Ceny hurtowe paliw na 12.06.2026. Kto sprzedaje najtaniej?
Sytuacja na rynku hurtowym w piątkowy poranek jest niezwykle wyrównana. Po ostatnich wahaniach czołowi gracze zbliżyli swoje oferty niemal do identycznego poziomu, podnosząc jednak solidarnie swoje wyceny względem dnia poprzedniego.
- Orlen: benzyna Pb95 – 5290 zł/m³, olej napędowy (ONeko) – 5628 zł/m³
- Aramco: benzyna Pb95 – 5291 zł/m³, olej napędowy (Eurodiesel) – 5629 zł/m³
- BP Europa: benzyna Pb95 – 5290 zł/m³, olej napędowy (ON) – 5628 zł/m³
W dzisiejszym zestawieniu najtańszą ofertę na benzynę Pb95 oraz olej napędowy prezentują wspólnie Orlen oraz BP Europa. Aramco wyceniło swoje paliwa zaledwie o 1 zł na metrze sześciennym drożej.
Dynamika zmian na rynku hurtowym. Kto podnosi, a kto obniża ceny paliw?
Po krótkotrwałym dołku cenowym zanotowanym 10 czerwca, rynek hurtowy w Polsce powrócił na ścieżkę wyraźnych wzrostów. Dzisiejsze korekty w górę dotyczą wszystkich wiodących dostawców. Największą podwyżkę benzyny Pb95 zaaplikował Orlen oraz BP Europa – cena wzrosła o 54 zł/m³ w stosunku do czwartku, co w przeliczeniu daje podwyżkę o blisko 5,4 grosza na litrze paliwa. Aramco podniosło cenę benzyny o 53 zł/m³.
W przypadku oleju napędowego (ON) liderem podwyżek okazało się z kolei Aramco, windując cenę o 31 zł/m³ (ok. 3,1 gr/l), podczas gdy Orlen i BP Europa podniosły stawki za diesla o 29 zł/m³. Obserwujemy zatem zdecydowane kroki ze strony rafinerii, które w ten sposób odrabiają straty z pierwszej połowy tygodnia.
Polecany artykuł:
Co to oznacza dla kierowców? Analiza rynku paliw
Paradoksalnie, krajowe podwyżki w hurcie zbiegają się z wyraźną korektą spadkową na światowych rynkach naftowych. Ropa Brent kosztuje obecnie 88,42 USD za baryłkę, co oznacza spadek o 0,80% dobowo i ponad 15% w skali ostatniego miesiąca. Globalne obniżki napędzają najnowsze, pesymistyczne prognozy popytowe OPEC+ na 2026 rok. Dlaczego w Polsce jest zatem drożej? Kluczem do zrozumienia sytuacji jest rynek walutowy i utrzymujące się wysokie ryzyko geopolityczne.
Słabnący polski złoty (kurs USD/PLN wzrósł powyżej 3,67, zwyżkując o ponad 2% w ujęciu miesięcznym) działa jak lokalny amortyzator, który skutecznie pożera korzyści płynące z tańszej baryłki dla krajowych importerów. Ropa rozliczana w droższym dolarze podnosi koszty polskich rafinerii. Co więcej, wciąż żywe są obawy o geopolitykę na Bliskim Wschodzie i transport przez cieśninę Ormuz, przez co ropa jest i tak o 45% droższa niż na początku roku (YTD).
Pamiętajmy, że dynamika rynku hurtowego dociera na stacje paliw z co najmniej kilkudniowym opóźnieniem. Dzisiejsze zdecydowane podwyżki w cennikach hurtowych oraz niekorzystny kurs dolara oddalają perspektywę rychłych obniżek na stacjach, a wręcz mogą zwiastować wstrzymanie promocyjnych cen przy dystrybutorach przed zbliżającym się weekendem.
Polecany artykuł: