- Cena oleju napędowego w Polsce osiągnęła rekordowy poziom 8,69 zł/l (stan na 25 marca 2026 r.), przewyższając poprzedni szczyt z 2022 roku.
- Benzyna również drożeje, ale wolniej, a eksperci wskazują, że ceny diesla mogą zbliżyć się do 9, a nawet 10 zł/l.
- Wzrost cen jest efektem globalnych napięć geopolitycznych
- Rząd rozważa obniżki VAT i akcyzy, ale rezerwuje te działania na "najczarniejszą godzinę", by móc zareagować na dalsze pogorszenie sytuacji.
Rekordowe ceny diesla w Polsce
Rynek paliw w Polsce wszedł w nową fazę cenową. Z danych z 25 marca 2026 r. wynika, że średnia cena oleju napędowego osiągnęła poziom 8,69 zł za litr, co oznacza najwyższy wynik w historii.
Dotychczasowy szczyt wynosił 8,08 zł i został odnotowany 19 października 2022 r. w czasie kryzysu energetycznego po agresji Rosji na Ukrainę. Obecna sytuacja pokazuje, że presja cenowa powróciła ze zdwojoną siłą.
Benzyna także drożeje, ale wolniej
Podwyżki objęły również benzynę. PB95 kosztuje średnio 7,14 zł za litr, co oznacza wzrost o 35 gr w ciągu tygodnia. Skala zmian jest jednak wyraźnie mniejsza niż w przypadku diesla, który stał się głównym czynnikiem niepokoju kierowców i firm transportowych.
Na wielu stacjach ceny oleju napędowego już teraz zbliżają się do 9 zł, choć wciąż można znaleźć miejsca z poziomem około 8,20–8,30 zł.
Wpływ Orlenu i sytuacji globalnej
Eksperci wskazują, że wcześniejsze działania Orlenu – ograniczenie marż i promocje – chwilowo hamowały wzrosty. Jednak ostatnie wydarzenia geopolityczne, w tym napięcia związane z działaniami Donalda Trumpa wobec Iranu, podbiły ceny ropy i przełożyły się na rynek hurtowy.
Czy rząd obniży VAT na paliwa
Na razie rząd nie zdecydował się na obniżkę podatków ani uwolnienie rezerw. Premier Donald Tusk podkreśla, że takie działania są rozważane, ale pozostają w rezerwie na trudniejszy moment.
Eksperci wyliczają, że obniżka VAT do 8 proc. mogłaby zmniejszyć cenę diesla nawet o 1,4 zł, a redukcja akcyzy przyniosłaby około 29 gr ulgi na litrze.
Możliwe skutki dla gospodarki
Utrzymujące się wysokie ceny paliw mogą przełożyć się na koszty transportu i produkcji, a w konsekwencji na wzrost cen towarów i usług. To z kolei zwiększa ryzyko podbicia inflacji w 2026 roku.
Na razie wszystko wskazuje na to, że rynek paliw pozostanie niestabilny, a scenariusz 10 zł za litr diesla przestaje być jedynie teoretyczny.
Polecany artykuł:
