- Szybki szacunek inflacji na maj przewiduje wzrost CPI do 3,7% rok do roku oraz inflacji bazowej do 3,4%, co znacznie przekracza górną granicę celu inflacyjnego NBP.
- Główną przyczyną przyspieszenia inflacji są efekty bazy statystycznej z ubiegłego roku, kiedy to ceny paliw i inflacja bazowa notowały spadki.
- Prognozy wskazują na dalszy wzrost inflacji powyżej 4% do końca roku, a powrót do przedziału celu NBP jest spodziewany dopiero w II kwartale 2027 r.
- Wzrost inflacji spełnia jeden z warunków Prezesa NBP Adama Glapińskiego do podwyżek stóp, a dyskusja RPP na ten temat może rozpocząć się w lipcu po nowej projekcji.
Spis treści
Szybki szacunek inflacji za maj
W piątek, 29 maja 2026 r., Główny Urząd Statystyczny opublikuje szybki szacunek inflacji konsumenckiej. Ekonomiści spodziewają się wyraźnego przyspieszenia wzrostu cen. Jak ocenia Adam Antoniak, ekonomista ING Banku Śląskiego, wskaźnik CPI mógł wzrosnąć w maju do 3,7 proc. rok do roku z 3,2 proc. odnotowanych w kwietniu. Prognozowany jest również wzrost inflacji bazowej, czyli wskaźnika nieuwzględniającego cen żywności i energii, do 3,4 proc. z 3 proc. miesiąc wcześniej.
Główną przyczyną przyspieszenia inflacji są efekty bazy statystycznej z ubiegłego roku. Zarówno ceny paliw, jak i inflacja bazowa notowały wówczas spadki w ujęciu miesięcznym, co obecnie statystycznie podbija roczne wskaźniki.
Spodziewamy się, że inflacja w maju wzrosła do 3,7 proc., a inflacja bazowa do 3,4 proc. Przyczyniły się do tego znacząco efekty bazowe. W ubiegłym roku o tej porze nastąpił duży spadek cen paliw w ujęciu miesięcznym, a także spadek inflacji bazowej w porównaniu do kwietnia. Podbije to roczne tempo wzrostu obu kategorii w maju tego roku — powiedział PAP ekonomista ING Banku Śląskiego Adam Antoniak.
Dalszy wzrost cen i cel NBP
Według prognoz analityka, tendencja wzrostowa utrzyma się w kolejnych miesiącach. Inflacja ma rosnąć do końca roku, przekraczając poziom 4 proc. Powrót wskaźnika do przedziału dopuszczalnych odchyleń od celu inflacyjnego Narodowego Banku Polskiego jest spodziewany dopiero w drugim kwartale 2027 roku.
Sądzimy, że inflacja będzie rosła do końca roku, kiedy przekroczy poziom 4 proc. Spadku w granice dopuszczalnych odchyleń od celu inflacyjnego RPP można się spodziewać dopiero w II kw. 2027 r. — powiedział Antoniak.
Przypomnijmy, że cel inflacyjny NBP wynosi 2,5 proc. z symetrycznym przedziałem odchyleń o szerokości +/- 1 punktu procentowego. Oznacza to, że prognozowany na maj odczyt na poziomie 3,7 proc. znajduje się powyżej górnej granicy pasma wahań.
Co zrobi Rada Polityki Pieniężnej?
Wzrost inflacji powyżej celu NBP może skłonić Radę Polityki Pieniężnej do reakcji. Prezes banku centralnego, Adam Glapiński, wskazywał, że jednym z warunków do podniesienia stóp procentowych jest przekroczenie przez inflację poziomu 3,5 proc. Zdaniem Adama Antoniaka, ten warunek został spełniony w maju. Drugim warunkiem jest jednak utrzymywanie się inflacji na podwyższonym poziomie w średnim okresie.
To, naszym zdaniem, nastąpiło w maju. Ale drugim warunkiem było utrzymywanie się inflacji na tym podwyższonym poziomie w średnim okresie. Na razie naszym scenariuszem bazowym jest, że wzrost cen będzie ograniczony i nie rozleje się szeroko po całym koszyku konsumpcyjnym – a w takiej sytuacji podnoszenie stóp mogłoby być oceniane w kategorii błędu w polityce pieniężnej, bo nie zmieniłoby wycen paliw i jednocześnie zaszkodziłoby koniunkturze — powiedział ekonomista.
Ekspert zauważył jednocześnie, że już dane za kwiecień pokazały wzrost cen w kategoriach powiązanych z paliwami (np. bilety lotnicze) oraz w usługach komunalnych, jak wywóz śmieci czy odbiór ścieków.
Dyskusja o ewentualnej podwyżce stóp procentowych może rozpocząć się na początku lipca. Wtedy znane będą dane o inflacji za czerwiec oraz nowa, lipcowa projekcja inflacji NBP, która jako pierwsza uwzględni skutki konfliktu na Bliskim Wschodzie.
Myślę, że dyskusja o ewentualnej podwyżce stóp mogłaby się zacząć na początku lipca, kiedy będą znane już dane o inflacji w czerwcu, a także będzie dostępna nowa projekcja inflacji, czyli pierwsza, która będzie uwzględniać skutki konfliktu na Bliskim Wschodzie — powiedział Adam Antoniak.
Narodowy Bank Polski opracowuje projekcję inflacji trzy razy w roku. Ostatnia, marcowa, nie obejmowała skutków wojny z Iranem. To na jej podstawie RPP dokonała jedynej w tym roku obniżki stóp procentowych.
Polecany artykuł:
