W Warszawie na rynek trafia 280 mieszkań komunalnych rocznie. To bardzo mało w stosunku do potrzeb uboższych mieszkańców stolicy. Ci, którzy ubiegają się o lokal komunalny, muszą czekać na decyzję urzędu latami. Jednocześnie dużej grupy osób nie stać na zakup własnego „M” ze względu na wygórowane ceny na warszawskim rynku nieruchomości.
Patryk Jaki, kandydat na prezydenta Warszawy, ma pomysł na to, jak rozwiązać ten problem. Chce wybudować 5 tys. mieszkań komunalnych – dokładnie tyle, ile brakuje w zasobach miasta. Polityk obiecuje, że zwiększy podaż nowych lokali, a także – ułatwi wykup tych już istniejących. Taką możliwość zyskaliby najemcy korzystający ze starszych zasobów, które liczą co najmniej 15 lat.
Obecna, krytykowana przez Jakiego strategia Ratusza zakłada, że zasoby lokali komunalnych będą sukcesywnie rosnąć. Jednak starsze nieruchomości znajdują się w złym stanie technicznym. Często niszczeją, ponieważ lokatorzy nie remontują ich własnym sumptem. Ich sprzedaż może więc wyjść miastu na korzyść. Z kolei osoby, które nie planują zakupu własnego mieszkania, mogłyby otrzymać bon na wynajem o wartości 1000 złotych.
Jaki proponuje system „1:1”. Postuluje, aby za każdym razem, kiedy ratusz nabędzie nową nieruchomość, umożliwiać najemcom wykupienie lokalu. Kandydat na prezydenta Warszawy przyznaje, że należy zwiększać zasoby komunalne stolicy, ale uważa, że powinno przybywać więcej nowych mieszkań, które są w dobrym stanie technicznym.
Oprac. na podst. tvnwarszawa.tvn24.pl