III wojna światowa – Miliony żołnierzy NATO kontra rosyjskie bomby atomowe. Kto ma większy potencjał?

2019-07-31 5:19 BSW
 Kim Jong Un bomba nuklearna Korea
Autor: Shutterstock Kim Jong Un bomba nuklearna Korea

Wybuch III wojny światowej to scenariusz coraz bardziej realny – napięcie na linii USA i Iran stale rośnie. Choć eksperci zgodnie twierdzą, że dziś konflikty odbywają się głównie w cyberprzestrzeni i poprzez propagandę, to gdyby doszło do otwartej wojny i użyta zostałaby broń masowego rażenia, trudno nie przypuszczać, że w konflikt mogłaby się zaangażować także Rosja. Szef ukraińskiej Służby Bezpieczeństwa stwierdził nawet, że Federacja Rosyjska ma w planach zaatakować Białoruś, Ukrainę oraz… Polskę. Oznaczałoby to, że doszłoby do konfliktu NATO – Rosja. Sprawdzamy, kto ma większy potencjał.

- Moskwa przygotowuje się do wybuchu globalnego konfliktu. Wojenna mapa już jest, na granicach rozwijane są zgrupowania wojskowe. W planach Rosji jest przejście przez Ukrainę i przez Białoruś, dojść do państw bałtyckich i Polski – twierdził pod koniec ubiegłego roku Wałentyn Petrow, szef ukraińskiej Służby Bezpieczeństwa.

ZOBACZ TAKŻE: 20 lat Polski w NATO. Tak się zmieniła armia [ZDJĘCIA]

Otwartego konfliktu zbrojnego Polska jednak, zdaniem generała wojska polskiego, Romana Polko, obawiać się nie musi. Prężący muskuły rosyjski niedźwiedź jest bowiem… za słaby.

- Sama Polska może i nie byłaby w stanie przeciwstawić się Rosji, ale jesteśmy w NATO, nasze sojusze się mocno zacieśniły i po prostu w takim starciu Rosjanie nie mieliby żadnych szans – ocenił w maju tego roku generał Polko. Jego zdaniem Rosja nie rozpocznie konfliktu, bo nie opłaca jej się to ze względów gospodarczych. Jedyne, co może Polsce grozić, to tak zwane „zielone ludziki” i konflikt w cyberprzestrzeni. One mogą nie być dla NATO definicją wojny, więc nasi sojusznicy nie będą interweniować. Gdyby doszło do otwartej wojny, wtedy NATO by już interweniowało. Polko mówi, że Rosja nie miałaby szans, więc postanowiliśmy to sprawdzić.

Czy te naloty UFO zwiastują KONIEC ŚWIATA? Historie świadków

Według oficjalnych, aczkolwiek szacunkowych danych, liczba najgroźniejszej znanej nam broni, czyli ładunków nuklearnych w przypadku Rosji wynosi ok. 7,7 tys. sztuk. Dużo? NATO w odpowiedzi może wykazać… 7,3 tys. ładunków jądrowych.

Ale wiadomo, że post-atomową pustynią nikt nie chce rządzić. Bardziej więc prawdopodobne było by użycie konwencjonalnej broni. Na pierwszy front porównajmy stan żołnierzy. Wszystkie siły NATO liczą ponad 3,5 mln żołnierzy we wszystkich krajach członkowskich. To ponad 4 razy więcej niż rosyjscy wojskowi - Siły Zbrojne Federacji Rosyjskiej mogą się bowiem pochwalić liczbą ok. 845 tys. mundurowych.

Tak wygląda KONIEC WSZECHŚWIATA. Niesamowite WIDEO!

Także w przypadku wydatków na obronność Rosja nie może mierzyć się z NATO. Państwa członkowskie Organizacji Traktatu Północnoatlantyckiego wydają łącznie na wojsko ok. 900 mld dolarów rocznie. Rosja w ubiegłym roku wydała ok. 64 mld dolarów. Oznacza to, że rosyjskie wydatki na obronność są aż 14 razy niższe od wydatków krajów NATO.

Całe szczęście, że to tylko „czarna wizja” i, póki co, suche wyliczenia, bo wojna to rzecz straszna. Wojna nigdy się nie zmienia.

 

Najnowsze