Spis treści
Historyczny sukces polskiej energetyki
Polska zrobiła właśnie ogromny krok w stronę nowoczesnej energetyki. Do nowej stacji elektroenergetycznej Choczewo na Pomorzu doprowadzono pierwszą moc z budowanej na Bałtyku farmy wiatrowej Baltic Power. To pierwsza morska farma wiatrowa w historii naszego kraju.
Premier Donald Tusk nie krył zadowolenia.
– To historyczny moment. Właśnie popłynął pierwszy prąd z polskiej, morskiej farmy wiatrowej. To technologiczne zwycięstwo tych wszystkich, którzy wierzyli, że Polska może być w czołówce nowoczesnej energetyki – podkreślił szef rządu podczas wizyty w Choczewie.
Pierwszy prąd z Bałtyku już w sieci
Osiągnięto tzw. etap „first power”, czyli moment, gdy pierwsza turbina zaczyna produkować energię i przekazuje ją do krajowego systemu elektroenergetycznego.
W najbliższych tygodniach uruchamiane będą kolejne urządzenia. Na morzu działa już część infrastruktury, a pierwsze turbiny przechodzą rozruchy i testy.
Docelowo na Bałtyku stanie aż 76 gigantycznych turbin. Do tej pory zamontowano już 54 z nich.
Gigantyczna inwestycja za setki milionów
Kluczową rolę w całym projekcie odgrywa nowo wybudowana stacja elektroenergetyczna Choczewo w Osiekach Lęborskich. Jej budowa kosztowała około 530 mln zł i została w całości sfinansowana ze środków Krajowego Planu Odbudowy.
Skala inwestycji robi ogromne wrażenie. Obiekt zajmuje powierzchnię 25 hektarów, czyli około 35 boisk piłkarskich. Podczas budowy wykorzystano tysiące ton materiałów, położono 300 kilometrów kabli i wybudowano osiem kilometrów nowych dróg.
– Wszystkie inwestycje niezbędne do wyprowadzenia mocy z pierwszych polskich farm wiatrowych na Bałtyku zostały zrealizowane na czas – podkreślił prezes Polskich Sieci Elektroenergetycznych Grzegorz Onichimowski.
Bałtyk zmienia polską energetykę
Baltic Power to wspólny projekt Orlenu i kanadyjskiej firmy Northland Power. Farma będzie miała moc 1,2 GW, co pozwoli zasilać energią setki tysięcy gospodarstw domowych.
Prezes Orlenu Ireneusz Fąfara zaznaczył, że tempo realizacji inwestycji pokazuje możliwości polskiej gospodarki.
– Prace na morzu ruszyły na początku 2025 roku, a już dziś pierwszy prąd trafił do sieci. To energia jutra, która zwiększa bezpieczeństwo energetyczne i pozwala budować stabilny system energetyczny – powiedział.
To dopiero początek
Budowa farmy Baltic Power ma zakończyć się jesienią tego roku, ale to nie koniec wielkich inwestycji na polskim wybrzeżu.
Polskie Sieci Elektroenergetyczne prowadzą obecnie jeden z największych programów inwestycyjnych w swojej historii. Powstają nowe stacje, setki kilometrów linii przesyłowych i infrastruktura potrzebna do odbioru energii z kolejnych farm wiatrowych.
W planach są także inwestycje związane z budową pierwszej elektrowni jądrowej na Pomorzu. Wszystko po to, by Polska produkowała coraz więcej energii we własnym kraju i uniezależniała się od zewnętrznych dostawców.
76 wiatraków symbolem energetycznej suwerenności
Rząd nie ukrywa, że projekt Baltic Power ma znaczenie nie tylko gospodarcze, ale także strategiczne.
– Te 76 turbin na Bałtyku będzie kolejnym kluczowym elementem naszego bezpieczeństwa energetycznego i energetycznej suwerenności – podkreślił premier Donald Tusk.
Jeśli wszystko pójdzie zgodnie z planem, jeszcze w tym roku pierwsza polska morska farma wiatrowa zacznie działać pełną parą, otwierając nowy rozdział w historii krajowej energetyki.