- Kreml przejął pełną kontrolę nad rosyjskimi aktywami polsko-amerykańskiej firmy Canpack (o wartości ok. 700 mln dolarów), produkującej opakowania aluminiowe, co stanowi około 40% rosyjskiego rynku puszek.
- Z przejętej firmy Canpack miliony dolarów, w tym około 18 mln USD na fundusze wojenne i 6 mln USD dla Rosyjskiego Kościoła Prawosławnego, trafiają na wsparcie rosyjskiego sektora obronnego i działań wojennych.
- Przejęcie Canpacka jest częścią szerszego planu Rosji, która, przejmując firmy "nieprzyjazne", takie jak Danone czy Carlsberg, wysyła sygnał ostrzegawczy i zagraża przejęciem dziesiątek innych dochodowych przedsiębiorstw.
Jak Rosja przejęła Canpack?
Wszystko wydarzyło się błyskawicznie, na mocy dekretu podpisanego przez prezydenta Władimira Putina 31 grudnia 2025 roku. Tym jednym dokumentem Kreml ustanowił "zarząd tymczasowy" nad rosyjską częścią biznesu polsko-amerykańskiego giganta. W praktyce oznaczało to nacjonalizację i utratę jakiejkolwiek kontroli nad wartymi około 700 milionów dolarów aktywami.
Skutki tej decyzji były natychmiastowe. Wrogie przejęcie Canpack oznaczało, że dotychczasowy zarząd całkowicie stracił panowanie nad biznesem. Potwierdził to sam prezes firmy, Peter Giorgi, w rozmowie z amerykańską telewizją Fox News.
– Całkowicie straciłem kontrolę nad firmą – powiedział prezes Peter Giorgi w rozmowie z Fox News Digital.Zaraz po przejęciu ze swoich stanowisk usunięto kluczowych menedżerów, w tym dyrektora generalnego i finansowego. Ster w rosyjskich fabrykach Canpack przejęła firma Stalelement. Przedstawiciele koncernu opisują ją jako "wydmuszkę", czyli spółkę-słup, która jest bezpośrednio powiązana z rosyjskim rządem. Firma zgłosiła sprawę amerykańskim urzędnikom, ale do tej pory nie podjęto żadnych formalnych działań.
Jak pieniądze z Canpacku zasilają rosyjską armię?
Przejęcie kontroli nad fabrykami to jedno, ale Kreml natychmiast zaczął też czerpać zyski z działalności firmy. Pieniądze, zamiast do prawowitych właścicieli, zaczęły płynąć szerokim strumieniem na cele związane z inwazją na Ukrainę. To nie są przypuszczenia, a konkretne dane, które ujawniły zarówno rosyjskie, jak i amerykańskie media.
Według informacji, do których dotarł Fox News, zaraz po przejęciu firmy z jej kont wyprowadzono ogromne kwoty. Po tym, jak Kreml dokonał wrogiego przejęcia Canpack, około 18 milionów dolarów skierowano na fundusze bezpośrednio powiązane z wojną. Dodatkowe 6 milionów dolarów przekazano na rzecz rosyjskiego kościoła prawosławnego, który otwarcie wspiera działania Kremla.
Te doniesienia potwierdza rosyjski dziennik "Wiedomosti". Już w lutym informował on, że rosyjski oddział Canpack przekazał około 500 milionów rubli (czyli ponad 5 milionów dolarów) na fundusz wspierający działania wojenne Rosji w Ukrainie. W ten sposób polsko-amerykański biznes, wbrew woli jego właścicieli, stał się jednym ze sponsorów rosyjskiej agresji.
Źródło: Business Insider