- W piątek maksymalna cena benzyny 95 wzrośnie do 5,98 zł/l, natomiast diesel (6,37 zł/l) i benzyna 98 (6,55 zł/l) potanieją.
- Obecne ceny są znacznie niższe niż te wprowadzone 31 marca, kiedy litr diesla kosztował nawet 7,60 zł.
- Maksymalne ceny paliw są ogłaszane codziennie roboczo przez Ministra Energii, a ich przekroczenie grozi karą do 1 mln zł.
- Niższe ceny paliw wynikają z obniżonego VAT-u (do 8%) oraz akcyzy (do unijnego minimum), które obowiązują do 15 czerwca.
Nowe ceny benzyny i diesla. Jedno paliwo w górę, dwa w dół
Kierowców czekają kolejne zmiany przy dystrybutorach. Zgodnie z najnowszym obwieszczeniem Ministra Energii, od piątku 12 czerwca maksymalna cena benzyny 95 wzrośnie do 5,98 zł za litr. To o 6 groszy więcej niż w czwartek, kiedy jej limit wynosił 5,92 zł. Jednocześnie potanieją dwa pozostałe paliwa objęte regulacją. Maksymalna cena benzyny 98 spadnie z 6,56 zł do 6,55 zł za litr, a oleju napędowego obniży się wyraźniej – z 6,43 zł do 6,37 zł za litr.
Warto przypomnieć, że obecne stawki są znacznie niższe niż na początku obowiązywania mechanizmu. 31 marca, czyli pierwszego dnia wprowadzenia cen maksymalnych, litr benzyny 95 kosztował maksymalnie 6,16 zł, a oleju napędowego aż 7,60 zł. Zgodnie z przepisami, cena ogłoszona w piątek będzie obowiązywać przez cały weekend aż do poniedziałku włącznie.
Jak ustalana jest cena maksymalna paliw?
Mechanizm ustalania limitów cenowych został wprowadzony, by chronić kierowców przed gwałtownymi podwyżkami. Resort energii codziennie, w dni robocze, publikuje obwieszczenie z nowymi stawkami, które zaczynają obowiązywać następnego dnia. Za sprzedaż paliwa powyżej wyznaczonego pułapu grozi wysoka kara finansowa, sięgająca nawet 1 miliona złotych. Kontrole na stacjach prowadzi Krajowa Administracja Skarbowa.
Skąd biorą się te wartości? Cena maksymalna jest obliczana na podstawie specjalnej formuły, która uwzględnia średnią cenę hurtową, akcyzę, opłatę paliwową, marżę sprzedawcy (30 groszy na litrze) oraz podatek VAT. To właśnie te składowe decydują o ostatecznej kwocie, jaką kierowcy widzą na pylonach stacji benzynowych.
Polecany artykuł:
Obecne, relatywnie niższe ceny paliw to w dużej mierze zasługa tymczasowych obniżek podatków. Rząd Donalda Tuska wprowadził rozwiązania mające złagodzić skutki inflacji i wysokich cen na rynkach światowych. Warto jednak pamiętać, że te ulgi nie będą trwały wiecznie.
Do 15 czerwca obowiązuje rozporządzenie obniżające stawkę podatku VAT na paliwa z 23 do 8 proc. oraz niższa akcyza. W przypadku benzyny opłata akcyzowa została obniżona o 29 groszy na litrze, a dla oleju napędowego o 28 groszy. Oznacza to, że po tej dacie, jeśli rząd nie zdecyduje się na przedłużenie tarczy antyinflacyjnej, podatki wrócą do poprzedniego poziomu, co z pewnością przełoży się na znaczący wzrost cen na stacjach.
Polecany artykuł:
