- Kontrola PIP w Dino wykazała niskie temperatury, nieprawidłowe składowanie towarów i niedobory kadrowe.
- Związkowcy interweniowali w sprawie warunków pracy w Dino, wskazując na niskie płace i przeciążenie pracowników.
- PIP prowadzi szczegółowe kontrole w sklepach i magazynach Dino, sprawdzając m.in. jakość posiłków i przestrzeganie norm.
- Kontrole PIP objęły również Biedronkę, gdzie sprawdzane jest planowanie grafików pracy w okresie przedświątecznym.
Związkowcy wskazują na problemy pracowników w Dino
Po działaniach związkowców m.in. z OPZZ Konfederacji Pracy, Państwowa Inspekcji Pracy przeprowadziła kontrolę w sieci dyskontów Dino. Jak podają związkowcy, najczęstsze wskazywane problemy to:
- Nieodpowiednia temperatura na hali sprzedaży
- Nieprawidłowe składowanie towarów (jest ich zbyt dużo na wielkość marketów)
Jak powiedział w rozmowie z portalem bankier.pl Wojciech Jendrusiak, przewodniczący OPZZ Konfederacja Pracy, w niektórych marketach "jest po prostu zimno", a temperatura w sklepach wynosi czasem nawet 12 stopni, co odbija się na zdrowiu pracowników.
Do tego dochodzą skrajne niedobory kadrowe.
- Na zmianie często tylko 3 osoby, a pracy jest zdecydowanie za dużo. Efekt? Zdrowie pracowników podupada, a pensja ledwo przekracza najniższą krajową - piszą związkowcy na Facebooku.
Jak czytamy, oprócz kontroli ogólnokrajowych, prowadzone są również kontrole szczegółowe w sklepach i magazynach, w reakcji na sygnały otrzymywane od pracowników. Sprawdzane są m.in. jakość posiłków regeneracyjnych w centrach dystrybucji, częste zmiany w grafikach na sklepach i magazynach, kwestie nadgodzin, premii, urlopów, składowania towarów, norm dźwigania, czy konsultacji zwolnień.
Kontrole PIP cały czas trwają, szczegółowy raport naruszeń ma zostać opublikowany po zakończeniu akcji.
PIP prowadzi także kontrole w Biedronce. Chodzi o pracę przed świętami
W przypadku Biedronki kontrole mają dotyczyć zasad planowania i zmieniania grafików. Jak podaje NSZZ Solidarność w JMP Biedronka na Facebooku, kontrole dotyczą pracy w okresie przedświątecznym, przy wydłużonym czasie pracy sklepów. W efekcie pracownicy siedzieli do późnych godzin, a następnego dnia pracowali od godzin wczesno porannych.
- Wigilia została ustanowiona dniem wolnym po to, by pracownicy handlu mogli spędzić ten czas z bliskimi. Nie może być tak, że to wolne jest w praktyce odrabiane maksymalnym wydłużaniem pracy we wcześniejszych dniach - pisała posłanka Paulina Matysiak.
O szczegółach dowiemy się gdy, PIP zakończy kontrolę.
Polecany artykuł:
