NBP pokazał nową prognozę. Wiadomo, co będzie z inflacją i cenami

Czy najgorsze mamy już za sobą? Narodowy Bank Polski opublikował najnowsze prognozy dotyczące inflacji i wzrostu gospodarczego. Wynika z nich, że ceny nadal będą rosły, ale tempo podwyżek ma stopniowo spadać. Eksperci NBP wskazują jednak na zagrożenia związane z sytuacją na świecie, zwłaszcza konfliktem na Bliskim Wschodzie i cenami energii.

Prezes NBP Adam Glapiński przemawia przy mównicy na tle polskich flag. O nowej prognozie inflacji pisze SE Superbiz.
Autor: Wojciech Olkusnik/ East News Prezes NBP Adam Glapiński podczas konferencji prasowej w Warszawie, prezentujący dane dotyczące inflacji, która znów przyspieszyła, o czym przeczytasz na Super Biznes.

Dobre wieści dla portfeli?

Narodowy Bank Polski przedstawił najnowszy „Raport o inflacji”, w którym pokazał prognozy dla polskiej gospodarki na najbliższe lata.

Z dokumentu wynika, że inflacja ma stopniowo wracać do celu banku centralnego, a gospodarka nadal będzie się rozwijać. Nie oznacza to jednak końca problemów.

Inflacja ma hamować

Według centralnej ścieżki projekcji NBP inflacja na koniec 2026 roku wyniesie 2,9 proc. Rok później ma spaść do 2,7 proc., a pod koniec 2028 roku osiągnąć poziom 2,2 proc.

To oznacza, że wzrost cen będzie stopniowo słabnąć i zbliżać się do celu inflacyjnego Narodowego Banku Polskiego.

Konflikt na Bliskim Wschodzie podbił ceny

Eksperci NBP zwracają uwagę, że po marcowej projekcji pojawił się kolejny silny czynnik wpływający na gospodarkę. Chodzi o wzrost cen surowców energetycznych wywołany napięciami na Bliskim Wschodzie.

Jeszcze na początku roku inflacja wynosiła 2,1 proc., ale już w maju wzrosła do 3,1 proc. To właśnie drożejąca energia sprawiła, że prognozy inflacyjne na lata 2026–2027 zostały podniesione.

Gospodarka nadal będzie rosnąć

Narodowy Bank Polski przewiduje również dalszy wzrost polskiej gospodarki. Według prognozy PKB zwiększy się w tym roku o 3,7 proc.

W kolejnych latach tempo wzrostu ma jednak nieco wyhamować. W 2027 roku gospodarka ma urosnąć o 2,8 proc., a w 2028 roku o 3 proc.

Unijne miliardy napędzają rozwój

Jak podkreśla bank centralny, jednym z głównych motorów wzrostu pozostają środki unijne. To właśnie napływ funduszy z Brukseli ma w najbliższym czasie wspierać inwestycje i rozwój gospodarczy.

Jednocześnie ekonomiści ostrzegają, że w kolejnych latach wykorzystanie unijnych pieniędzy będzie stopniowo maleć, co może przełożyć się na wolniejsze tempo wzrostu gospodarczego.

Co to oznacza dla Polaków?

Prognozy Narodowego Banku Polskiego sugerują, że gwałtownego wybuchu inflacji na razie nie należy się spodziewać. Ceny nadal będą rosły, ale wolniej niż w ostatnich latach.

Kluczowe znaczenie dla przyszłości polskiej gospodarki będą miały jednak wydarzenia za granicą, zwłaszcza ceny ropy i gazu oraz sytuacja geopolityczna. To właśnie one mogą zdecydować o tym, czy prognozy banku centralnego się sprawdzą.

FB: Złoto z czasów PRL. Te monety PRL mogą być warte fortunę
Quiz - wakacyjne przeboje. Te hity nuciła cała Polska, sprawdź, czy je pamiętasz
Pytanie 1 z 12
Co czeka razem z latem w piosence „Lato, lato, lato czeka”?

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki