Jarosław Kaczyński reaguje na zatrzymania w sprawie Elektrowni Ostrołęka. Mówi o prześladowaniach

2026-11-05 12:51

Prezes PiS, Jarosław Kaczyński uważa, że przy budowie nowego bloku Elektrowni Ostrołęka nie doszło do niegospodarności, a działania CBA określa jako „to po prostu prześladowania”. Jak tłumaczył prezes PiS, zmiana technologii była podyktowana analizami ekonomicznymi, z których wynikało, że korzystniej ponieść straty na początku, niż później stale dopłacać do elektrowni.

Jarosław Kaczyński przemawia do mikrofonów. W tle widać zarys innej postaci. O sprawie elektrowni czytaj na SE Superbiz.
Autor: Tomasz Jastrzebowski/ Reporter

CBA zatrzymało 25 osób. Kaczyński komentuje sprawę Elektrowni Ostrołęka

Minister koordynator służb specjalnych Tomasz Siemoniak przekazał w środę, że funkcjonariusze Centralnego Biura Antykorupcyjnego zatrzymali 25 osób na polecenie prokuratury w Białymstoku. Zatrzymania przeprowadzono w związku ze śledztwem dotyczącym budowy nowego bloku Elektrowni Ostrołęka. Według nieoficjalnych ustaleń Onetu, opartych na źródłach zbliżonych do prokuratury, przeszukano również mieszkania polityków PiS Krzysztofa Tchórzewskiego i Arkadiusza Czartoryskiego.

Podczas czwartkowej konferencji prasowej Jarosław Kaczyński przekonywał, że za decyzją o zastąpieniu technologii węglowej gazowo-parową stały względy ekonomiczne.

– Te wyliczenia prowadziły do wniosku, że jeżeli ta elektrownia będzie węglowa, to ona będzie na stałej stracie i w związku z tym trzeba ją zmienić w elektrownię gazową. Tak wskazywały przesłanki ekonomiczne, że lepiej stracić, bo rzeczywiście było pewne zaangażowanie, ale później mieć elektrownię, która jest na plusie, niż taką, która jest ciągle na minusie i trzeba do niej dopłacać - wskazał prezes PiS.

– Nie widzę tutaj żadnego elementu niegospodarności ani żadnego elementu, który mógłby prowadzić do przeświadczenia, że to jest przestępstwo; to są po prostu prześladowania - stwierdził Kaczyński.

Prezes PiS ocenił również, że działania CBA dotyczące inwestycji w Ostrołęce są częścią „całkowitego zniszczenia porządku prawnego w Polsce”. -To wszystko będzie musiało się stać przedmiotem odpowiedzialności karnej wszystkich tych, którzy się w to angażowali, którzy taką politykę realizowali - powiedział.

Śledztwo w sprawie Elektrowni Ostrołęka. Straty przekraczają miliard złotych

Postępowanie Prokuratury Regionalnej w Białymstoku dotyczy lat 2018–2019 i podejrzenia działania na szkodę spółek Elektrownia Ostrołęka, Enea SA i Energa SA.

Szacowana wartość szkody majątkowej przekracza 1 mld zł. Jak poinformował rzecznik ministra koordynatora służb specjalnych Jacek Dobrzyński, chodzi o straty spowodowane niekompetencją i niedopełnieniem obowiązków przez członków zarządów oraz rad nadzorczych wymienionych spółek.

Minister sprawiedliwości i prokurator generalny Waldemar Żurek poinformował, że śledczy nie ujawnią nazwisk zatrzymanych. Wyjaśnił, że wśród nich znajdują się prezesi, wiceprezesi oraz członkowie zarządów i rad nadzorczych spółek, które odnotowały największe straty w związku z tą wielomiliardową aferą.

Według Radia Zet jednym z zatrzymanych jest Grzegorz Ksepko, były wiceprezes Energi SA, a obecnie przedstawiciel prezydenta w Krajowej Radzie Sądownictwa. Informację tę potwierdziła jego żona, Monika Ksepko, podczas porannej rozmowy telefonicznej z Telewizją Republika.

Radio Zet informowało także o zatrzymaniu Mirosława Kowalika, obecnego prezesa polskiego oddziału Westinghouse, firmy odpowiedzialnej za budowę pierwszej elektrowni jądrowej. W okresie objętym śledztwem Kowalik kierował Eneą.

Elektrownia Ostrołęka. Od projektu węglowego do inwestycji gazowej

Energa rozpoczęła przygotowania do budowy nowego bloku węglowego w Elektrowni Ostrołęka w 2009 r. We wrześniu 2012 r. projekt wstrzymano z powodu trudności z pozyskaniem finansowania. Spółka uznała, że inwestycja będzie możliwa dopiero po znalezieniu partnera strategicznego. Jesienią 2016 r. Enea nabyła połowę udziałów w przedsięwzięciu. Wiosną 2018 r. konsorcjum GE Power i Alstom wygrało przetarg na budowę bloku węglowego o mocy 1000 MW za ponad 6 mld zł. Prace budowlane rozpoczęto pod koniec 2018 r., lecz wiosną 2020 r. zostały zawieszone.

W czerwcu 2020 r. Enea i Energa zdecydowały o dalszej realizacji projektu, zmieniając jednak technologię na gazową. Zawarto również trójstronne porozumienie z PKN Orlen, który od końca kwietnia 2020 r. był większościowym właścicielem Energi. Dokument określał zasady dalszego zaangażowania poszczególnych spółek w inwestycję.

W grudniu 2020 r. Enea zrezygnowała z udziału w budowie elektrowni gazowej. W tym samym miesiącu Energa, Orlen i PGNiG podpisały nową umowę inwestycyjną. W styczniu 2021 r. utworzono spółkę CCGT Ostrołęka Sp. z o.o., w której Energa i Orlen objęły łącznie 51 proc. udziałów, a PGNiG pozostałe 49 proc. W kwietniu 2021 r. UOKiK wyraził zgodę na powołanie spółki. Miesiąc wcześniej rozpoczęto rozbiórkę wybudowanych już elementów bloku węglowego.

Złoty Laur 2026 - Kultura i Biznes - Strabag sp. z.o.o.
Porachunki Osobiste
Sytuacja pokolenia X na rynku pracy. Rozmawiamy o raporcie Geex. PORACHUNKI OSOBISTE

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki

ROLKI