Kompletny paraliż linii lotniczych, setki lotów odwołanych. Te dwa lotniska mają szczególne kłopoty

2026-04-10 7:40

Ogromne utrudnienia dla pasażerów Lufthansy. Setki odwołanych lotów z głównych lotnisk w Niemczech, czyli Frankfurtu i Monachium. Strajk personelu pokładowego może wpłynąć także na połączenia z Polską. Sprawdź szczegóły

  • Rozpoczął się strajk personelu pokładowego Lufthansy, który potrwa od północy do 22:00 w piątek, skutkując odwołaniem setek lotów.
  • Protest dotyczy głównych hubów Lufthansy we Frankfurcie i Monachium, a także regionalnej linii Lufthansa CityLine na wielu niemieckich lotniskach, wpływając również na połączenia do Polski.
  • Główną przyczyną strajku jest brak porozumienia w sprawie umowy zbiorowej i niezadowolenie związku Ufo z dotychczasowych ofert Lufthansy.
  • To już trzeci duży protest w Lufthansie w tym roku, po wcześniejszych strajkach pilotów w marcu i lutym, które dotknęły dziesiątki tysięcy pasażerów.

Paraliż na niemieckich lotniskach. Które loty są odwołane?

W piątek pasażerowie niemieckiego przewoźnika obudzili się w zupełnie innej rzeczywistości. O północy rozpoczął się strajk personelu pokładowego Lufthansy, zorganizowany przez związek zawodowy Ufo. Protest ma potrwać do godziny 22:00 i obejmuje wszystkie odloty z dwóch kluczowych lotnisk w Niemczech – Frankfurtu nad Menem i Monachium. To główne centra przesiadkowe firmy, więc skutki akcji odczuwalne są w całej siatce połączeń. To główne huby przewoźnika, stąd także pasażerowie na innych lotniskach muszą liczyć się z odwoływanymi lotami, także do Polski.

To jednak nie koniec problemów. Strajk objął również loty regionalnej linii Lufthansa CityLine. Tutaj lista lotnisk, z których odloty są zagrożone, jest znacznie dłuższa i obejmuje:

  • Frankfurt nad Menem,
  • Monachium,
  • Hamburg,
  • Bremę,
  • Stuttgart,
  • Kolonię,
  • Duesseldorf,
  • Berlin,
  • Hanower.

Niemiecki przewoźnik już odwołał kilkaset lotów, a pasażerowie muszą na bieżąco sprawdzać status swoich rezerwacji.

Dlaczego personel Lufthansy znowu strajkuje?

Według przedstawicieli związkowców, protestu można było uniknąć. Przewodniczący związku Ufo, Joachim Vazquez Buerger, wprost obarcza winą zarząd linii lotniczej. Jego zdaniem firma nie była skłonna do prawdziwych negocjacji. „Odpowiedzialność spoczywa na Lufthansie, która do tej pory nie przedstawiła nawet oferty nadającej się do negocjacji” – stwierdził Buerger.

O co toczy się spór? Główną przyczyną, dla której zorganizowano strajk w Lufthansie, jest spór o nową umowę zbiorową i obawa o przyszłość około 800 miejsc pracy. Personel pokładowy czuje się zagrożony i uważa, że rozmowy z zarządem nie przynoszą żadnych konkretnych rozwiązań, które mogłyby zabezpieczyć ich zatrudnienie na godnych warunkach. Brak postępów w negocjacjach doprowadził do eskalacji konfliktu i decyzji o rozpoczęciu akcji protestacyjnej.

Piątkowy paraliż nie jest odosobnionym przypadkiem. To już trzecia duża akcja protestacyjna w Lufthansie od początku roku, co pokazuje, jak napięta jest atmosfera w firmie.

Quiz. Tak smakowało dzieciństwo w PRL-u. Czy poradzisz sobie w tej słodkiej podróży do przeszłości?
Pytanie 1 z 10
Jednym z najpopularniejszych i najtańszych deserów był ryż zapiekany z owocami. Jakimi?
Shorts: W SAMOLOTACH RZĄDOWYCH SIĘ PIJE!

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki