- Państwa UE zatwierdziły restrykcyjną klauzulę ochronną do umowy handlowej z Mercosur, która ma chronić europejskich producentów.
- Klauzula będzie uruchamiana, gdy ceny wrażliwych produktów rolnych (np. wołowina, drób, nabiał) w UE spadną o 5%.
- Polska była jednym z krajów, które zabiegały o bardziej rygorystyczną wersję tej klauzuli.
- Mechanizm ten ma zapobiec negatywnym skutkom preferencji celnych dla importu z Argentyny, Brazylii, Paragwaju i Urugwaju
Zatwierdzenie klauzuli ochronnej: co to oznacza dla rolników?
Piątkowa decyzja ambasadorów państw członkowskich UE stanowi istotny przełom w wieloletnich negocjacjach dotyczących porozumienia handlowego z krajami Mercosur (Argentyna, Brazylia, Paragwaj, Urugwaj). Zgoda na wprowadzenie tzw. klauzuli ochronnej była jednym z warunków, od których uzależniano poparcie dla całej umowy, zwłaszcza ze strony państw o silnym sektorze rolniczym, takich jak Polska, Francja czy Irlandia. Mechanizm ten ma w założeniu działać jak hamulec bezpieczeństwa dla europejskiego rynku.
Głównym celem klauzuli jest ochrona unijnych producentów przed gwałtownym i znaczącym wzrostem importu określonych towarów rolnych po preferencyjnych stawkach celnych. Decyzja ta jest postrzegana jako kluczowy krok w stronę ochrony unijnych rolników przed potencjalnymi negatywnymi skutkami liberalizacji handlu z Ameryką Południową. Obawy dotyczą przede wszystkim importu wołowiny, drobiu, cukru oraz nabiału, czyli sektorów, w których kraje Mercosur mają znaczącą przewagę konkurencyjną ze względu na niższe koszty produkcji i mniej rygorystyczne normy środowiskowe.
Jak dokładnie będzie działać nowy mechanizm ochronny?
Diabeł, jak zwykle, tkwi w szczegółach. Zgodnie z informacjami przekazanymi przez źródło unijne, klauzula została przyjęta w bardziej restrykcyjnej formie, niż pierwotnie zakładano. To duży sukces państw, które lobbowały za jak najsilniejszymi zabezpieczeniami. Pierwotna propozycja zakładała, że mechanizm ochronny mógłby zostać uruchomiony, gdy ceny produktów wrażliwych spadną o 8 proc. w wyniku zwiększonego importu. Ostatecznie próg ten został obniżony.
Zgodnie z przyjętymi ustaleniami, nowa klauzula ochronna zostanie uruchomiona automatycznie, gdy import z krajów Mercosur spowoduje spadek cen produktów wrażliwych na unijnym rynku o 5 procent. W praktyce oznacza to, że Unia Europejska będzie mogła znacznie szybciej zareagować na destabilizację rynku, na przykład poprzez czasowe zawieszenie preferencji celnych i powrót do standardowych stawek. Decyzja ta jest odpowiedzią na silną presję ze strony organizacji rolniczych, które od lat ostrzegały przed otwarciem unijnego rynku bez odpowiednich gwarancji.
Umowa UE-Mercosur: jakie są dalsze kroki i kontrowersje?
Zatwierdzenie klauzuli ochronnej otworzyło drogę do głosowania nad całością umowy handlowej. Negocjacje w tej sprawie toczą się od ponad 20 lat i budzą ogromne kontrowersje. Zwolennicy porozumienia wskazują na olbrzymie korzyści dla europejskiego przemysłu, zwłaszcza motoryzacyjnego i farmaceutycznego, który zyskałby łatwiejszy dostęp do liczącego ponad 260 milionów konsumentów rynku Ameryki Południowej. Z drugiej strony, umowa napotyka potężny opór, co znalazło odzwierciedlenie w samym głosowaniu. Przeciwko przyjęciu całości porozumienia zagłosowały Polska, Francja, Irlandia, Węgry i Austria, a Belgia wstrzymała się od głosu.
Przeciwnicy, poza obawami o przyszłość europejskiego rolnictwa, podnoszą argumenty związane z ochroną środowiska. Wskazują, że zwiększenie produkcji rolnej w krajach Mercosur, zwłaszcza w Brazylii, może przyspieszyć wylesianie Amazonii. Mimo to, umowa handlowa UE-Mercosur wciąż budzi ogromne emocje i jest przedmiotem ostrego sporu między zwolennikami wolnego handlu a organizacjami rolniczymi i ekologicznymi. Piątkowa decyzja w sprawie klauzuli ochronnej jest próbą znalezienia kompromisu, jednak ostateczny kształt i przyszłość relacji handlowych między blokami wciąż pozostają sprawą otwartą.
Polecany artykuł:
