Inflacja rośnie jak na drożdżach! GUS podał nowe dane za kwiecień 2022

2022-05-13 10:46
inflacja/drożyzna
Autor: Marek Zieliński / Super Express; Czarek Sokolowski / AP GUS podał nowe dane za kwiecień 2022

Inflacja w kwietniu wyniosła rdr 12,4 proc. - poinformował Główny Urząd Statystyczny. Odczyt flash: 12,3 proc. W marcu: 11,0 proc. Wskaźnik Przyszłej Inflacji (WPI), prognozujący z kilkumiesięcznym wyprzedzeniem kierunek zmian cen towarów i usług wzrósł w maju br. o 2 pkt. w stosunku do ub. miesiąca - poinformowało jednocześnie Biuro Inwestycji i Cykli Ekonomicznych. To świadczy o rozkręcaniu się kosztowo-płacowej spirali inflacyjnej i umacnianiu presji inflacyjnej.

Drożyzna nie odpuszcza. GUS: Inflacja w kwietniu 2022 to 12,4 proc.

Populistyczna polityka rządu - jak oceniono - przełożyła się na nienotowane od lat wysokie tempo wzrostu płac – średnio ponad 8 proc. w skali całego 2021 roku, gdzie liderami wzrostu wynagrodzeń były firmy dostarczające gaz i elektryczność oraz zajmujące się utylizacją odpadów (wzrost w skali roku o 51 proc.) oraz górnictwo (wzrost o 27 proc.), co - jak zaznaczono - przełożyło się na wzrost kosztów pracowniczych dla firm. Ponadto - dodano - rosły również pozostałe koszty działalności gospodarczej, co było efektem zarówno polityki fiskalnej (wzrost opodatkowania), oraz działań NBP, między innymi nakierowanych na osłabienie złotego.

- Suma tych działań, połączona ze wzrostem cen surowców spowodowała gwałtowny wzrost cen producentów o ponad 20 proc. w skali ostatniego roku, w tym cen importu o ponad 25 proc. Uruchomiony został mechanizm spirali inflacyjnej: wzrost dochodów, wyższy popyt, wzrost cen, przy jednoczesnym wzroście kosztów prowadzenia działalności gospodarczej, silniejsza presja na wzrost wynagrodzeń i świadczeń socjalnych, przy jednoczesnym nasileniu oczekiwań inflacyjnych. U podstaw tego mechanizmu leży nadmierny popyt. Bez jego ograniczenia nie da się okiełznąć inflacji  - uważa BIEC.

-Oczekujemy, że piątkowy odczyt inflacji wyniesie 12,3 proc., a więc będzie taki, jak we wstępnym szacunku GUS – powiedział PAP ekonomista banku PKO BP Kamil Pastor. Dodał, że szczyt inflacji przypadnie na czerwiec lub lipiec. Obecnie, co widać w danych wstępnych, kluczowym czynnikiem dla wzrostu inflacji, są ceny żywności, w drugiej kolejności na wskaźnik wpływają ceny energii, czyli gazu, ogrzewania oraz elektryczności, a trzeci element to wzrost inflacji bazowej  – powiedział Kamil Pastor.

Pieniądze to nie wszystko - Marian Szołucha

Jak dodał ekspert,  szczyt inflacji przypadnie na czerwiec lub lipiec, gdy wskaźnik osiągnie poziom ok. 13 proc. Powodem, dla którego oczekujemy, że w kolejnych miesiącach inflacja będzie spadać, są ceny paliw. Chodzi o to, że wkrótce zacznie wygasać efekt wysokiej zeszłorocznej bazy na cenach paliw, który podbija inflację. I nawet jeśli ceny paliw utrzymają się na wysokim, obecnym poziomie lub nieco wzrosną, to ze względu na coraz niższe dynamiki roczne, inflacja będzie się obniżać  – przewiduje ekonomista banku PKO BP.

Sonda
Czy obecna drożyzna wpłynęła na twoje życie?
Grupa ZPR Media sprzeciwia się głoszeniu opinii noszących znamiona mowy nienawiści przepełnionych pogardą czy agresją. Jeśli widzisz komentarz, który jest hejtem, powiadom nas o tym, klikając zgłoś. Więcej w REGULAMINIE
Najnowsze