- Inflacja w Polsce spadła do 2,8% r/r w sierpniu, osiągając najniższy poziom od czerwca 2024 r. i przewyższając oczekiwania rynku, co zwiększa szanse na obniżkę stóp procentowych.
- Ceny żywności i paliw spadły w sierpniu o 0,1% m/m i 1,9% m/m, a inflacja bazowa najprawdopodobniej obniżyła się do 3,1-3,2% r/r, co jest najniższym wynikiem od stycznia 2021 r.
- Dane z rynku pracy i projekt budżetu na 2026 r. wspierają argumenty za obniżką stóp procentowych przez RPP, możliwie już na posiedzeniu 3 września, w skali 25 pb.
- Złoty powinien pozostać stabilny mimo stopniowego luzowania polityki pieniężnej, z kursem EUR/PLN oscylującym między 4,25 a 4,29 w tym kwartale, co jest zgodne z rynkową wyceną
Zaskakujący spadek inflacji w Polsce. Dane poniżej oczekiwań
Najnowsze dane Głównego Urzędu Statystycznego pokazują kolejny spadek dynamiki cen. Sierpniowa inflacja w Polsce okazała się niższa od rynkowych prognoz i wyniosła 2,8 proc. w ujęciu rocznym, podczas gdy konsensus agencji Bloomberg zakładał odczyt na poziomie 2,9 proc. To pierwszy raz od maja, kiedy dane wypadły poniżej szacunków analityków. W porównaniu z lipcem ceny konsumenckie spadły o 0,1 proc., co było efektem głównie tańszej żywności (-0,1 proc. m/m) oraz paliw (-1,9 proc. m/m).
Ważnym sygnałem dla analityków jest również prawdopodobny spadek inflacji bazowej (po wyłączeniu cen żywności i energii). Szacuje się, że obniżyła się ona z 3,3 proc. do poziomu 3,1-3,2 proc. rok do roku. Oznaczałoby to, że znalazła się na najniższym poziomie od stycznia 2021 roku, co świadczy o słabnącej presji cenowej w gospodarce.
Czy RPP obniży stopy procentowe we wrześniu?
Sierpniowy odczyt inflacji to kolejny, po lipcowych danych z rynku pracy, argument dla Rady Polityki Pieniężnej za złagodzeniem polityki monetarnej. Przypomnijmy, że dynamika wynagrodzeń okazała się rozczarowująca, a zatrudnienie nieoczekiwanie zmalało. Słabsze dane makroekonomiczne, w tym kolejny spadek inflacji i rozczarowujące odczyty z rynku pracy, to kluczowe argumenty za obniżką stóp procentowych NBP już na posiedzeniu 3 września.
Drogę do cięcia stóp otwiera również polityka rządu. Przedstawiony projekt budżetu na 2026 rok zakłada konsolidację finansów publicznych, co nie powinno stanowić przeszkody dla luzowania monetarnego. Jak zauważono w wywiadzie dla agencji Bloomberg, taka ocena jest zbieżna ze stanowiskiem członka RPP Henryka Wnorowskiego. Dodatkowym czynnikiem zewnętrznym, który może wspierać decyzję Rady, jest postawa amerykańskiej Rezerwy Federalnej, która "szeroko otworzyła furtkę do wrześniowej obniżki kosztu pieniądza w USA".
Jaka będzie skala obniżki i co dalej z kursem złotego?
Chociaż argumenty za cięciem stóp są silne, analitycy spodziewają się ostrożnego ruchu. Biorąc pod uwagę wciąż luźną politykę fiskalną, wysoką realną dynamikę wynagrodzeń, rozpędzającą się gospodarkę i niepewność regulacyjną dotyczącą cen energii, "przyszłotygodniowe dostosowanie RPP powinno mieć skalę 25 pb.". Oznacza to obniżkę stopy referencyjnej do poziomu 4,25 proc.
Z tych samych powodów na kolejną redukcję stóp prawdopodobnie trzeba będzie poczekać co najmniej do listopada. Wtedy opublikowana zostanie nowa, kluczowa dla decyzji RPP, projekcja inflacyjna. Scenariusz stopniowego i ostrożnego sprowadzania kosztu pieniądza do poziomu 4,0 proc. jest już uwzględniony w rynkowej wycenie. W rezultacie złoty powinien pozostać stabilny. W bieżącym kwartale kurs EUR/PLN porusza się w wąskim przedziale 4,25-4,29, a jego obecna wartość jest zbliżona do średniej z ostatniego roku.
Biorąc pod uwagę luźną politykę fiskalną, wciąż wysoką realną dynamikę wynagrodzeń, rozpędzającą się gospodarkę i niepewność regulacyjną dot. cen energii elektrycznej przyszłotygodniowe dostosowanie RPP powinno mieć skalę 25 pb. Z podobnych względów na kolejną redukcję zapewne trzeba będzie poczekać do listopada, kiedy zostanie opublikowana nowa projekcja inflacyjna - uważa analityk Bartosz Sawicki z Exante.
Polecany artykuł:
