- Wiceminister Jan Szyszko ujawnia problemy z programem „Czyste Powietrze” i brak zwrotu 4,3 mld zł z UE, co może obciążyć budżet państwa.
- Pojawia się szansa na podniesienie progu podatkowego do 140 tys. zł rocznie, co ulżyłoby ponad 2 milionom Polaków, w tym nauczycielom i pielęgniarkom.
- Szyszko wskazuje na podatek cyfrowy dla Big Techów, akcyzę na alkohol i zmiany w ryczałcie jako źródła finansowania tej reformy.
- Czy rząd zgodzi się na te zmiany i czy Polacy faktycznie zyskają „4000 plus”? Przeczytaj, co dalej z propozycją!
Łukasz Trybulski, „Super Biznes”: Panie ministrze, proszę wyjaśnić, o co chodzi z zamieszaniem wokół programu „Czyste Powietrze”?
Jan Szyszko: Mogę mówić o kontekście funduszy unijnych, bo za inne obszary odpowiada inne ministerstwo. Faktycznie, także w Ministerstwie Funduszy zostaliśmy poproszeni o udostępnienie dokumentów i wszystkie materiały przekazaliśmy. Nasza rola jest tu raczej pomocnicza.
Z perspektywy funduszy problem polega na tym, że od 2023 roku nie udało się certyfikować, czyli – mówiąc prościej – uzyskać z Unii Europejskiej zwrotu środków za inwestycje zrealizowane w ramach programu „Czyste Powietrze”. Mówimy o kwocie 4,3 mld zł. Liczymy, że sytuacja się poprawi i te pieniądze wrócą do Polski. Jeśli nie, trzeba będzie pokryć je z budżetu państwa, co nie jest dobrą wiadomością dla finansów publicznych.
Polecany artykuł:
ŁT: Czy to może podkopać zaufanie do programu?
JS: Nie chciałbym oceniać programu realizowanego przez inne ministerstwo. Natomiast problemy „Czystego Powietrza” wykraczają poza same fundusze europejskie. W interesie wszystkich jest stworzenie takiego modelu, który nie będzie budził żadnych wątpliwości – ani obywateli, ani instytucji kontrolnych.
ŁT: Przejdźmy do projektu podwyższenia progu podatkowego do 140 tys. zł rocznie. Czy jest szansa, że przejdzie jeszcze w tym roku?
JS: To projekt poselski i wierzę, że ma szansę. Już wcześniej słyszeliśmy, że nasze pomysły „nie mają szans”, a jednak cztery projekty mieszkaniowe zostały przyjęte. Dzięki nim ceny mieszkań po raz pierwszy od 20 lat się zatrzymały, a miejscami nawet zaczęły spadać.
Jeśli chodzi o próg podatkowy, mówimy o realnej uldze dla klasy średniej. To rozwiązanie, które może objąć nawet ponad 2 mln osób w Polsce. I to nie są najbogatsi – to nauczyciele, pielęgniarki, kolejarze.
Podam konkretny przykład: nauczyciel bierze nadgodziny, bo w szkole brakuje kadry, i… wpada w wyższy próg podatkowy. To jest absurd.
ŁT: Mówicie o haśle „4000 plus”. To faktycznie realna korzyść?
JS: Tak, to konkret. To nawet kilka tysięcy złotych rocznie więcej w kieszeni podatnika. Jeśli projekt nie przejdzie teraz, na pewno wrócimy do niego przy negocjacjach budżetu na kolejny rok.
Dziś żyjemy w świecie dużej niepewności – rosną ceny energii, surowców, mamy wahania na rynku. Nie da się tego rozwiązać jednorazowymi działaniami. Trzeba systemowo zostawić więcej pieniędzy w kieszeniach Polaków.
ŁT: Skąd wziąć pieniądze na taką zmianę?
JS: Wskazujemy trzy źródła.
Po pierwsze – podatek cyfrowy dla Big Techów. Dziś zagraniczne korporacje zarabiają w Polsce miliardy, a płacą relatywnie niewielkie podatki. Dla przykładu: jedna z globalnych firm technologicznych zapłaciła mniej podatku niż polska spółka działająca w tym samym sektorze. To niesprawiedliwe. Podatek cyfrowy mógłby przynieść nawet do 10 mld zł rocznie.
Po drugie – akcyza na alkohol. Tu dyskusja dotyczy tego, czy środki trafią do ochrony zdrowia, czy na obniżenie podatków.
Po trzecie – zmiany w ryczałcie. Ten system po reformach Polskiego Ładu stał się w wielu przypadkach sposobem na unikanie wyższych podatków i wymaga uporządkowania.
ŁT: Czy w rządzie jest zgoda na takie rozwiązania?
JS: W sprawie podatku cyfrowego – tak. Nie znam żadnej wypowiedzi przedstawiciela rządu, który byłby przeciw. Popierają go politycy różnych ugrupowań, w tym wicepremier Krzysztof Gawkowski.
Jeśli chodzi o akcyzę, ustawa już raz przeszła, ale została zawetowana przez prezydenta. Teraz mamy nowy projekt, który uwzględnia wcześniejsze zastrzeżenia.
Co ważne, prezydent zapowiedział, że poprze podniesienie progu podatkowego. Więc mamy sprzyjające warunki.
ŁT: Czyli projekt ma realną szansę?
JS: Tak, choć oczywiście w polityce zawsze są różnice zdań. My jednak stawiamy sprawę jasno: zamiast dyskusji, działanie.
ŁT: Dziękuję za rozmowę.
JS: Dziękuję bardzo.