Kolej bije rekordy, ale rachunek rośnie. Wicemarszałek: nawet miliard złotych rocznie

Dolny Śląsk wciąż odbudowuje się po powodzi, ale jednocześnie mocno inwestuje w kolej. Pociągi do Karpacza przewiozły w rok ponad 320 tys. pasażerów. Rozwój ma jednak swoją cenę. Dopłaty do połączeń wynoszą dziś 450 mln zł rocznie, a w przyszłości mogą sięgnąć miliarda – mówił „Super Biznesowi” Michał Rado.

KARPACZ 2026 Michał Rado
  • Dolny Śląsk, odbudowując się po powodzi, dynamicznie inwestuje w rozwój kolei, odnotowując spektakularny wzrost liczby pasażerów.
  • Sukcesy, jak linia do Karpacza z ponad 320 tysiącami podróżnych, napędzają plany rozbudowy, lecz roczne dopłaty mogą wzrosnąć z 450 mln do miliarda złotych.
  • Sprawdź, które nowe trasy powstaną i czy te gigantyczne wydatki oznaczają rewolucję w podróżowaniu po regionie dla każdego!

Dwa lata po wielkiej powodzi Dolny Śląsk nadal usuwa jej skutki. W rozmowie z Łukaszem Trybulskim podczas 35. Forum Ekonomicznego w Karpaczu wicemarszałek województwa Michał Rado mówił, że wciąż trwają remonty dróg i mostów. Odbudowywana infrastruktura ma być już przygotowana na kolejne ekstremalne zjawiska – samorząd stosuje mocniejsze materiały, dodatkowe ściany oporowe, podnosi drogi i zmienia konstrukcje mostów, aby ułatwić przepływ wody.

Problemem okazały się jednak nie tylko fizyczne zniszczenia. Po powodzi przyszła – jak określił to Rado – „druga fala”, czyli odpływ turystów z Kotliny Kłodzkiej. Mimo że wiele największych atrakcji nie ucierpiało, informacje o zalaniach, braku prądu czy zamkniętych obiektach sprawiły, że ludzie masowo odwoływali rezerwacje. Dziś turyści stopniowo wracają, choć według wicemarszałka tegoroczny sezon nie spełnił jeszcze oczekiwań wszystkich przedsiębiorców.

Pociągi do Karpacza okazały się hitem. Ponad 320 tys. pasażerów

Jednym ze sposobów na przyciągnięcie turystów ma być kolej. Po przywróceniu połączeń do Karpacza w czerwcu 2025 r. zainteresowanie okazało się ogromne. Rado mówił o około 320 tys. pasażerów w ciągu 12 miesięcy. Dane Kolei Dolnośląskich za okres od czerwca 2025 do maja 2026 wskazują nawet 328 030 podróżnych.

Samorząd chce rozwijać kolejne trasy. Rewitalizowana jest linia do Lądka-Zdroju i Stronia Śląskiego, dzięki której – według zapowiedzi wicemarszałka – podróż z Wrocławia ma zajmować mniej niż dwie godziny. W planach jest również turystyczna trasa przez Pilchowice.

Sukces kolei rodzi jednak nowy problem: Wrocław Główny zaczyna brakować przepustowości na kolejne pociągi. Region czeka więc na renowację Dworca Świebodzkiego.

450 mln zł dopłat do kolei. W przyszłości może być miliard

Rozbudowa sieci oznacza także potężne wydatki. Jak przekazał Michał Rado, Dolny Śląsk dopłaca obecnie do połączeń kolejowych około 450 mln zł rocznie. Po uruchomieniu wszystkich planowanych linii kwota może dojść nawet do miliarda złotych rocznie.

Wicemarszałek wskazał również na niewykorzystany potencjał turystyczny regionu. Jego zdaniem Dolnemu Śląskowi wciąż brakuje spójnej sieci tras rowerowych. Powstająca Cyklostrada Dolnośląska ma docelowo połączyć powiaty i ułatwić dojazd m.in. w góry, Dolinę Baryczy czy okolice Stawów Milickich.

Rozmowa odbyła się podczas drugiego dnia 35. Forum Ekonomicznego w Karpaczu, którego „Super Biznes” jest partnerem. Tegoroczna edycja trwa od 8 do 10 września i gromadzi ponad 6 tys. uczestników.

QUIZ PRL. Gdy cała Polska marzyła o szóstce. Pamiętasz te kolejki i bębnowe maszyny?
Pytanie 1 z 15
W którym roku powstał Totalizator Sportowy?
QUIZ PRL. Gdy cała Polska marzyła o szóstce. Pamiętasz te kolejki i bębnowe maszyny?

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki