Spis treści
Bałtyk nadal przyciąga turystów
Wrzesień, październik, listopad, a nawet początek grudnia mogą być świetnym momentem na krótki urlop. Z danych portalu Triverna wynika, że po wakacjach Polacy najczęściej wybierają krótkie, 2-3-dniowe wyjazdy. Zamiast tygodnia nad morzem coraz częściej stawiamy na szybki reset, SPA, wellness albo miejski wypad połączony ze zwiedzaniem i dobrym jedzeniem.
Największym zainteresowaniem cieszy się Zachodniopomorskie, na które przypada 29,75 proc. rezerwacji. Kolejne są Dolnośląskie (16,77 proc.), Małopolskie (14,51 proc.) i Śląskie (14,07 proc.). W pierwszej szóstce znalazły się także Pomorskie i Warmińsko-Mazurskie. Łącznie te województwa odpowiadają za ponad 88 proc. rezerwacji.
Szczyrk przed Kołobrzegiem
Jeśli chodzi o konkretne miejscowości, liderem jest Szczyrk – 4,9 proc. rezerwacji. Tuż za nim znalazły się Kołobrzeg (4,55 proc.) i Sarbinowo (4,04 proc.). W pierwszej piątce są także Międzyzdroje i Karpacz.
– Na bieżąco śledzimy, czego szukają na naszej stronie turyści i widzimy dużą różnorodność. Jedni szukają górskiego wyjazdu i aktywnego wypoczynku, inni wybierają morze, a jeszcze inni stawiają na miejski city break – mówi Alicja Jagodzińska, E-commerce Manager w Triverna.pl.
Jak dodaje, wśród najczęściej wyszukiwanych miejscowości prowadzi Zakopane, a za nim są Kołobrzeg i Karpacz. Popularne są również Gdańsk, Szklarska Poręba, Międzyzdroje i Świnoujście.
Nad morzem już od 189 zł
Największą zaletą jesiennych wyjazdów są jednak ceny. Po wakacyjnym szczycie hotele muszą walczyć o klientów, dlatego szczególnie w listopadzie i na początku grudnia można trafić na bardzo atrakcyjne oferty.
Nad Bałtykiem pokój ze śniadaniem można znaleźć już od 189 zł za dobę. Wariant z pełnym wyżywieniem zaczyna się od 276 zł.
W górach jest niewiele drożej. Ceny startują od 199 zł ze śniadaniem i 255 zł z wyżywieniem. Na Mazurach trzeba liczyć się z wydatkiem od 292 zł za dobę ze śniadaniem i od 299 zł z wyżywieniem.
To oznacza, że za pieniądze, które latem wystarczały na przeciętny nocleg, jesienią można czasem znaleźć hotel o znacznie wyższym standardzie. W grę wchodzą nawet obiekty cztero- i pięciogwiazdkowe z basenami, SPA i strefami wellness.
Miasto też kusi cenami
Nie każdy chce jednak jechać nad morze albo w góry. Jesienią popularne są również krótkie wypady do największych polskich miast.
Najtańsze oferty ze śniadaniem zaczynają się od 249 zł w Krakowie i Wrocławiu. W Łodzi jest to 278 zł, w Poznaniu 302 zł, w Gdańsku 340 zł, a w Warszawie 370 zł za dobę.
Jesienny urlop nie musi więc oznaczać wielkiego wydatku. Kilka dni nad morzem, w górach albo w mieście może być dobrym sposobem na odpoczynek po wakacjach. Tym bardziej że poza sezonem za podobne pieniądze można dostać znacznie więcej.