Spis treści
Japończycy ostrzą sobie zęby na Żabkę
Prawdziwe poruszenie na warszawskiej giełdzie wywołały doniesienia japońskiego dziennika „Nikkei”. Według gazety właściciel sieci 7-Eleven prowadzi rozmowy dotyczące inwestycji w Grupę Żabka.
Mowa nie o drobnym zakupie, ale o przejęciu dwucyfrowego pakietu udziałów. Wartość całej operacji może sięgać nawet kilku miliardów złotych. Oficjalnego potwierdzenia jeszcze nie ma, ale rynek uwierzył w te informacje niemal natychmiast.
Akcje Żabki wystrzeliły w górę
Inwestorzy rzucili się do kupowania papierów spółki. W ciągu dnia kurs Żabki wzrósł nawet o ponad 15 proc., a ostatecznie zakończył sesję z wynikiem blisko 11 proc. na plusie.
To jeden z najmocniejszych giełdowych skoków od debiutu spółki na GPW. Rekordowe notowania przekroczyły poziom 31 zł za akcję, podczas gdy jeszcze niedawno walory kosztowały niewiele ponad 21 zł.
Dlaczego 7-Eleven interesuje się Polską?
Japoński gigant szuka nowych kierunków rozwoju. Rynek w Japonii jest już mocno nasycony, a firma chce zwiększyć swoją obecność na świecie z 19 do 30 krajów do 2030 roku.
Polska wydaje się idealnym miejscem. Żabka jest niekwestionowanym liderem sklepów convenience, a jej sieć liczy tysiące placówek. Dla Japończyków byłby to szybki sposób na zdobycie mocnej pozycji w Europie.
Eksperci podkreślają, że taki ruch mógłby znacząco przyspieszyć zagraniczną ekspansję polskiej firmy.
Nietypowa strategia japońskiego potentata
Analitycy zwracają uwagę, że Seven & i Holdings zwykle przejmował całe firmy, a nie kupował mniejszościowych pakietów akcji.
Powodów może być kilka. Jednym z nich jest wysoki poziom zadłużenia japońskiej grupy. Inna możliwość to chęć bliższego poznania biznesu Żabki przed ewentualnym większym zaangażowaniem w przyszłości.
Czy Żabka zniknie z polskich ulic?
To pytanie pojawia się coraz częściej. Eksperci uspokajają jednak, że ewentualny rebranding na 7-Eleven jest mało prawdopodobny.
Marka Żabka jest w Polsce niezwykle silna i rozpoznawalna. Znacznie bardziej realny wydaje się scenariusz, w którym polska firma będzie rozwijała się za granicą przy wsparciu nowego partnera.
Polska przyciąga światowych gigantów
Zdaniem ekspertów zainteresowanie Żabką pokazuje coś jeszcze. Globalne koncerny coraz częściej patrzą na Polskę jak na jeden z najciekawszych rynków w Europie.
Silna gospodarka, rosnące wydatki konsumentów i duży potencjał rozwoju sprawiają, że zagraniczny kapitał coraz śmielej inwestuje nad Wisłą. Jeśli rozmowy zakończą się sukcesem, będzie to kolejny sygnał, że Polska przestaje być jedynie rynkiem lokalnym, a staje się ważnym graczem na biznesowej mapie świata.