sklepy marzeń?
Pytanie 1 z 15
Na bazie jakich sklepów powołano do życia Przedsiębiorstwo Eksportu Wewnętrznego „Pewex”?
Zakupy Pewex Baltona

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki