NBP ujawnia prawdziwą inflację w Polsce! Nie liczyli cen żywności i energii

Ceny żywności i paliw najmocniej uderzają po kieszeni, ale ekonomiści patrzą też na inny wskaźnik. Narodowy Bank Polski właśnie ujawnił najnowsze dane o tzw. inflacji bazowej. To wskaźnik, który nie uwzględnia cen żywności i energii. Wynik? Inflacja w czerwcu spadła do 3 proc. To kolejny sygnał, że presja cenowa w gospodarce słabnie.

Moneta 1 złoty na tle stosu bilonu i czerwonego wykresu. Na wstawce Adam Glapiński. O danych NBP pisze SE Superbiz.
Autor: Super Express, Shutterstock (2)/ Shutterstock Adam Glapiński na tle budynków i stosów monet 1-złotowych, z czerwoną strzałką symbolizującą wzrost stóp procentowych. Obraz ilustruje ostrzeżenia prezesa NBP o możliwych podwyżkach stóp procentowych, o czym można przeczytać na Super Biznes.

NBP ujawnił prawdziwą inflację

Większość Polaków ocenia inflację po cenach w sklepach, na stacjach benzynowych czy rachunkach za energię elektryczną. Ekonomiści patrzą jednak znacznie szerzej.

Narodowy Bank Polski poinformował, że inflacja bazowa po wyłączeniu cen żywności i energii wyniosła w czerwcu 3 proc. rok do roku. To nieco mniej niż miesiąc wcześniej, gdy wskaźnik osiągnął poziom 3,1 proc.

Jednocześnie oficjalna inflacja CPI, czyli wskaźnik obejmujący cały koszyk zakupowy Polaków, wyniosła w czerwcu 2,5 proc.

Dlaczego NBP nie liczy żywności i paliw?

Na pierwszy rzut oka może to brzmieć dziwnie. W końcu to właśnie ceny jedzenia i energii elektrycznej najbardziej interesują konsumentów.

NBP tłumaczy jednak, że ceny paliw, gazu czy energii elektrycznej zależą często od sytuacji na światowych rynkach, konfliktów geopolitycznych czy decyzji administracyjnych. Z kolei ceny żywności są silnie uzależnione od pogody, plonów i sytuacji na rynkach rolnych.

Dlatego ekonomiści wyłączają te elementy z obliczeń, aby sprawdzić, co dzieje się z cenami pozostałych towarów i usług.

Dobra wiadomość dla Rady Polityki Pieniężnej

Najnowsze dane pokazują, że nie tylko główny wskaźnik inflacji spada.

Inflacja po wyłączeniu cen najbardziej zmiennych obniżyła się z 3,3 proc. do 2,8 proc. Jeszcze mocniej zmalał wskaźnik po wyłączeniu cen administracyjnych – z 2,8 proc. do 2,1 proc.

Również tzw. średnia obcięta, która eliminuje najbardziej skrajne zmiany cen, spadła z 3,3 proc. do 2,8 proc.

To sygnał, że wzrost cen w wielu obszarach gospodarki stopniowo hamuje.

Co oznacza inflacja bazowa?

Eksperci często określają ją mianem „ukrytej temperatury” gospodarki.

Jeżeli inflacja bazowa jest wysoka, oznacza to, że ceny rosną nie tylko z powodu droższej żywności czy paliw, ale także w usługach, handlu czy innych sektorach.

Gdy zaczyna spadać, bank centralny dostaje sygnał, że presja inflacyjna słabnie, a sytuacja cenowa może się stabilizować.

Czy Polacy odczują to w portfelach?

Choć dane NBP mogą cieszyć ekonomistów, wielu Polaków nadal odczuwa skutki wcześniejszych podwyżek cen.

Eksperci przypominają, że spadek inflacji nie oznacza obniżki cen. Oznacza jedynie, że ceny rosną wolniej niż wcześniej.

Mimo to najnowsze dane pokazują, że sytuacja jest znacznie lepsza niż jeszcze kilkanaście miesięcy temu, gdy inflacja osiągała dwucyfrowe poziomy.

NBP uważnie obserwuje ceny

Bank centralny co miesiąc publikuje aż cztery różne wskaźniki inflacji bazowej. Dzięki temu ekonomiści mogą dokładniej analizować źródła wzrostu cen i przewidywać, co wydarzy się w kolejnych miesiącach.

Czerwcowe dane przynoszą umiarkowanie optymistyczny obraz. Inflacja nadal istnieje, ale jej tempo wyraźnie wyhamowuje. A to dobra wiadomość zarówno dla konsumentów, jak i dla osób spłacających kredyty oraz planujących większe wydatki.

SOBOŃ Z NBP AMBITNIE: CHCEMY MIEĆ 700 TON W SKARBCACH! | Poranny Ring
"Świat według Kiepskich", czy "Miodowe lata"? Rozwiąż quiz i pokaż, że jesteś prawdziwym fanem
Pytanie 1 z 10
Bohaterowie której serii mieszkali przy ulicy Ćwiartki 3/4 we Wrocławiu?

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki