Koniec 800 plus i dzieci dopłacą do emerytur rodziców. Nowy plan Morawieckiego

To jedna z najbardziej zaskakujących propozycji dotyczących polityki rodzinnej od lat. Środowisko Mateusza Morawieckiego chce zlikwidować 800 plus dla dzieci do 3. roku życia i zastąpić je nowym świadczeniem. W planie są także zmiany, które mogą wpłynąć na przyszłe emerytury milionów Polaków.

Mateusz Morawiecki w ciemnym garniturze i okularach. O planowanych zmianach w 800 plus przeczytasz na SE Superbiz.
Autor: Super Express Mateusz Morawiecki
  • Stowarzyszenie "Rozwój Plus" Mateusza Morawieckiego przedstawiło śmiałe propozycje reformujące politykę rodzinną i system emerytalny.
  • W planach jest likwidacja 800 plus dla najmłodszych na rzecz "Pensji Rodzicielskiej" oraz nowatorski mechanizm, gdzie dzieci zasilają emerytury rodziców

Kryzys demograficzny staje się jednym z głównych tematów politycznej debaty. Środowisko skupione wokół Mateusza Morawieckiego przedstawiło pakiet propozycji, które – według autorów raportu – mają zwiększyć liczbę urodzeń i poprawić sytuację przyszłych emerytów. Największe emocje budzą jednak dwie zapowiedzi: zmiany w programie 800 plus oraz nowy mechanizm finansowania emerytur.

800 plus tylko od 3. roku życia? Tak miałaby wyglądać reforma

Jednym z filarów programu jest wprowadzenie tzw. Pensji Rodzicielskiej. Zgodnie z propozycją rodzic dziecka w wieku od 0 do 3 lat otrzymywałby świadczenie w wysokości płacy minimalnej. Miałoby ono charakter wynagrodzenia, a więc byłoby opodatkowane i oskładkowane, zapewniając prawo do ubezpieczenia zdrowotnego oraz wyższy kapitał emerytalny.

Aby sfinansować nowe rozwiązanie, Rozwój Plus proponuje likwidację kilku obecnych programów. Chodzi o 800 plus dla dzieci do 3. roku życia, świadczenie Aktywny Rodzic oraz tzw. kosiniakowe. Według autorów raportu koszt Pensji Rodzicielskiej wyniósłby 40–42 mld zł rocznie, jednak po likwidacji wskazanych świadczeń spadłby do około 23–25 mld zł.

Dzieci dopłacałyby do emerytur rodziców

Drugą propozycją jest Emerytalna Składka Rodzinna. Zakłada ona, że jedna czwarta składki emerytalnej pracującego dziecka trafiałaby do jego rodziców – po jednej ósmej dla każdego z nich. Pozostałe trzy czwarte nadal zasilałyby indywidualne konto emerytalne dziecka. Mechanizm miałby obowiązywać niezależnie od tego, czy rodzice są już emerytami, czy wciąż pracują.

Autorzy raportu przekonują, że obecny system nie docenia wysiłku rodziców wychowujących przyszłych podatników i płatników składek. Ich zdaniem nowe rozwiązanie miałoby zachęcać do posiadania dzieci, a jednocześnie zwiększać przyszłe emerytury.

Nawet 70 tys. zł więcej na koncie emerytalnym

Wyliczenia przedstawione w raporcie pokazują, że wysokość dodatkowych środków zależałaby od zarobków dziecka. Przy pensji minimalnej na konto jednego rodzica trafiałoby około 1407 zł rocznie, co po 20 latach oznaczałoby zgromadzenie około 28 tys. zł i wzrost emerytury o około 127 zł miesięcznie.

Im wyższe wynagrodzenie dziecka, tym większe korzyści. Jeśli pracowałoby ono za 12 tys. zł brutto, na konto rodzica wpływałoby ponad 3,5 tys. zł rocznie. Po 20 latach dawałoby to ponad 70 tys. zł dodatkowego kapitału, co mogłoby przełożyć się na wzrost świadczenia o około 316 zł miesięcznie. W przypadku rodziców wychowujących dwoje lub więcej pracujących dzieci kwoty byłyby odpowiednio wyższe.

Nie tylko emerytury. Jest cały pakiet zmian

Raport Rozwoju Plus zawiera także szereg innych propozycji dotyczących polityki rodzinnej i rynku pracy. Wśród nich znalazł się bon prokreacyjny w wysokości 30 tys. zł na leczenie niepłodności, zniesienie limitów na część badań wykonywanych w czasie ciąży oraz większa ochrona ojców po narodzinach dziecka.

Stowarzyszenie proponuje również zmiany dotyczące rynku mieszkaniowego. Wśród pomysłów jest nieuwzględnianie posiadania dzieci przy badaniu zdolności kredytowej, dopłaty państwa do części kredytu hipotecznego po urodzeniu dziecka oraz zachęty podatkowe dla właścicieli mieszkań wynajmujących lokale rodzinom z dziećmi.

Eksperci wskazują na problemy

Nie brakuje jednak głosów, że wdrożenie nowego systemu może być bardzo trudne. Eksperci zwracają uwagę, że mechanizm wymagałby objęcia jednym systemem emerytalnym grup, które dziś funkcjonują na odrębnych zasadach, takich jak rolnicy, służby mundurowe czy sędziowie. A to rodzi poważne wyzwania organizacyjne.

Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz, minister Funduszy i Polityki Regionalnej [IMPACT 2026]
QUIZ PRL: Jak dobrze znasz życie emerytów w PRL?
Pytanie 1 z 20
Co w PRL oznaczało przejście na emeryturę dla wielu ludzi?
QUIZ PRL: Jak dobrze znasz życie emerytów w PRL?

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki