Kaucja miała ułatwić życie. Polacy zasypali urzędników skargami

Miał być ekologiczny sukces i wygoda dla klientów. Tymczasem od startu systemu kaucyjnego do Głównego Inspektoratu Ochrony Środowiska wpłynęły już 104 zgłoszenia dotyczące jego działania. Polacy skarżą się m.in. na awarie butelkomatów, problemy z odbiorem opakowań i kłopoty z odzyskaniem należnej kaucji.

Ręka osoby wkładającej plastikową butelkę do otworu butelkomatu. O problemach z systemem kaucyjnym pisze SE Superbiz.
Autor: Reselekt Dłoń umieszcza plastikową butelkę PET z zieloną zakrętką w otwór butelkomatu, symbolizując system kaucyjny w Polsce, który startuje 1 października. W tle widać niewyraźne zarysy samochodów. O systemie kaucyjnym i jego wyzwaniach przeczytasz na Super Biznes.

Narzekamy na butelkomaty

System kaucyjny działa w Polsce od października 2025 roku i objął miliony konsumentów. Za oddaną plastikową butelkę czy puszkę można odzyskać 50 groszy kaucji, a za niektóre butelki szklane nawet złotówkę.

Choć rozwiązanie miało zachęcać do recyklingu i porządkować gospodarkę odpadami, nie obyło się bez problemów.

Coraz więcej skarg od klientów

Główny Inspektorat Ochrony Środowiska poinformował, że od uruchomienia systemu wpłynęły już 104 zgłoszenia i wnioski dotyczące jego funkcjonowania. Niestety, liczba takich sygnałów stale rośnie.

Według urzędników to efekt tego, że zarówno sklepy, jak i konsumenci nadal uczą się nowych zasad. Nie zmienia to jednak faktu, że wiele osób napotyka na trudności podczas próby odzyskania swojej kaucji.

Automat zepsuty? Sklep nie chce pomóc

Najwięcej zgłoszeń dotyczy awarii automatów do przyjmowania opakowań. Klienci skarżą się, że gdy butelkomat przestaje działać, pracownicy sklepów często odmawiają ręcznego przyjęcia butelek i puszek.

Problemem bywają również bony wydawane przez urządzenia. W niektórych przypadkach klienci nie mogli od razu wykorzystać otrzymanego kuponu, ponieważ nie był on jeszcze widoczny w systemie sklepu.

Butelka jest, kaucji nie ma

Lista zgłaszanych nieprawidłowości jest długa. Konsumenci informują między innymi o odmowie przyjęcia opakowań oznaczonych symbolem kaucji, żądaniu okazania paragonu czy wypłacaniu innej kwoty niż ta wskazana na etykiecie.

Pojawiają się także skargi na przepełnione recyklomaty, które nie są na czas opróżniane przez personel. Niektórzy klienci zwracają uwagę, że wieczorem nie mają możliwości oddania opakowań, gdy automat nie działa, a w sklepie czynne są już tylko kasy samoobsługowe.

Urzędnicy uspokajają

GIOŚ podkreśla, że większość zgłoszeń ma charakter incydentalny i nie stanowi zagrożenia dla środowiska. Zdaniem Inspektoratu są to typowe problemy pojawiające się na etapie wdrażania nowego systemu.

Każde zgłoszenie trafia do odpowiedniego wojewódzkiego inspektoratu ochrony środowiska. Jeśli kontrola potwierdzi naruszenie przepisów, przedsiębiorcy mogą zostać ukarani administracyjną karą pieniężną.

Jak odzyskać swoje pieniądze?

Przypomnijmy, że aby odebrać kaucję za butelkę lub puszkę, nie trzeba mieć paragonu. Opakowanie musi jednak posiadać specjalne oznaczenie systemu kaucyjnego i nie może być zgniecione.

Obecnie kaucja wynosi 50 groszy dla plastikowych butelek i puszek oraz 1 zł dla części butelek szklanych wielokrotnego użytku. Głównym celem systemu jest zwiększenie poziomu recyklingu i osiągnięcie unijnych wymogów dotyczących selektywnej zbiórki odpadów.

To dopiero początek zmian

Resort klimatu nie wyklucza dalszych zmian w systemie. Rozważane jest między innymi objęcie kaucją jednorazowych butelek szklanych, w tym popularnych „małpek”. Na razie ministerstwo nie planuje jednak rozszerzenia systemu na opakowania po mleku i produktach mlecznych.

Zdaniem analityków system kaucyjny zostanie z nami na lata. Pytanie tylko, jak szybko uda się wyeliminować problemy, które dziś najbardziej irytują klientów.

Butelki do skupu...jak to już dobrze znamy
Quiz. Wielcy sportowcy czasów PRL-u. Sprawdź, czy ich pamiętasz
Pytanie 1 z 15
Ile medali olimpijskich zdobyła Irena Szewińska?

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki