Ukraina uderza w rosyjskiego giganta. Miliardowe straty Wildberries

Rosyjski gigant e-commerce znalazł się na celowniku ukraińskich dronów. Trwające od lipca ataki na Wildberries pokazują nowe, gospodarcze oblicze wojny. Zniszczono już co najmniej 10 magazynów, a straty dla firmy i tysięcy małych sprzedawców liczone są w miliardach dolarów.

  • W ciągu dwóch tygodni ukraińskie drony zaatakowały co najmniej 10 obiektów Wildberries, największej rosyjskiej platformy e-commerce.
  • Pierwsze dwa ataki spowodowały straty towarów o wartości ponad 1,87 mld dol., a firma straciła już ponad 9% powierzchni magazynowej.
  • Ukraina uzasadnia ataki, twierdząc, że na platformie Wildberries sprzedawano wyposażenie taktyczne, towary podwójnego zastosowania i komponenty do dronów.
  • Wildberries zmieniło politykę, uznając ataki za siłę wyższą, co oznacza, że nie ponosi odpowiedzialności za utracone towary należące do sprzedawców.

Wildberries celem ukraińskich dronów. Co już zniszczono?

Od połowy lipca 2026 roku trwa zmasowana kampania uderzeń na rosyjskiego giganta handlu internetowego. Ukraińskie drony dalekiego zasięgu systematycznie atakują centra logistyczne i magazyny firmy Wildberries. To już nie pojedyncze incydenty, a regularna ofensywa, której celem stał się jeden z filarów rosyjskiej gospodarki cyfrowej. Naloty objęły kluczowe obiekty w obwodzie moskiewskim, Petersburgu, a nawet na okupowanym Krymie. W sumie w ciągu zaledwie dwóch tygodni uderzono w co najmniej 10 placówek. Pod koniec lipca ukraińskie drony po raz pierwszy uderzyły także w centrum logistyczne należące do drugiej największej platformy handlu e-commerce w Rosji – firmy Ozon.

Skutki są druzgocące. Ataki wywołują potężne pożary, które trawią hale wypełnione towarami. Według oficjalnych informacji zginęło co najmniej dziewięć osób, głównie pracowników magazynów. Szacuje się, że w wyniku lipcowych ataków na Wildberries firma straciła już ponad 9 proc. całkowitej powierzchni magazynowej. To potężny cios, bo model biznesowy Wildberries przypomina ten znany z Amazona. Firma udostępnia swoją platformę i magazyny tysiącom mniejszych sprzedawców, którzy przechowują tam swoje produkty. Oznacza to, że większość zniszczonych towarów nie należała bezpośrednio do spółki, a do indywidualnych przedsiębiorców, którzy teraz zostali z niczym.

DR BONIKOWSKA OSTRO:Trump jest w szoku jak sobie radzi na froncie Ukraina

Ile wynoszą straty Wildberries po atakach i co na to banki?

Konsekwencje finansowe ataków rozlewają się po całej rosyjskiej gospodarce. Rosyjski „Forbes” już 21 lipca oszacował, że tylko dwa pierwsze uderzenia przyniosły straty w towarach na kwotę co najmniej 1,87 mld dolarów. Od tego czasu dronów uderzyło w osiem kolejnych magazynów, więc ostateczny rachunek będzie znacznie wyższy. Sytuację sprzedawców pogarsza fakt, że 7 lipca Wildberries zmieniło swój regulamin. Firma uznała ataki rakietowe i naloty dronów za działanie „siły wyższej”, co w praktyce zdejmuje z niej odpowiedzialność finansową za zniszczony towar.

Problem niemal natychmiast zauważył sektor bankowy. W reakcji na naloty, kontrolowany przez państwo Sbierbank poinformował, że już około 300 firm, które mają u niego kredyty, zwróciło się o odroczenie spłat lub zmianę warunków finansowania. Dyrektor finansowy banku Taras Skworcow przyznał, że być może trzeba będzie zwiększyć rezerwy na pokrycie strat. Założona w 2004 roku przez byłą nauczycielkę Tatianę Kim firma to dziś kolos, który odpowiada za ponad połowę wszystkich zamówień internetowych w Rosji. Sama Tatiana Kim, której majątek Bloomberg szacuje na 8,1 mld dolarów, jest najbogatszą kobietą w Rosji, która samodzielnie zbudowała swoją fortunę. Obiecała częściowe rekompensaty, ale przy zysku netto całej grupy na poziomie 2,1 mld dolarów w 2025 roku, pokrycie wszystkich strat wydaje się niemożliwe.

Dlaczego Ukraina atakuje magazyny Wildberries?

Choć Kreml oskarża Kijów o ataki na „cele cywilne”, strona ukraińska ma twarde argumenty. Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski, nie wymieniając nazwy firmy, potwierdził, że celem ataków są magazyny wykorzystywane przez Rosjan do zaopatrywania armii. – Agresor wykorzystywał je do dostarczania objętych sankcjami komponentów do produkcji dronów oraz sprzętu nawigacyjnego – mówił prezydent Zełenski 18 lipca, odnosząc się do pierwszych uderzeń.

Słowa te znajdują potwierdzenie w ofercie samej platformy. Rzecznik Kremla Dmitrij Pieskow zaprzeczał, by Wildberries miało związki z wojskiem, ale do niedawna każdy mógł tam kupić bardzo specyficzny asortyment. Na platformie można było znaleźć m.in. gogle do sterowania dronami i kamizelki taktyczne z tagiem „Wszystko dla SWO”, czyli „specjalnej operacji wojskowej”. Ten znacznik, otwarcie nawiązujący do rosyjskiej inwazji, został usunięty ze strony dopiero na początku tego tygodnia, gdy ataki przybrały na sile. Dla Kijowa to dowód, że firma aktywnie wspierała rosyjską machinę wojenną, stając się tym samym uzasadnionym celem militarnym.

QUIZ. Czwartkowy test z geografii. Francja, Niemcy czy Rosja? Są zbyt potężni, aby zdobyć 10/10!
Pytanie 1 z 10
Na początek coś prostego - który kraj ma największą powierzchnię?

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki