Coraz większy sprzeciw wobec euro w Szwecji
Najnowsze dane nie pozostawiają złudzeń. Szwedzi, mimo upływu lat i członkostwa w Unii Europejskiej, wcale nie garną się do strefy euro. Wręcz przeciwnie – ich niechęć do wspólnej waluty staje się coraz bardziej wyraźna. Potwierdza to badanie przeprowadzone przez szwedzki Urząd Statystyczny SCB. Wynika z niego, że gdyby dziś zorganizowano referendum w tej sprawie, ponad połowa społeczeństwa byłaby na "nie".
Z najnowszego sondażu Urzędu Statystycznego SCB wynika, że gdyby referendum odbyło się dzisiaj, aż 52,1 proc. Szwedów zagłosowałoby przeciwko wprowadzeniu euro w Szwecji. Za przyjęciem wspólnej waluty opowiedziałoby się zaledwie 28,7 proc. ankietowanych. To pokazuje, jak duża jest dysproporcja między zwolennikami a przeciwnikami tego pomysłu. Co ciekawe, dane te są jeszcze bardziej wymowne, gdy porównamy je z wynikami sprzed roku. W maju 2023 roku przeciwko euro było 49,5 proc. badanych, a za – 32 proc. Oznacza to, że w ciągu zaledwie dwunastu miesięcy obóz przeciwników zyskał na sile, a grono zwolenników stopniało.
Jak Szwedzi głosowali w sprawie euro w 2003 roku?
Obecne nastroje nie są niczym nowym. Szwecja, która dołączyła do Unii Europejskiej w 1995 roku, już raz miała okazję wypowiedzieć się na temat wspólnej waluty. W 2003 roku zorganizowano ogólnokrajowe referendum, które miało rozstrzygnąć, czy korona zostanie zastąpiona przez euro. Wynik był jednoznaczny i do dziś stanowi punkt odniesienia w tej debacie.
Wówczas przeciwko rezygnacji z własnej waluty zagłosowało 55,9 proc. Szwedów. Pomysł wprowadzenia euro poparło 42 proc. głosujących. Mimo że od tamtego plebiscytu minęły już ponad dwie dekady, sentyment społeczny wcale się nie zmienił. To pokazuje, że niechęć do rezygnacji z korony szwedzkiej jest głęboko zakorzeniona w społeczeństwie i nie jest jedynie chwilowym wahaniem nastrojów. Szwedzi cenią sobie niezależność, jaką daje im posiadanie własnej waluty, i nie są przekonani, że korzyści płynące z wejścia do strefy euro przewyższają potencjalne ryzyka.
Co dalej z koroną szwedzką? Polityczna gra o referendum
Mimo tak wyraźnego sprzeciwu społecznego, temat euro co jakiś czas powraca na polityczną agendę. Ostatnio stało się to w marcu tego roku za sprawą dość zaskakującego porozumienia. Współrządząca centroprawicowa partia Liberałowie, która jest największym entuzjastą integracji europejskiej w szwedzkim parlamencie, dogadała się z nacjonalistycznymi Szwedzkimi Demokratami. Efektem tej umowy jest plan rozpisania kolejnego referendum w sprawie euro w 2030 roku.
Sytuacja jest o tyle ciekawa, że Szwedzcy Demokraci to ugrupowanie skrajnie przeciwne rezygnacji z korony. Można więc zakładać, że zgodzili się na referendum, będąc pewnymi jego wyniku. Znając obecne nastroje, liczą na to, że głosowanie po raz kolejny potwierdzi wolę narodu i zamknie temat na wiele lat. Liberałowie z kolei realizują swój programowy postulat, choć perspektywa wygranej wydaje się odległa. Politycy wrócili do tematu, ale biorąc pod uwagę obecne nastroje, przyszłość korony szwedzkiej wydaje się na razie niezagrożona. Wszystko wskazuje na to, że Szwedzi jeszcze długo będą płacić we własnej walucie, a debata o euro pozostanie głównie w sferze politycznych deklaracji.
Polecany artykuł: