Jedna rezerwacja może skończyć się eksmisją. Egipt zaostrza przepisy dla turystów

Planujesz wakacje w Egipcie i wynajmujesz apartament zamiast hotelu? Lepiej upewnij się, że działa legalnie. Nowe przepisy mogą uderzyć nie tylko w właścicieli nieruchomości, ale też w turystów. W skrajnym przypadku goście będą musieli natychmiast opuścić wynajęty lokal i stracić wpłacone pieniądze.

Panorama Kairu z zabytkowym meczetem i nowoczesną panoramą miasta. O zmianach dla turystów w Egipcie przeczytasz na SE Superbiz.
Autor: Pixabay.com
  • Egipt wprowadza rewolucyjne przepisy dotyczące wynajmu krótkoterminowego, celując w tysiące nielegalnych apartamentów wakacyjnych.
  • Właściciele muszą uzyskać licencję, a brak rejestracji obiektu grozi jego natychmiastowym zamknięciem i eksmisją turystów.
  • Dowiedz się, jak zweryfikować legalność wynajmu, by uniknąć utraty pieniędzy i nagłego zakończenia urlopu.

Jeszcze do niedawna wynajem prywatnego apartamentu w Egipcie był dla wielu turystów sposobem na znacznie tańsze wakacje niż pobyt w hotelu. Za w pełni wyposażone mieszkanie w Hurghadzie można zapłacić około 140 euro za tydzień, podczas gdy najtańszy tygodniowy pobyt dwóch osób w hotelu z opcją all inclusive kosztuje około 7 tys. zł. Teraz jednak Egipt postanowił uporządkować rynek wynajmu krótkoterminowego i zapowiada zdecydowane kontrole. Skutki nowych przepisów mogą odczuć również zagraniczni turyści.

Koniec z anonimowym wynajmem. Egipt zmienia zasady

Ministerstwo Turystyki i Starożytności Egiptu ogłosiło, że wszystkie tzw. wakacyjne apartamenty będą musiały zostać wpisane do jednolitego państwowego rejestru. Oznacza to, że właściciele oferujący noclegi dla turystów będą mogli działać wyłącznie po uzyskaniu oficjalnej licencji.

Decyzję poprzedziły szeroko zakrojone kontrole rynku. Jak ujawniły egipskie władze, aż około 23 tysięcy obiektów noclegowych funkcjonuje z naruszeniem obowiązujących przepisów. Chodzi przede wszystkim o prywatne apartamenty, wille i mieszkania wynajmowane przez internet lub media społecznościowe. Zdaniem resortu część właścicieli nie odprowadza podatków, nie zgłasza gości odpowiednim służbom, a ich status prawny często pozostaje niejasny.

Turyści też mogą mieć problem

Choć nowe regulacje są skierowane przede wszystkim do właścicieli nieruchomości, konsekwencje mogą odczuć również osoby planujące wakacje. Jeżeli podczas kontroli okaże się, że wynajmowany apartament działa bez wymaganej licencji, policja może go zamknąć i zapieczętować. To oznacza, że turyści będą musieli natychmiast opuścić wynajęty lokal, nawet jeśli opłacili cały pobyt z góry. To jednak nie koniec problemów. Według nowych zasad odzyskanie pieniędzy za taki pobyt może być bardzo trudne, ponieważ sama transakcja zostanie uznana za nielegalną.

Dlaczego Egipt zaostrza przepisy?

Minister turystyki Sherif Fathi przekonuje, że celem zmian nie jest utrudnianie życia właścicielom apartamentów ani nakładanie nowych opłat. Jak wyjaśnia, chodzi przede wszystkim o poprawę bezpieczeństwa cudzoziemców, kontrolę standardów sanitarnych oraz skuteczniejsze monitorowanie miejsc, w których zatrzymują się zagraniczni goście. Władze podkreślają również, że legalnie działające hotele i pensjonaty od lat mają obowiązek zgłaszania gości odpowiednim służbom. Prywatny rynek wynajmu funkcjonował natomiast często poza tym systemem.

Jest rok na dostosowanie, ale kontrole ruszyły już teraz

Egipskie ministerstwo przewidziało 12-miesięczny okres przejściowy, który ma pozwolić właścicielom na zalegalizowanie działalności. Nie oznacza to jednak, że przez rok nic się nie wydarzy. Jak zapowiedział minister, inspekcje sprawdzające legalność apartamentów prowadzone są już teraz.

Każdy właściciel będzie musiał uzyskać certyfikat wydawany przez Ministerstwo Turystyki i umieścić numer licencji EHTA w widocznym miejscu przy wejściu do obiektu. Co ważne, turysta ma prawo poprosić o okazanie takiego dokumentu jeszcze przed podpisaniem umowy i zapłatą za pobyt.

Jak sprawdzić, czy nocleg jest legalny?

Nowe przepisy oznaczają, że przed rezerwacją warto zachować większą ostrożność niż dotychczas. Eksperci radzą zwrócić uwagę na kilka kwestii:

  • sprawdzić, czy właściciel informuje o numerze licencji,
  • poprosić o okazanie certyfikatu EHTA przed dokonaniem płatności,
  • unikać ofert publikowanych wyłącznie w mediach społecznościowych bez danych właściciela,
  • zachować potwierdzenia płatności i korespondencję.

To szczególnie ważne dla osób wybierających prywatne apartamenty zamiast hoteli.

Apartament nadal tańszy niż hotel

Mimo nowych regulacji prywatne mieszkania pozostają jedną z najtańszych form wypoczynku w Egipcie. Obecnie wynajęcie dwuosobowego apartamentu w Hurghadzie kosztuje około 140 euro za tydzień, a dwutygodniowy pobyt można znaleźć za około 200 euro. Dla porównania, najtańsze tygodniowe wakacje w hotelu z opcją all inclusive dla dwóch osób to wydatek rzędu 7 tys. zł.

To właśnie duża różnica w cenach sprawia, że wielu turystów nadal wybiera prywatne noclegi. Po zmianach wprowadzanych przez Egipt trzeba jednak pamiętać, że niska cena nie będzie już jedynym kryterium. Coraz większe znaczenie będzie miało także to, czy wybrany apartament posiada wymaganą licencję i działa zgodnie z nowymi przepisami.

Łukasz Chaberski - Polskie Porty Lotnicze | IMPACT 2026
QUIZ PRL. Harcerstwo w PRL. Pamiętacie, jak wyglądały wakacje sprzed dekad?
Pytanie 1 z 15
Jak nazywali się najmłodsi członkowie ZHP w PRL?
QUIZ PRL. Harcerstwo w PRL. Pamiętacie, jak wyglądały wakacje sprzed dekad?

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki