Ceny hurtowe paliw na 13.08.2026. Kto sprzedaje najtaniej?
Czwartkowy poranek na krajowym rynku hurtowym charakteryzuje się niezwykle dużą dynamiką i wyraźnymi wzrostami stawek u wszystkich kluczowych dostawców. Po serii zauważalnych podwyżek w ostatnich dniach, dzisiejsze tabele cenowe ponownie świecą na czerwono, odzwierciedlając presję z rynków globalnych.
Oto jak prezentują się dzisiejsze ceny netto dla poszczególnych rodzajów paliw u głównych operatorów:
- Orlen: Pb95 – 5568 zł/m³, Pb98 – 6289 zł/m³, ON – 6453 zł/m³
- Aramco: Pb95 – 5572 zł/m³, Pb98 – 6293 zł/m³, ON – 6453 zł/m³
- BP Europa: Pb95 – 5568 zł/m³, Pb98 – 6289 zł/m³, ON – 6453 zł/m³
Analiza dzisiejszych ofert wskazuje, że najtańszą benzynę (zarówno Pb95, jak i Pb98) znajdziemy obecnie w cennikach Orlenu oraz BP Europa, którzy wycenili te paliwa o symboliczne 4 zł/m³ niżej niż konkurencyjne Aramco. Z kolei w przypadku oleju napędowego (ON) rynek wykazuje całkowitą jednolitość – w hurcie u wszystkich trzech analizowanych dostawców zapłacimy za niego dzisiaj równo 6453 zł za metr sześcienny.
Dynamika zmian na rynku hurtowym. Kto podnosi, a kto obniża ceny paliw?
Dzisiejsza sesja jednoznacznie wpisuje się w scenariusz drastycznych i nieprzerwanych podwyżek. Analiza cenników ujawnia potężne korekty w górę u wszystkich operatorów, a trend ten nieprzerwanie trwa już od 7 sierpnia.
Względem wczorajszych notowań, najgłębszych zmian dokonano w przypadku benzyny premium (Pb98), gdzie solidarnie wszyscy trzej dostawcy podnieśli jej cenę aż o 97 zł na każdym metrze sześciennym. W przypadku popularnej benzyny Pb95 największe wzrosty zanotowaliśmy na cennikach Orlenu oraz BP Europa – stawki poszybowały tu w górę o 85 zł/m³, podczas gdy w Aramco cena wzrosła o 84 zł/m³. Dynamiczne podwyżki nie ominęły również oleju napędowego. Liderem wzrostów dla diesla okazało się z kolei Aramco, windując cenę o 74 zł/m³ zaledwie w ciągu jednej doby (Orlen i BP poniosły w tym samym czasie stawkę o 73 zł/m³). Śledząc dane historyczne, widzimy wyraźnie budujący się rajd cenowy. Dla przykładu: benzyna Pb95 na Orlenie podrożała z poziomu 5274 zł/m³ (w dniu 7 sierpnia) do 5568 zł/m³ obecnie, co stanowi szokujący skok o 294 zł/m³ w niespełna tydzień.
Co to oznacza dla kierowców? Analiza rynku paliw
Tak potężne ruchy w krajowym hurcie nie są przypadkowe i stanowią bezpośredni efekt skrajnie napiętej sytuacji na rynkach międzynarodowych. Notowania ropy naftowej Brent znalazły się w silnym trendzie wzrostowym, zyskując w ciągu ostatniego tygodnia ponad 11 procent i dochodząc do wysokiego poziomu 88,67 USD za baryłkę. Na parkietach giełdowych doliczana jest ogromna premia za ryzyko, wynikająca z drastycznej eskalacji napięć geopolitycznych na Bliskim Wschodzie i narastających gróźb przerw w strategicznym transporcie surowca przez Cieśninę Ormuz. Rynkowy strach całkowicie przyćmił niedawne doniesienia Międzynarodowej Agencji Energetycznej (MAE) i kartelu OPEC, które prognozowały obniżenie globalnego popytu w 2026 roku w obawie przed spowolnieniem gospodarczym.
Presję kosztową w polskich rafineriach potęguje układ sił na rynku walutowym. Kurs dolara (USD/PLN) wciąż operuje w okolicach 3,74, co w ujęciu krótkoterminowym stanowi delikatne osłabienie polskiego złotego. Dodatkowo w obecnej atmosferze niepewności kapitał znów lgnie do amerykańskiej waluty (jako tzw. bezpiecznej przystani), a inwestorzy nerwowo wyczekują najnowszych danych inflacyjnych z USA (CPI i PPI), które zdecydują o dalszych ruchach stóp procentowych z ramienia Fed. Brak wyraźnego umocnienia złotego sprawia, że rafinerie nie mają poduszki amortyzującej wyższe ceny surowca. I chociaż wahania hurtowe przenoszą się na stacje detaliczne z pewnym opóźnieniem, a stacje potrafią w pierwszej fazie ucinać własne marże, to wykreowany w tym tygodniu trend nie pozostawia większych złudzeń. Dzisiejsze, drastyczne podwyżki w cennikach hurtowych oznaczają, że kierowcy muszą przygotować się na zauważalny i bolesny wzrost cen na pylonach w nadchodzących dniach.